Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Postautor: Gość » 29 maja 2018, o 07:51

Andrzej Zapałowski
51 min ·
Szeremeta robi super robotę, a mianowicie obnaża naiwność wielu polskich polityków w sprawie negocjacji z tą częścią Ukraińców, którzy są związani z tradycja banderowską. Można powiedzieć iż przyszedł w sukurs polskim środowiskom kresowym.


https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ukrains ... ch/0dvlcgy
Na górę

Postautor: Gość » 29 maja 2018, o 09:19

Na górę

Postautor: Gość » 29 maja 2018, o 09:25

Huczna impreza upamiętniająca zbrodniczą formację SS "Galizien" i Dmytro Paliiva. Oto "bohaterowie narodowi" naszych umiłowanych sąsiadów.

"To jest przykład dla naszej młodzieży, mają kogoś do naśladowania, kogo dziedziczyć, jacy powinni być, jak żyć i co robić dla Ukrainy" - rzecze sołtys banderowiec.


https://www.facebook.com/tomasz.rzymkow ... 688177289/
Na górę

Postautor: Gość » 29 maja 2018, o 10:48

Samo cofnięcie przez polskie władze zakazu wjazdu dla Światosława Szeremety, żeby mógł wjechać do Polski ze swoją ekipą i obserwować badania jest dla mnie zrozumiałe. Dzięki temu nie dostał on do ręki argumentu, bo gdyby go nie wpuszczono, to dopiero mógłby twierdzić, że Polacy zafałszowali wyniki poszukiwań. A tak był na miejscu – mówi Majkowski. Uważa, że wyniki prac w Hruszowicach są „totalną kompromitacją ukraińskich nacjonalistów”:

– Oni od samego początku utrzymywali, że jest tam grób i byli w tym wspierani przez Związek Ukraińców w Polsce, na czele z Piotrem Tymą. Ale tu nie ulega wątpliwości, że żadnych pochówków upowców tam nie ma.

Majkowski odniósł się również do „argumentów” Szeremety, który wbrew ustaleniom polskich badaczy twierdzi, że co najmniej trzy odkryte pochówki to szczątki członków UPA. W jednym przypadku rzekomym dowodem miałoby być odkrycie przy jednym ze szkieletów guzika bieliźnianego, identyfikowanego przez Ukraińców jako elementu niemieckiej bielizny wojskowej z okresu II wojny światowej. Ta interpretacja wzbudziła poważne wątpliwości prof. Szwagrzyka i jego ekipy. Zdaniem Majkowskiego, świetnie znającego tematykę rekonstrukcji historycznej m.in. z okresu I i II wojny światowej, twierdzenia strony ukraińskiej są co najmniej bardzo wątpliwe:

– To bzdura. Bardzo podobne guziki nosili przy swoich mundurach żołnierze austriaccy, a takie guziki w okresie międzywojennym, pochodzące z pozostawionych mundurów, noszono przy odzieży cywilnej. Moim zdaniem, niemal na pewno jest to guzik od austriackiego munduru model M1918. Poza tym, sam guzik przy braku innych znalezisk o niczym nie świadczy. Wręcz przeciwnie – wskazuje, że jest to pochówek cywilny, bo nawet jeśli został wykorzystany przy jakiś spodniach czy kalesonach, to przepraszam, ale co to za dowód, że są to Ukraińcy?

https://kresy.pl/wydarzenia/majkowski-d ... onalistow/
Na górę


Postautor: Gość » 29 maja 2018, o 22:03


” … wśród odkrytych ośmiu pochowanych osób, szczątki trzech osób są ważne dla strony ukraińskiej. Przy szkielecie młodego mężczyzny znaleziono guzik od niemieckiej bielizny męskiej, która była w powszechnym użyciu przez członków UPA… „

http://polmedia.pl/dlugoletni-zamet-pam ... o-dzienne/


Wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko uważa, że prace poszukiwawcze na cmentarzu w Hruszowicach powinny być kontynuowane.

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... szowicach/

Aż znajdą wszystkie guziki od gaci? :shock:
Na górę

Postautor: Mohort » 30 maja 2018, o 09:47

Na Sesji była też obecna Rozalia Wielosz, która – jako jedyna ze swojej rodziny – przeżyła ludobójstwo w miejscowości Teresin na Wołyniu. Pani Rozalia przez kilkanaście minut opowiadała ze szczegółami o tym jak w jej obecności „banderowcy” mordowali jej rodzinę. Kobieta doskonale pamięta wszystkie fakty, choć miała wtedy 8 lat. Słuchający mieli świeczki w oczach.

