Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » wczoraj, o 21:43

W 1995 Rada Główna Związku Ukraińców w Polsce złożyła do Sejmu projekt ustawy przyznającym członkom UPA, którzy byli więzieni w czasach stalinowskich, uprawnień kombatanckich. W projekcie ZUwP postulował również, aby państwo polskie wypłaciło odszkodowania ofiarom Akcji Wisła. Nic nie ma natomiast mowy o odszkodowaniach ze strony ukraińskiej dla polskich ofiar ludobójstwa, pomordowanych przez OUN-UPA.

http://www.bibula.com/?p=12245

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 7 wrz 2018, o 20:43

„Rozsiane posterunki milicji ukraińskiej po wszystkich wsiach zużyły ten okres na szkolenie wojskowe młodzieży i odpowiednią propagandę. Zbiórki, sypanie mogił, święcenie narzędzi zbrodni w cerkwiach i na mogiłach (popi zawsze brali czynny udział), procesje, zaklęcia, przysięgi itp. był to wstęp do zbrodniczej akcji. Niesamowicie wyglądało święcenie noży przed rzezią, podobne do tańca wojennego Indian. W nocy przy blasku pochodni, obchodzili w koło mogiłę i wkłuwali w nią noże, ślubując w podobny sposób kłuć Polaków

https://polskaniepodlegla.pl/opinie/ite ... a-polakach

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 30 sie 2018, o 18:03

Łubcze (lubelskie) - relacja Pana Zbigniewa, naocznego świadka mordów


Rozmawiałem z mieszkańcami wsi, między innymi z Panem Zbigniewem T., który jako dziecko przeżył wraz z rodziną tę tragedię. Zaskoczyło mnie to, że opisując ich używał najczęściej sformułowania "te [***]****y"...ale trudno się z nim nie zgodzić słuchając co tam się działo.

https://jezierzyce242.blogspot.com/2018 ... niewa.html

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 22 sie 2018, o 22:38

"Napad na pociag pod Zatyle. 16.06.1944 r.".

https://www.youtube.com/watch?v=e9OsMMf ... e=youtu.be

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 21 sie 2018, o 12:46

Przez cały ten straszny czas pomagała mi moja dobra żona Tosia, teściowa nic nawet nie wiedziała o moim miejscu ukrycia. W tym czasie w naszym domu przebywali banderowcy, którzy gościli się tu niekiedy i na cały głos przechwalali się, jak to Polaków mordowali. Słyszałem to bardzo wyraźnie, gdyż mówili dosłownie nad moja głową. Jednego razu usłyszałem głos Ukraińca, który opowiadał jak zginęła rodzina polska Furtaków, których wcześniej znał dobrze. Kiedy ich znalazł Andrzej Futrak uklęknął przed nim, złożył ręce jak do modlitwy i zaczął go prosić, aby im wszystkim darował życie. Wtedy Ukrainiec Marko z Tumina, jak sam się potem przechwalał, jak go rąbnął siekierą w głowę, aż krew trysnęła na niego! A potem pozabijał wszystkich pozostałych, którzy tam byli, również bezlitośnie rąbiąc ich siekierą.”

https://www.facebook.com/groups/1204349 ... __tn__=K-R

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 19 sie 2018, o 11:34

Najgorsi to byli Ukraińcy, którzy służyli Niemcom, palili oni i mordowali bez litości…

W 1944 roku zaczęło się na Zamojszczyźnie nowe nieszczęście, i Jej drugi strach. Babcia mówi, że jeszcze gorsze nieszczęście od niemieckiego. To była UAP, Ukraińska Armia Powstańcza. Babcia widziała na własne oczy, jako młoda dziewczyna, jak wygląda nienawiść i okrucieństwo Ukraińców. Ci bowiem weszli do jednego z domu i zrobili tam prawdziwą jatkę. Babcia opowiadała mi po latach, jak potrafili zabić człowieka, mężczyznę, kobietę w ciąży, malutkie dziecko. Jak jej znajomi po dzikiej napaści UAP leżeli z jelitami na wierzchu, z rozrąbanymi na pół głowami, krwi hektolitry, ciężko mi o tym pisać… Owa UAP bowiem „podjęła realizację własnego tym razem planu, ‚usunięcia Lachów’ z ziem na wschód od Sanu”. To bardzo pogłębiło i poróżniło Polaków i Ukraińców, sąsiadów wieloletnich. To było celowe działanie nazistów, by węzeł, jaki między Polakami a Ukraińcami istniał, przerąbać na pół. Trudno mówić o wybaczeniu tego bestialstwa – mówi Babcia.

https://wolnemedia.net/w-okrucienstwie- ... i-niemcow/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 17 sie 2018, o 21:38

