Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Postautor: Gość » 5 lut 2019, o 11:44

Szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz chwaląc Organizację Ukraińskich Nacjonalistów powiedział m.in, że jej wrogiem była II RP „okupująca część Zachodniej Ukrainy”. Podkreślił, że hasło „Sława Ukrajini, Herojam Sława” to organizacyjne zawołanie OUN i wraz z jej hymnem i czerwono-czarnymi flagami stało się elementem symboliki ukraińskiej armii.

https://kresy.pl/wydarzenia/wjatrowycz- ... -xx-wieku/
Na górę


Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 08:46

"Takie teksty Ukraincy piszą do nas Polaków :roll: Kolaboranci sowieccy i niemieccy próbują nam Polakom przedstawić ich "prawdę" :roll: "

https://www.facebook.com/fundacjawolynp ... =3&theater
Na górę

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 09:12

Liczba przeciwników zabitych przez banderowców w równorzędnej walce to tylko niewielki procent w stosunku do liczby wymordowanej przez nich ludności cywilnej. Zbrodnie wojenne, gwałty, mogą zdarzać się rzadziej lub częściej w każdej armii. Nie są one jednak podstawową formą jej funkcjonowania.

W przypadku UPA było na odwrót – jej głównym zajęciem stało się mordowanie. Może zdarzały się wyjątki, ale reguła pozostaje regułą. I nie ma żadnego znaczenia w jakim celu dokonywano tych zbrodni.

Zabicie pewnej liczby czerwonoarmistów nie zmazuje win banderowców i nie pozwala nawet nazwać tej formacji „kontrowersyjną”. Polowe oddziały Waffen SS zabiły dużo więcej sowietów, a jednak nie daje to podstaw do ich rehabilitacji. A przecież porównanie skali zbrodni obu tych formacji, w stosunku do wielkości terenu, na którym operowały, wypada zdecydowanie na niekorzyść UPA.

Dlaczego mordercy, których bawiło zadawanie tortur kobietom, dzieciom i niemowlętom, mają być nazywani tak samo jak ci, którzy pod gradem kul czołgali się wśród trupów kolegów na Monte Cassino? Jak Amerykanie polegli na Omacha Beach w Normandii? Jak Finowie heroicznie broniący się przed Armią Czerwoną, czy dogorywający na swoich pozycjach powstańcy warszawscy?

Natomiast jeśli UPA już faktycznie coś szturmowała, to głównie posterunki polskiej samoobrony wokół wsi, gdzie okrążeni ojcowie i synowie rozpaczliwie bronili swoich rodzin. Większość z nich poległa. Obroniło się tylko kilka miejscowości, jak słynne Przebraże, gdzie schronili się także uciekinierzy z innych wyrzynanych polskich wiosek. Bronili się bo wiedzieli co ich spotka jeśli ulegną. To oni byli prawdziwymi żołnierzami, bo dzięki nim przeżyli bezbronni ludzie.

http://polmedia.pl/zolnierze-upa-wolne-zarty/
Na górę

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 12:21

Na początku stycznia br. zwierzchnik PAKP abp Sawa wskazał w wywiadzie dla „Polityki” na zagrożenia, które jego zdaniem grożą polskiemu prawosławiu w związku z wydarzeniami na Ukrainie. „Nie można też wykluczyć, że w Polsce, gdzie mieszka ponad milion Ukraińców, pojawi się grupa wiernych, dla których Filaret [zwierzchnik UKP KP- red.] będzie próbował organizować w Polsce swoje parafie. Niedawno słyszałem, że Prawy Sektor już badał możliwości wizyty w Polsce Epifaniusza. Czeka nas chaos.” – mówił abp Sawa.

https://kresy.pl/wydarzenia/religia/ukr ... lR39Oo6Gt4
Na górę

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 18:13

Od poniedziałku ulicami Warszawy jeździ samochód ze specjalnym bilbordem, informującym o ukraińskim ludobójstwie na obywatelach II RP w latach 1939 do 1947 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jest to kampania mobilna, realizowana przez Fundację „Wołyń Pamiętamy”.