- Nie odczuwam żadnej nienawiści do Ukraińców przecież, ale niech robią sobie bohatera z kogoś innego – powiedziała na koniec.

http://tomaszowlubelski.naszemiasto.pl/ ... a01e5aa810
Na górę

Postautor: Gość » 30 maja 2018, o 14:10

Rada Miasta Tomaszów Lubelski wspólnie z mieszkańcami protestuje przeciw nadaniu honorowego obywatelstwa przez samorząd partnerskiego miasta Żółkiew - Stepanowi Banderze. Pamiętamy, że stał on na czele oddziałów UON-UPA, które zgładziły wiele tysięcy Polaków. Nawet najpiękniejsza idea, jaką jest walka o niepodległość swego narodu – nie usprawiedliwia mordowania bezbronnych sąsiadów innej narodowości. Zła, nienawiści, doznanych krzywd nie można przykrywać płaszczem bohaterstwa czy patriotyzmu

W naszym mieście żyją osoby, którym ukraińscy nacjonaliści bestialsko wymordowali bliskich, polskich mieszkańców wołyńskich, małopolskich i zamojskich wsi. Ze względu na pamięć ofiar, nie wolno nam milczeć w sytuacji, gdy honoruje się człowieka odpowiedzialnego za dokonane, na naszych rodakach – masowe mordy o charakterze czystek etnicznych i znamionach ludobójstwa.

Dzisiaj na wszystkich szczeblach, politycznych, samorządowych, sąsiedzkich czy ekonomicznych chcemy budować z ukraińskimi partnerami jak najlepsze relacje. Nasza współpraca nie powinna jednak odbywać się kosztem prawdy historycznej, a tym bardziej nie wolno pozwalać na jej fałszowanie. Decyzja władz samorządowych miasta Żółkiew z całą pewnością nie buduje płaszczyzny porozumienia między naszymi miastami, a także samymi mieszkańcami.

http://tomaszowlubelski.naszemiasto.pl/ ... id,tm.html



W 2011 roku zła Bandera a w 2018 dobra Bandera? :roll:
Na górę

Postautor: Gość » 31 maja 2018, o 07:14

Najwyraźniej więc straszy on Polaków powtórką ludobójstwa, którego ofiarą padli nasi rodacy z Wołynia, Małopolski Wschodniej, z południowej i wschodniej Lubelszczyzny oraz z południowego Polesia. Przypomnijmy, że Piotr Tyma na każdym kroku podkreśla swój pozytywny stosunek do Stepana Bandery i bandytów UPA, stawiając ich za wzór „postaw patriotycznych” i usprawiedliwiając ich zbrodniczą działalność.

https://www.magnapolonia.org/szef-zwiaz ... olynskiej/

Były minister obrony Ukrainy generał Ołeksandr Kuźmuk, jak podają media, uważa, że Ukraińcy w Polsce „mogą chwycić za kije”. Co więcej, twierdzi, że „do Polski wszedł piąty front ukraiński”. Wysoki rangą wojskowy przestrzegł w ten sposób Polaków przed „porachunkami z historią”. Polska jednak najwyraźniej nie zamierza odstępować od głośnej nowelizacji ustawy o IPN, która m.in. wprowadza odpowiedzialność karną za „banderowską ideologię”.


Ukraiński generał i były minister obrony Ołeksandr Kuźmuk zagroził w wywiadzie telewizyjnym, że odpowiedzią na penalizację banderyzmu i kłamstwa wołyńskiego w ustawie o IPN może być zbrojny bunt ukraińskich imigrantów zarobkowych w Polsce.

„Tak, piąty front ukraiński wszedł do Polski. I chwycą za kije. Słowa te padły na antenie ukraińskiej stacji „112 Ukraina”.

http://wolnosc24.pl/2018/02/07/ukrainsk ... ntuja-sie/
Na górę


Postautor: Mohort » 31 maja 2018, o 13:15

Z polskich miast powoli znikają tabliczki z nazwami ulic upamiętniającymi komunistycznych okupantów. Jednak okazuje się, że nazwy ulic z imionami i nazwiskami komunistycznych ciemięzców, to nie jedyny problem. W mieście Iława (woj. warmińsko-mazurskie) jedna z ulic, co prawda, nie upamiętnia czerwonego kata, ale rozsławia człowieka, który wspierał nazistów i banderowców, zezwalając na święcenie siekier i wideł, którymi w bestialski sposób mordowano niewinnych Polaków.

