Ryczące motocykle

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Ryczące motocykle

Postautor: corinne » 15 kwie 2018, o 20:09

Od kilku lat w czasie letnich, ciepłych wieczorów w centrum miasta odbywają się wyścigi motocykli, których kierowcy zbiórkę mają na parkingu przy Domu Handlowym, skąd z wielkim upodobaniem oraz rykiem silników ( bez tłumika? ) zjeżdzają w dół do Galerii Rynek i z powrotem wracają na rondo. Czy w dobie monitoringu nasza policja nie mogłaby tego ukrócić?

Re: Ryczące motocykle

Postautor: fuck you » 17 kwie 2018, o 11:20

dolaczam sie do apelu, te barany musza zrozumiec ze nikogo poza nimi nie jara ten ryk i popis, jestescie zalosni i brakuje wam mozgów, pomijam fakt ze mozecie sie pozabijac debile, ale pomyslcie chociaz o malych dzieciach ktore zrywaja sie przerazone tym waszym pierdzeniem bezmozgi

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 17 kwie 2018, o 11:48

popieram przedmówce, a co do samych dawców organów to jak na gorącym uczynku nie złapie ich policja - a ta nie ma czym zmierzyć czy kosiarka nie jest za głośna i ma sportowy tłumik, powinna zabrać motor w danym stanie lawetą na badanie! , cwaniaki zmieniają przy badaniach-przeglądach tłumiki na właściwe i nic się im nie udowadnia, jak by dla przykładu udupić kilku gerojów dwóch kół to może by jeździli normalnie po mieście, swoją drogą dziwi mnie fakt że jeszcze nie ma na Lwowskiej FOTORADARU i kilku progów zwalniających np na Kościuszki (pare by się zdało) okolice diavolo i przejścia na kamiennym kręgu by BARDZO POMOGŁO !! jak to czyta ktoś z władzy niech zastanowi się nad pomysłem.

Próg koło przedszkoli są OK - popieram, na "durnych" ulicach gdzie jeżdżą jak debile też powinny być

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 17 kwie 2018, o 14:19

popieram przedmówce, a co do samych dawców organów to jak na gorącym uczynku nie złapie ich policja - a ta nie ma czym zmierzyć czy kosiarka nie jest za głośna i ma sportowy tłumik, powinna zabrać motor w danym stanie lawetą na badanie! , cwaniaki zmieniają przy badaniach-przeglądach tłumiki na właściwe i nic się im nie udowadnia, jak by dla przykładu udupić kilku gerojów dwóch kół to może by jeździli normalnie po mieście, swoją drogą dziwi mnie fakt że jeszcze nie ma na Lwowskiej FOTORADARU i kilku progów zwalniających np na Kościuszki (pare by się zdało) okolice diavolo i przejścia na kamiennym kręgu by BARDZO POMOGŁO !! jak to czyta ktoś z władzy niech zastanowi się nad pomysłem.

Próg koło przedszkoli są OK - popieram, na "durnych" ulicach gdzie jeżdżą jak debile też powinny być
Wydaje mi się że przy tak ruchliwej ulicy jak lwowska nie ma szans na progi zwalniające bo:
1.służy miały by utrudnienie przy wyjazdach na sygnale już nie wspomnę o straży gdzie rozpędzony wóz strażacki z pełnymi zbiornikami z wodą miałby się wsadzić parę razy na takie progi-po prostu zwalniał by do minimum więc bez sensu a gówniaż jadąc 20KM/h lub stojąc potrafi przygazować aż uszy bolą
2.progi zwalniające przytamowały by ruch już całkowicie.Często jak jadę lwowską wlekę sie za baranem który jedzie 30-40km/h nigdzie mu nie spieszno nawet gdy widzi 100m dalej że pali się zielone już dłuższą chwile i zaraz może się zmienić i dojeżdżasz za nim i stoisz.Wtedy robi się sznur aut a bliżej ronda czy krzyżówek robią sie zatory przez takich baranów bo robią sobie wycieczkę lub boją się jechac przez miasto!Mówię tu o sytuacjach gdzie przy przejściach nikogo nie było by można było ostrożniej jechać itp.
3.Policja powinna posiadać decybelomierz,tymczasowo zatrzymać kierowcę i na jego koszt wezwać lawetę na badanie diagnostyczne gdyby policyjny sprzęt wykrył przekroczenie normy.Wtedy skończyło by się kombinowanie przed badaniem bo nie miał by taki możliwości zamienić tłumika,koszt lawety,badania i mandat nauczył by rozumu
4.Fotoradar to najlepsza opcja i kontrole sprawdzające motocyklistów! Np:Stoją tacy na parkingu zastawić wyjazd i sprawdzać po kolei
5.Sprawdzać też samochody typu ,,agro tuning,, z pseudo forów cultstyle,wv forum itd z Tomaszowa które organizują ,,zloty,,(jeżeli można nazwać tak stanie pół dnia pod marketem autem którego tuning polega na wywaleniu katalizatora,założeniu alusów i naklejeniu nalepki na szybę z logo danego forum czy przyciemnieniem szyby)i robią czasem ryk na lwowskiej.Ogólnie nie mam nic do tych ludzi ale część z tych aut też przekracza normy a chęć zwrócenia na siebie uwagi sprawia że i oni czasem przeginają