18 sierpnia 1944 roku: We wsi Hnilcze pow. Podhajce Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym matkę z 2 dzieci zamordowali i spalili w stodole. We wsi Horyniec pow. Lubaczów zamordowali 38-letnią Polkę. We wsi Nowiny Horynieckie pow. Lubaczów upowcy z sotni „Zaliźniaka” spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 26 Polaków, całe rodziny. We wsi Pałanykie pow. Rudki zamordowali 19-letnią Weronikę Suchocką. „Tego potwornego dnia poszła do żony swojego brata Józefa po jego ubrania, /.../ dotarła do wsi Pałanykie. Tam wpadła w ręce oprawców, którzy nie wypuścili jej żywej. Bijąc ją, szydzili z młodej „Laszki” i zabawiali się nią. Wreszcie obnażyli ją, przywiązali, wycięli język, siedzącą na konnym wozie, przystroili zielonymi gałęziami... i wozili po wsi jako symbol konającej Polski. To widowisko trwało przez pół dnia aż do zmroku. Oglądali to wszyscy mieszkańcy Pałynik i nikt nie sprzeciwił się wymyślnym torturom, zadawanym przez zwyrodniałych bandytów z UPA. Wywieźli ją wreszcie w miejsce, na tzw. okopisku, gdzie grzebano padłe zwierzęta, tam wykopali niewielki dół, w którym przysypano ja ziemią w pozycji stojącej, aż po szyję. Zakrwawiona głowa z nieruchoma twarzą i łzawiącymi oczami... została na polu sama. Wszyscy ją opuścili, choć płaczące oczy świadczyły, że jeszcze żyje, lecz nie jest w stanie wydostać się spod ziemi... Nikt nie wie, kiedy skonała. Nazajutrz złoczyńcy przysypali głowę ziemią, tworząc nagrobek młodej polskiej męczennicy, którą dobry Bóg z pewnością zaliczył do grona swoich świętych i męczenników”

https://polishholokaust.blogspot.com/20 ... sie-w.html

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 6 sie 2018, o 21:53

Ludzie leżący na trawie w lesie to pasażerowie pociągu relacji Bełżec – Lwów. 16 czerwca 1944 r. ukraiński maszynista Zachariasz Procyk zatrzymał pociąg kilkanaście kilometrów za Bełżcem, w odludnym, ustalonym miejscu niedaleko Zatyla. Do wagonów wtargnęli bandyci UPA i po sprawdzeniu dokumentów pasażerów wymordowali wszystkich Polaków (kilkadziesiąt osób). Zabijano kobiety i kilkuletnie dzieci. Ciężarną Polkę przebito bagnetami, innej rozpruto brzuch i odrąbano dłoń. Kilkuletniej dziewczynce rozbito głowę. Fotografia dokumentująca ten mord została wykonana przez Wojciecha Iwulskiego na rozkaz AK (przed żandarmerią niemiecką, na miejsce zbrodni dotarł oddział AK).

http://wprawo.pl/2018/08/06/skandaliczn ... olenczego/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 6 sie 2018, o 12:18

W nocy z 1 na 2 sierpnia 1943 roku w kol. Leonówka upowcy dokonali rzezi 150 Polaków. Całe rodziny ginęły od kul, noży, siekier i innych narzędzi, bądź płonęły żywcem. Dziewczynkę Władysławę Bagińską wytropili w stogu siana i zasztyletowali, zamordowali także jej rodziców i pięcioro rodzeństwa. Wdowę Marcelinę Piotrowską zarąbali siekierą, jej 9-letnią córkę Władysławę i 7-letnią Romualdę zakłuli widłami, 5-letniego syna Stefana zarąbali siekierą a 3-letniego syna Waldemara zastrzelili.

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 5 sie 2018, o 07:56

We wsi Trójca pow. Śniatyn upowcy z sotni „Rizuna” spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 86 Polaków (głównie kobiety i dzieci ponieważ mężczyźni byli powołani do WP), 1 Żydówkę, którą ukrywali Polacy oraz 9 Ukraińców. „Przez szczeliny w ścianie widziałem, jak wyprowadzono z chaty moich teściów. Kazano im przynieść miski na krew. Teściowi obcięto rękę, a teściowej pierś, szybko skonali” ( Józef Laskowski; w: Siekierka..., s. 661; stanisławowskie). „Najbardziej torturowany był Marcinkowski. Jego żona, Petronela, która cudem ocalała, opowiadała później, że przywiązano jej męża drutem kolczastym do sieczkarni, jej kazano trzymać przy nim zapaloną świeczkę, a oni rzucali w niego nożami” (Józef Dadyński; w: Siekierka..., s. 651; stanisławowskie). „Następnego dnia ja z bratem Józefem poszliśmy z Zabłutowa do Trójcy dowiedzieć się, co się stało z mamą. Idąc przez wieś widzieliśmy trupy pomordowanych Polaków. Widziałem leżącego w przydrożnym rowie mojego kolegę, którego imienia i nazwiska nie pamiętam. Leżał na plecach. W twarz miał wbitą siekierę. Był w moim wieku, miał 10 lat. Widziałem także na drodze klęczącą nago 18-letnią dziewczynę, mieszkankę Trójcy. Nazwiska jej nie pamiętam. Nie żyła, ale trwała w pozycji klęczącej. Miała wyłupione oczy oraz zerwaną skórę z piersi i obu rąk od łokci do dłoni. /.../

https://www.facebook.com/groups/1204349 ... 138946953/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 2 sie 2018, o 12:27

Zgroza! Dziś jeszcze trudniej zrozumieć to bestialstwo Ukraińców.
Jeszcze trudniej zrozumieć , że się dziś tym chwalą stawiając pomniki mordercom Polaków. Nie chcą ekshumacji polskich ofiar UPA na Ukrainie bo nagle by się okazało, że w większości to były kobiety i dzieci i co przytomniejsi Ukraincy zaczęli by zadawac pytania jak to z tą UPA było.