Ów niechlubna postać, której imieniem i nazwiskiem upamiętniono polską ulicę, to arcybiskup Andrzej Szeptycki. Greckokatolicki duchowny z polskimi korzeniami, który wyrzekł się polskości na rzecz ukraińskości. To osobnik wyjątkowo obrzydliwy, którego śmiało możemy określić mianem cynicznego szowinisty, który pod płaszczem dobroduszności, Polaków na Wołyniu wydawał na ludobójstwo.


http://wprawo.pl/2018/05/29/wspieral-na ... weniujemy/
Na górę

Postautor: Gość » 3 cze 2018, o 22:28

2 czerwca 1943 r. we wsi Hurby pow. Zdołbunów upowcy oraz chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi otoczyli wieś i ze szczególnym okrucieństwem dokonali rzezi około 250 Polaków. Bandytów było około tysiąca. Mordowali za pomocą siekier i noży. Zabijanych poddawano nieludzkim torturom, kobiety gwałcono przed zamordowaniem. Uratowanym świadkiem zbrodni jest Irena Gajowczyk, wówczas sześcioletnia Irenka Ostaszewska, która po latach odważyła się o niej opowiedzieć: „Uszliśmy może ze 150 metrów, kiedy Mama zauważyła kilku młodych mężczyzn wychodzących z lasu. Każdy miał w ręku siekierę. Mama zaczęła krzyczeć przeraźliwie, abyśmy się chowali. Rozbiegliśmy się wszyscy w zboże na tyle już duże, że pozwalało nam ukryć się. Brat Marcel z siostrą Stasią odbiegł od nas, siostrę Lodzię pociągnęła za sobą jedna z naszych sąsiadek, a ja zostałam z Mamą. Rozpoczęła się rzeź. Banderowcy uderzali na oślep siekierami i nożami kogo dopadli. Kilku z nich nadjechało na koniach i tratując w poszukiwaniu ofiar zboże - mordowali znalezionych. Kilku banderowców podbiegło do mojej mamy i jeden z nich uderzył ją w głowę siekierą. Mama upadła i wypuściła z rąk brata Tadzia, a ja z przerażenia krzyczałam. Na całym polu był ogromny wrzask i lament, ludzie błagali swoich oprawców o darowanie życia, no bo przecież ich znali. Oprawcy byli jednak bezwzględni.

https://www.facebook.com/groups/1204349 ... 039852930/
Na górę

Postautor: Gość » 3 cze 2018, o 23:10

Nie ma żadnych różnic, jeśli chodzi o masowe zbrodnie w zależności od tego, kto jest mordowany i kto morduje

- mówił.


Ktokolwiek by mordował i kogokolwiek, jeżeli to jest zbrodnia masowa popełniana z motywów nieindywidualnych, mamy do czynienia z tym, co prawo międzynarodowe określa mianem największej zbrodni, czyli ludobójstwa

- oświadczył.
Kaczyński podziękował przedstawicielom środowiska rodzin i potomków ofiar rzezi wołyńskiej za pracę na rzecz uświadamiania społeczeństwa o tym wydarzeniu.

Środowisko Wołyniaków przysłużyło się nie tylko sprawie swoich rodzin i przodków, ale również sprawie polskiej i za to chciałbym im bardzo serdecznie podziękować

- mówił lider PiS.

https://wpolityce.pl/polityka/161702-ja ... ej-postaci


Ale w 2013...
Na górę


Postautor: Mohort » 4 cze 2018, o 21:42

Decyzje o ustawieniu w 2019 roku w Żytomierzu pomnika Bandery miejscowa rada podjęła w poniedziałek. Radni chcą w ten sposób uczcić przypadającą na przyszły rok 110 rocznicę urodzin przywódcy i ideologa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Jak poinformowała ukraińska agencja informacyjna UNIAN, pomnik stanie przy skrzyżowaniu ulic Teatralnej i Wielkiej Berdyczowskiej.

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... m-grafika/
Na górę


Wróć do „Polityka krajowa i zagraniczna”