O planach dotyczących tej inicjatywy informowaliśmy już wcześniej. Kampania ma potrwać siedem dni, w każdy z nich planowane jest pokonanie 100 km. Samochód jeździ naprzemiennie dwiema trasami, m.in. przez Stare Miasto i Śródmieście, plac Piłsudskiego, ul. Marszałkowską, Aleje Jerozolimskie i Al. Ujazdowskie, obok Sejmu, Kancelarii Prezydenta RP. Poniżej prezentujemy zdjęcia przedstawiające bilbord na ulicach stolicy.

https://kresy.pl/wydarzenia/kampania-mo ... zawy-foto/
Na górę

Postautor: Gość » 7 lut 2019, o 08:28

„Nie liczcie Panowie, że to odznaczenie w jakikolwiek sposób wpłynie na moje działania w odniesieniu do banderowskiego Holocaustu dokonanego na ludności polskiej” – tą wypowiedzią Janusz Kurtyka zaszokował ukraińskich dyplomatów. Uczynił to, co ważne, z uprzejmością i stoickim spokojem, odbierając w towarzystwie prof. Jana Żaryna ukraiński Order za Zasługi.

Nawet członków niemieckiej formacji SS (niezależnie od odłamu), niejednokrotnie zbrodniczej, w obiegu publicznym w Polsce nie określa się jako „żołnierzy SS”, lecz jako esesmanów. Tymczasem OUN-UPA to formacja, która wymordowała kilkakrotnie więcej cywilów niż liczyła członków. Wbrew pozorom nie może się też wykazać, tak jak Waffen SS, zbyt wielkimi stratami zadanymi uzbrojonym przeciwnikom, w tym Armii Czerwonej. Nie zmieniają tego w żaden sposób jej powojenne dzieje oporu wobec Sowietów, które są przekuwane na swoisty równoważnik dla zbrodni.

OUN-UPA jest też niesłychanie rzadkim przykładem formacji, która nie zdążyła jeszcze realizować celów wojskowych, a już miała na sumieniu ludobójstwo, zbrodnię dokonaną na ogromną skalę i z niezwykłym okrucieństwem. Obciąża ją nie tylko nieludzkie pastwienie się nad bezbronnymi cywilami, bez względu na ich płeć i wiek. Przeraża także premedytacja tej zbrodni.

http://www.polska-zbrojna.pl/home/artic ... olnierzami
Na górę

Postautor: Gość » 8 lut 2019, o 12:19

Dzięki śledztwu IPN po raz pierwszy po 1989 roku w Polsce odnaleziono i zidentyfikowano ofiary UPA – 14 polskich żołnierzy zamordowanych w Jaworniku Ruskim na Podkarpaciu. Pion śledczy IPN zakwalifikował tę zbrodnię jako ludobójstwo. Zlokalizowanie miejsca pochówku było możliwe dzięki wcześniejszym działaniom lokalnych działaczy, historyków i bliskich ofiar.

W latach 1945-46 okolice tej miejscowości były pod kontrolą ukraińskich nacjonalistów, którzy chcieli na tym obszarze tworzyć własne państwo, a do 1947 roku bandy UPA terroryzowały miejscową polską ludność. W tamtym czasie w rejonie Jawornika Ruskiego zamordowano i pochowano w nieznanych oficjalnie miejscach wielu Polaków, m.in. 14 żołnierzy WP wziętych do niewoli w lipcu 1946 r. po starciu z UPA oraz 9 mieszkańców pobliskiej wsi Pawłokoma, uprowadzonych i najpewniej zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w 1945 roku.

https://kresy.pl/wydarzenia/ipn-zidenty ... KIZzF_aXmQ
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 14:22

Wymordowali wszystkich, nawet niemowlęta. Mord w Parośli był początkiem rzezi wołyńskiej

Zbrodnia w Parośli uznawana jest za początek rzezi wołyńskiej. Był to pierwszy masowy mord dokonany przez ukraińców na Polakach w trakcie drugiej wojny światowej. 9 lutego 1943 roku, po podstępnym wejściu do wsi, sotnia wymordowała niemal wszystkich mieszkańców, w tym niemowlęta i kobiety. Śmierć poniosło ponad 100 Polaków. Nieliczni, którym udało się uciec, byli poważnie okaleczeni.

http://www.studiowschod.pl/wymordowali- ... olynskiej/
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 16:05

Późniejsze oględziny pomordowanych wykazały szczególne okrucieństwo oprawców. Niemowlęta były przybijane do stołów nożami kuchennymi, kilku mężczyzn było obdartych ze skóry pasami, niektórzy mieli wyrywane żyły od pachwiny do stóp. Kobiety były nie tylko gwałcone, lecz wiele z nich miało poobcinane piersi. Wielu pomordowanych miało poobcinane uszy, nosy, wargi, oczy powyjmowane, głowy często poobcinane.

https://prawy.pl/65603-poczatek-rzezi-w ... parosli-2/
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 16:31

Uroczysta Akademia odbyła się w łucka w Teatrze Regionalnym poświęcony 110-lecie w politycznej figury xx wieku stepan bandera.