Fotoradary i kontrole to podstawa

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 17 kwie 2018, o 14:27

Na Lwowskiej Fotoradar - oto mi chodziło i jak najszybciej światła przy skrzyżowaniu Borowicza/ Lwowska / Sienkiewicza - to koszmarne skrzyżowanie
progi na bocznych ulicach (statystyki wypadków i tam umieścić progi)
a co do Policji to dobrze piszesz.

Powinni zwrócić większą uwagę na motory - ciekawe ilu jeździ bez prawa jazdy..?

pozdrawiam

Re: Ryczące motocykle

Postautor: melka » 17 kwie 2018, o 15:23

Takie "jazdy" zaczynają się na rondzie ,przez Zamojską ,nawrót koło Biedronki i z powrotem na rondo .
W cieple dni okna nie można otworzyć bo huk jest taki że wytrzymać się da .Proponuję żeby jeden z drugim parę razy przejechali się koło swoich domów
zwłaszcza w sobotę po południu lub niedzielę i wtedy zobaczymy czy mieszkańcy będą zadowoleni .

Re: Ryczące motocykle

Postautor: rob » 17 kwie 2018, o 22:15

Czytam i nie wieżę,że aż tylu przeciwników i zero zwolenników.W dawnych czasach też jeździli karetami lecz byli również samotni jeźdźcy. Myślę,że większość wpisów pochodzi od osób,które zapomniały jak poruszać się rowerem,lub są po prostu zazdrośni.Z powodzeniem jeżdżę 5 lat bez kwitów mandatów i kontroli bez uszczerbku na zdrowiu swoim i psychicznym sąsiadów.To tylko 2 kółka i 130 KM ale się da.

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 18 kwie 2018, o 09:19

Czytam i nie wieżę,że aż tylu przeciwników i zero zwolenników.W dawnych czasach też jeździli karetami lecz byli również samotni jeźdźcy. Myślę,że większość wpisów pochodzi od osób,które zapomniały jak poruszać się rowerem,lub są po prostu zazdrośni.Z powodzeniem jeżdżę 5 lat bez kwitów mandatów i kontroli bez uszczerbku na zdrowiu swoim i psychicznym sąsiadów.To tylko 2 kółka i 130 KM ale się da.
nie pozostaje mi nic innego jak bić brawo za szczerość , teraz tylko czekaj aż cię znajdą po IP i skończy się jazda bez kwitów :D jesteś GENIUSZ
Nie zazdroszczę posiadania motoru, ale nie rozumiem dawania w PIZ DE do odcinki przy małolatach, obok idzie rodzina z małym dzieckiem dziecko się budzi/ boi płacze bo Pajac dopier dala manetką do oporu, albo dawanie gazu i hamowanie za 100m , inteligencja na poziomie dolnej półki w monopolowym. Jeżdżenie w trasy ok, ale jęczenie, piłowanie motorami stwarzanie zagrożeń w mieście - NIE.

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 18 kwie 2018, o 09:22

Czytam i nie wieżę,że aż tylu przeciwników i zero zwolenników.W dawnych czasach też jeździli karetami lecz byli również samotni jeźdźcy. Myślę,że większość wpisów pochodzi od osób,które zapomniały jak poruszać się rowerem,lub są po prostu zazdrośni.Z powodzeniem jeżdżę 5 lat bez kwitów mandatów i kontroli bez uszczerbku na zdrowiu swoim i psychicznym sąsiadów.To tylko 2 kółka i 130 KM ale się da.
Co ty dziecko bredzisz?!