To może zrozumieć tylko osoba, która stoi nad grobem, w którym spoczywa nie jedna osoba, lecz dziesiątki dzieci powrzucanych jedno na drugie. Bo większość zwłok w odnalezionych przez nas mogiłach, to były właśnie dzieci, w różnym wieku. Znajdowaliśmy szczątki dwulatków, czterolatków, dziesięciolatków.

Tylko w jaki sposób. W niektórych czaszkach małych dzieci były dziury wielkości pięści, zapewne od uderzenia młotkiem lub siekierą. Przecież to jest niewyobrażalne, żeby tak postępować z drugim człowiekiem.

https://niezlomni.com/tego-filmu-dokume ... do-siebie/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 2 sie 2018, o 12:03

Zgroza! Dziś jeszcze trudniej zrozumieć to bestialstwo Ukraińców.

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 1 sie 2018, o 13:23

Następnie ULS działania swoje przeniósł na Lubelszczyznę. Nie wszystkie one zostały udokumentowane, zwłaszcza toczone wspólnie z innymi oddziałami ukraińskimi. Ich nasilenie przypadło na marzec 1944 roku.

8 marca 1944 roku we wsi Prehoryłe pow. Hrubieszów policjanci ukraińscy razem z UNS zamordowali kilka rodzin polskich, co najmniej 38 Polaków, głównie kobiety, dzieci i starców oraz w tym samym dniu w ponownym napadzie zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (co najmniej 18 osób).

15 marca 1944 r. we wsi Dąbrowa Masłomęcka pow. Hrubieszów oddział ULS zamordował około 50 Polaków, głownie kobiety i dzieci a w walce z nimi poległo według źródeł niemieckich 18 partyzantów z oddziału Batalionów Chłopskich „Rysia” oraz następnie w okolicach Modrynia 6 partyzantów.

19 marca 1944 r. w rejonie Małkowa partyzantów zaatakowały siły niemiecko-ukraińskie złożone z żandarmów, policjantów ukraińskich oraz oddziału ULS liczącego 214 ludzi. Szacunki niemieckie mówią o 67 zabitych po stronie polskiej, ale w większości była to ludność cywilna.

25 marca 1944 r. we wsi Wasylów pow. Rawa Ruska (Tomaszów Lubelski) zamordowanych zostało 145 Polaków. Inne źródła podają, że sotnia „Jahody”, policjanci ukraińscy i chłopi ukraińscy z UNS zamordowali 102 Polaków, spalili wieś, plebanię i kościół [3].

26 marca 1944 r. na drodze z Lisek Horodelskich do Hrubieszowa nad rzeką Huczwa patrol ULS zamordował 5 Polaków, uciekinierów z Wołynia a ich ciała wrzucił do rzeki

https://marucha.wordpress.com/2015/12/2 ... m-ukrainy/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 11 lip 2018, o 22:09

Łubcze (lubelskie) - relacja Pana Zbigniewa, naocznego świadka mordów


Ukraińska banda umundurowana częściowo i dobrze uzbrojona (jak mówił Pan Zbigniew cały batalion)... niektóre źródła podają, że ktoś miał nawet polską opaskę, mówili po polsku...dlatego część ukraińskich mieszkańców mówiła na wszelki wypadek, że są Polakami...i przez to też zginęła w tej rzezi...


Banda szła od strony łąki. Po drodze "[***]****y" bili (zabijali) już Polaków w ich gospodarstwach, tam gdzie ich tylko spotkali...podpalali domy. Pozostałych mieszkańców wsi spędzili w jedno miejsce - dołek zwany "gliniskiem" - tam, gdzie dziś znajduje się pomnik ku pamięci pomordowanych. W tym miejscu zamordowano największą liczbę mieszkańców...


Ojciec Pana Zbigniewa obudził się, bo wydawało mu się, że gęsi stukają dziobami do drzwi domu. Kiedy otworzył oczy zobaczył już czerwoną łunę za oknem...słychać było krzyki i wystrzały. Jak się okazało, bandyci przekręcili klucz, który tkwił w drzwiach, żeby uniemożliwić mieszkańcom domu ucieczkę... chcieli spalić ich żywcem, jak wielu innych palonych żywcem w domach czy kościołach. Domy były kryte przeważnie słomianą strzechą, więc paliły się jak zapałki.. Ojciec pobudził wszystkich, żeby jak najszybciej ratować się z pożaru...



https://jezierzyce242.blogspot.com/2018 ... a.html?m=1

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 14 cze 2018, o 13:46

Obrazek


Bogusław Paź
5 godz.
Panie Prezesie, Pan się nie boi! Jak napisano: "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli... ." (J, 8:32) Od siebie dodam: za darmo.

Na górę