Wcześniej w Kijowie City Hall odbyła się coroczne "Banderovskie czytanie" poświęcone idei ekonomicznej ukraińskiego nacjonalizmu.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 17:00

Następny pomnik ludobójcy i kryminalisty banderowskiego. Rosną one tam jak grzyby po deszczu. NIKT NIE PROTESTUJE!

https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 19:52

Rzeź Polaków z Parośla stanowiła preludium wołyńskiego ludobóstwa. „Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską… Chyba że usuną się sami” – stwierdził jeden z dowódców UPA.

– Wydawało się, że po Auschwitz, Palmirach, Katyniu oraz Kołymie już wszystko wiemy na temat zła. Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej pokazało nam swym niewyobrażalnym okrucieństwem jeszcze jedną odsłonę – powiedział w Szczecinie prezes IPN Jarosław #Szarek.

– – Mam nadzieję, że tym przejmującym w swym wyrazie pomnikiem, tworzymy miejsce pamięci i modlitwy, tym samym ujmując choć odrobinę bólu wszystkim naszym rodakom z Wołynia i Małopolski Wschodniej, których dotknął ten dramat – dodał J. Szarek


https://www.magnapolonia.org/to-byl-pie ... _BBRG5A_CY
Na górę

Postautor: Gość » 9 lut 2019, o 20:01

„Piotr Tyma, szef Związku Ukraińców w Polsce, negujący ludobójstwo na Kresach, napisał bardzo obszerny raport o „prześladowaniu” Ukraińców w Polsce. Na liście „prześladowców” m.in. rząd PiS i Ministerstwo spraw Wewnętrznych i Administracji, członkowie Ruchu Kukiz’15 i środowisk narodowych, Wojciech Smarzowski i film „Wołyń”, pisarz Stanisław Srokowski, prof. Bogusław Paź, prof. Włodzimierz Osadczy i dr hab. Andrzej Zapałowski, liczni dziennikarze, w tym Wojciech Cejrowski i Waldemar Łysiak oraz „koncern” o. Tadeusza Rydzyka, a przede wszystkim, rodziny ofiar UPA” :shock:

https://prawy.pl/65555-ks-tadeusz-isako ... podatnika/


Wiatrowycz prowadzi walkę przeciwko Polakom. To jest jasne, wystarczy popatrzeć na to, co robi - uważa Rasewycz. - Każde jego działania i pomysły są nastawione przeciwko Polsce. Nie uznaje rzezi na Wołyniu, czystek etnicznych. On chce, aby polityka historyczna Ukrainy opierała się na kulcie UPA i Stepana Bandery. A to jest historyczne kłamstwo - stwierdził naukowiec ze Lwowa, który zajmuje się m.in. badaniem ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego.

http://wyborcza.pl/1,75399,20020367,mag ... rects=true
Na górę

Postautor: Gość » 10 lut 2019, o 11:44

Czy ktoś by współpracował z miastem które miałoby za bohatera Hitlera czy Stalina? :roll: Ciągle ofiary banderowskiej siekiery są gorsze od ofiar sowieckiej czy niemieckiej kuli

W 1944 roku lwowscy endecy postulowali, by w obliczu zagrożenia fizyczną eksterminacją zmienić priorytety – z przygotowań do akcji „Burza” (walki z Niemcami w celu wymuszenia na ZSRR uznania rządu londyńskiego i „ryskich” granic) na samoobronę przed UPA. Ich propozycje zostały przez dowództwo AK odrzucone.

To nie był Katyń. To nie było Powstanie Warszawskie i hekatomba stołecznej inteligencji, po której pamięć ponieśli w przyszłość ocaleni bracia i siostry. To nie byli nawet wielkomiejscy robotnicy.
Na Wołyniu ginęli niemal wyłącznie chłopi. I to ci w swojej masie spośród polskich chłopów najbardziej oddaleni od XX wieku. Najczęściej ciemni. Często niepiśmienni. A ginęli całymi wsiami, całymi nie tylko rodzinami, ale wręcz – rodami.
Taka zagłada nie tworzy mitu, nie przekazuje legendy. Taka zagłada w naturalny sposób odchodzi w zapomnienie. Narodowe mity, wizję narodowej przeszłości kreuje bowiem inteligencja. A ta w równie naturalny sposób zwraca przede wszystkim uwagę na to, co było jej udziałem.

https://www.salon24.pl/u/p-skwiecinski/ ... -pamietamy
Na górę


Wróć do „Polityka krajowa i zagraniczna”