Co porównywać czasy gdzie jeżdżono końmi z czasami gdzie jeździ się maszynami które szybciej się poruszają niż konie i łatwiej jest o kolizje?!Czego być tu zazdrosnym?Chcesz jeździj bez papierów Twoja sprawa tylko potem nie płacz że mandat dostaniesz.To że do tej pory nie miałeś wypadku to o niczym nie świadczy gdyż nie wiesz co będzie w przyszłości.Rozmowa tyczy się głównie o to że ,,padaczki,, na których jeździcie powinne być kontrolowane by nie zakłócać spokoju w mieście a pomiar prędkości powinien ograniczyć szarże półgłówków na ulicach nie tylko motocyklowych ale samochodowych także.Piszesz że tylko dwa kółka ale w nieodpowiednich rękach gówniarza czy osoby starszej z mózgiem jak orzeszek mogą wyrządzić taką samą krzywdę jak samochód.Widzę że Twój tok myślenia jest wąziutki skoro podchodzisz tak lekkomyślnie do tego tematu.Nie mam nic przeciwko motorom w mieście lubię je podziwiać ale gdy widzę jak koleś jedzie 20km/h gazuje maszynę bo widzi jakieś laski i myśli że to takie fajne lub gdy jedzie na jednym kole to jest chęć podejść i puknąć mu w ten głupi kask jakimś kijem.Być może będziesz kiedyś miał dziecko i mieszkał blisko ulicy którą będą jeździć tacy ,,kozacy,, jak Ty i będą Ci dziecko budzić to zmienisz zdanie,staniesz kiedyś z boku i popatrzysz że nie wszystko jest takie fajne,trzeba szanować też i innych wokoło.Wyszalej się poza miastem,na parkingach z dala od zabudowań mieszkalnych a nikomu nie będziesz przeszkadzać a w mieście jeździj jak trzeba nikt nie oczekuje więcej tylko ciszy i bezpieczeństwa swojego i dzieci!

Pozdrawiam

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 18 kwie 2018, o 09:31

Czytam i nie wieżę,że aż tylu przeciwników i zero zwolenników.W dawnych czasach też jeździli karetami lecz byli również samotni jeźdźcy. Myślę,że większość wpisów pochodzi od osób,które zapomniały jak poruszać się rowerem,lub są po prostu zazdrośni.Z powodzeniem jeżdżę 5 lat bez kwitów mandatów i kontroli bez uszczerbku na zdrowiu swoim i psychicznym sąsiadów.To tylko 2 kółka i 130 KM ale się da.
Może zwolennicy siedzą cicho bo wiedzą że nie są bez winy?Że nikt tu nie broni jeździć tylko krytykuje zachowania na drodze?

Re: Ryczące motocykle

Postautor: rob » 18 kwie 2018, o 23:04

do pana,który nazwał mnie dzieckiem.jesteś zbyt mało inteligentny bo z prostego tekstu nie jesteś w stanie wyłapać jego sensu.mam troje dzieci i nie mam zamiaru aby zostały sierotami w najbliższym czasie. poza tym mieszkam 50m od dk17 w miejscu gdzie zapier lają po dwie paki.dzisiejsza noc dość chłodna to pośpicie spokojnie cebulaki, pa

Re: Ryczące motocykle

Postautor: przemysl » 19 kwie 2018, o 11:18

do pana,który nazwał mnie dzieckiem.jesteś zbyt mało inteligentny bo z prostego tekstu nie jesteś w stanie wyłapać jego sensu.mam troje dzieci i nie mam zamiaru aby zostały sierotami w najbliższym czasie. poza tym mieszkam 50m od dk17 w miejscu gdzie zapier lają po dwie paki.dzisiejsza noc dość chłodna to pośpicie spokojnie cebulaki, pa
Wiesz, że w przypadku spowodowania jakiegokolwiek wypadku twoje OC nie działa, mimo iz wykupione na motor ? wszystkie szkody wypłaci ubezpieczyciel ale ściągnie z Ciebie regresem ? to jeden z minusów jazdy bez kwitów ..

Re: Ryczące motocykle

Postautor: amg » 19 kwie 2018, o 12:17

Tu nie trzeba progów ani fotoradarów wystarczy, że komendant zarządzi akcję "kontrola poziomu hałasu" i jak zbada taki motur jeden z drugim (nawet na parkingu) to mu pokaże czy mieści się z poziomem, jak nie to zabrać dowód i mandat, przydało by się jeszcze zbadać lampy w osobówkach, bo pchają xenon do swoich trupów i wolą po oczach, o przyciemnianych szybach z przodu (jak ukraińcy) już nie wspomnę, robić to co jakiś czas i skończył by się Texas. Bardzo prosty i skuteczny sposób.

Re: Ryczące motocykle

Postautor: gosc214 » 19 kwie 2018, o 20:52

Od kilku lat w czasie letnich, ciepłych wieczorów w centrum miasta odbywają się wyścigi motocykli, których kierowcy zbiórkę mają na parkingu przy Domu Handlowym, skąd z wielkim upodobaniem oraz rykiem silników ( bez tłumika? ) zjeżdzają w dół do Galerii Rynek i z powrotem wracają na rondo. Czy w dobie monitoringu nasza policja nie mogłaby tego ukrócić?
Najwyższy czas aby ukrócić zakłócanie spokoju mieszkańcom przez tych "wyjców' na rondzie .Niech sie przyniosą na parking obok Domu kombatanta .

Re: Ryczące motocykle

Postautor: Gość » 19 kwie 2018, o 23:57

ale i tak najwiecej hałasu robia pierdki o pojemnosciach do 125cm3 z kombinowanymi tlumikami.
piłuje,miesza biegami a na liczniku dalej 60 ale wazne ze po uszach daje


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”