Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Postautor: Jeremiah » 2 gru 2019, o 14:38

Innym razem przyszedł do księdza na zwiady młody Ukrainiec, były uczeń szkoły przyzakładowej (preparandy) i pytał, jak silne są oddziały AK za Huczwą. Ks. Bajko odpowiedział mu, że liczą trzy tysiące, choć partyzantów było najwyżej trzydziestu. Na tere­nie powiatu hrubieszowskiego UPA była zdecydowanie silniejsza i lepiej uzbrojona niż AK.

Kiedyś ks. Bajko stojąc w otwartym oknie podsłuchał rozmo­wę Ukraińców szykujących się do krwawej rozprawy z nim samym. Ich rodak zatrudniony w Zakładzie jako szewc, wziął ich jednak do siebie na wódkę i przekonał, że ksiądz nie jest „pol­skim nacjonalistą”, bo na przykład kiedy idzie przez wieś, to zawsze ukraińskie dziecko po główce pogłaszcze. „Nie róbcie tego, bo będzie bieda”.

http://wiez.com.pl/2018/07/09/czas-nien ... eszowskim/
Na górę

Postautor: Gość » 3 gru 2019, o 21:38

Głównym powodem konfliktu na wschodniej Lubelszczyźnie był fakt, że Ukraińcy uznawali ją za ukraińskie Kresy Zachodnie i swoją koncepcję wpisywali w różnorakie plany niemieckie popierające Ukraińców. Jako przykład popierania Ukraińców przez Niemców może służyć chociażby akcja wysiedleńcza Polaków o kryptonimie „Ukraineaktion”, przeprowadzona między 15 stycznia a 6 marca 1943 r., która pociągnęła za sobą wysiedlenie z 64 wsi ponad 12 tys. Polaków z powiatu hrubieszowskiego i osiedlenie na ich miejscu ponad siedem tysięcy Ukraińców.

https://niezlomni.com/po-przeprowadzeni ... FsVaFUV9lY
Na górę

Postautor: Gość » 12 gru 2019, o 12:31

W wyniku pacyfikacji wsi ginęły całe rodziny, które akurat spożywały wigilijną wieczerzę. Ich dobytek oraz zwierzęta hodowlane rabowano, a gospodarstwa palono. Wielu mieszkańców szczęśliwie zaalarmowano na tyle wcześniej, że w porę uciekli. Ci, którym się to nie udało, ukrywali się na strychach lub w piwnicach; część Polaków zginęła w płomieniach.

Nie wszyscy jednak mieli uśpioną czujność; Halina Konopka-Białowąs miała przeczucie, że zbliża się ukraiński atak. „W dzień wigilijny spodziewaliśmy się, że może zdarzyć się coś złego. Przyszła do nas sąsiadka, Anna Hołyk, na Wigilię. Gdy zasiedliśmy do stołu, usłyszeliśmy nagle strzały i zobaczyliśmy łunę pożarów. Zabrałam obrus razem z jedzeniem, po czym uciekliśmy do sąsiadów” – wspominała jedna z mieszkanek Ihrowicy.

https://www.youtube.com/watch?v=uKtfC7ZxcSU

"...Wigilię 1943 roku tragicznie przeżywały rodziny polskie na Kresach, zwłaszcza na Wołyniu. Ponad tysiąc wsi, kolonii i osad polskich zostało spalonych, zrównanych z ziemią, a ponad 50 tysięcy dzieci, kobiet, starców i mężczyzn zostało okrutnie pomordowanych. Tysiące nie pogrzebanych ciał, leżących wokół pogorzelisk, rozwłóczonych po polach i zagajnikach, przykrył śnieg. Ci, którzy ocaleli, z trwogą zasiadali do Wieczerzy Wigilijnej, wielu z nich jej nie dokończyło. Ludobójstwa tego dokonywały bandyckie formacje nazywające się Ukraińską Powstańczą Armią. Oraz sąsiedzi Polaków, ukraińscy chłopi uzbrojeni w siekiery, noże, kosy, widły, drągi, cepy, kłonice i inne narzędzia, na co dzień służące w gospodarstwie. Tym razem użyli ich do bestialskiego mordowania całych rodzin polskich, całych wsi, gmin i powiatów.

Wigilia 1944 roku na Kresach dalej ubroczona była w polskiej krwi. Ukraińcy „dorzynali” resztki ocalałej ludności polskiej na Wołyniu, ludobójcza rzeź przetaczała się przez Małopolskę Wschodnią oraz tzw. „Zakierzonię”..."
Na górę

Postautor: Gość » 15 gru 2019, o 21:13

Antypolskie nastroje Ukraińców były podsycane przez propagandę nacjonalistów z OUN-UPA oraz przez hitlerowców. Wkrótce po klęsce wrześniowej pojawiło się wiele band „rezunów”, które atakowały oddziały polskiego wojska, zwłaszcza te rozproszone i rozbrojone. Na naszym terenie rozbroiły się Armia Lublin i Armia Kraków, ponadto przez rejon Tomaszowa i Rawy Ruskiej przemieszczała się w kierunku granicy węgierskiej Nowogródzka Brygada Kawalerii. Żołnierze tych jednostek byli napadani, rabowani, a nierzadko mordowani. Natomiast Niemców wchodzących do naszych miejscowości Ukraińcy witali uroczyście, organizując święta dziękczynne na cześć Hitlera jako ich wybawiciela. Pojawiały się różnego rodzaju antypolskie i antyżydowskie ulotki i plakaty. Niemcy oczywiście sprzyjali temu w bardziej lub mniej widoczny sposób, dając Ukraińcom w zasadzie wolną rękę w postępowaniu wobec Polaków i Żydów. Powołano „ukraińską milicję”, której szeregi zasilili zagorzali nacjonaliści oraz najgorsze szumowiny. Komendantem posterunku milicji w Szczepiatynie został niejaki Duhojda, a po nim Maslij. Obydwaj wyróżniali się szczególną wrogością wobec Polaków. Przeprowadzali np. nocne i dzienne naloty na polskie rodziny, rabowali mienie, organizowali łapanki na roboty do Niemiec. W samej tylko Turynie złapano z 10 osób (po drodze niektórym udało się zbiec), dużo więcej z Tarnoszyna i okolicznych wsi.

https://www.tygodnikprzeglad.pl/naoczny-swiadek/
Na górę

Postautor: Gość » 24 gru 2019, o 08:16

Banderowcy, wbrew propagandzie i pomimo fanatycznej obrony przed sowietami, aż tak waleczni nie byli. Wskazują na to ich wyjątkowo zbrodnicze działania przeciw ludności cywilnej i wyprowadzanie ich zawsze w przewadze, albo liczebnej, albo logistycznej, np. przy wsparciu wrogów czy wręcz okupantów Polski.

Wystarczy wspomnieć jakie porażki spotykały UPA przy zetknięciu się ze zorganizowaną przez wyszkolonych wojskowych obroną (choć UPA miała tam nadal przewagę liczebną) w Przebrażu (reszta samoobron nie miała tyle szczęścia, bo odpowiedni do tego ludzie zostali wywiezieni przez sowietów). Tak samo alergiczna reakcja spotykała upowców w zetknięciu z 27 Wołyńską Dywizją AK.

Nawet ich cudowna ofensywa i front na rzece Huczwie, do którego powstania doprowadzili, odbywały się warunkach wspierania ich przez Niemców. Polacy bowiem z racji kiepskich sojuszy aliantów, wbrew sobie musieli opowiedzieć się po stronie sowietów. Ludzie z OUN bohaterami z pewnością nie byli. Oś ich działania opierała się zawsze o spryt i usypianie przeciwnika, wzbudzanie u niego wiary, iż się nie ośmieli dokonać pewnych działań, w tym wysoce amoralnych.

https://prawy.pl/43010-polacy-w-niebezp ... -w-polsce/
Na górę


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”