Strona 25 z 27

Re: Państwo PIS

: 24 wrz 2019, o 22:27
autor: Gość
Tak mowicie wszyscy ! Banal nie wynajmowal Kuchcinski nie latal , u Ziobry nie hejtowali , Kaczynski mial was zbawic ... Duzo by wyliczacz tylko komu ? I tak nie zrozimiesz tak samo jak poprzednich wpisow . Czlowiek inteligentny potrafi rozrozniac i kieruje sie wlasnymi obserwacjami i wiedza a nie tym co powie ksiedza na ambonie czy telewizja Kurskiego . Owszem ogladam i te ale nikt mi myslenia nie wylaczyl i potrafi odroznic zlo od dobra i prawdy od klamstwa
Tak. Tak. A na przystanku w Radecznicy rozmawiałeś o porwaniu Macierewicza przez CIA.

Re: Państwo PIS

: 24 wrz 2019, o 22:41
autor: Gość
Tak mowicie wszyscy ! Banal nie wynajmowal Kuchcinski nie latal , u Ziobry nie hejtowali , Kaczynski mial was zbawic ... Duzo by wyliczacz tylko komu ? I tak nie zrozimiesz tak samo jak poprzednich wpisow . Czlowiek inteligentny potrafi rozrozniac i kieruje sie wlasnymi obserwacjami i wiedza a nie tym co powie ksiedza na ambonie czy telewizja Kurskiego . Owszem ogladam i te ale nikt mi myslenia nie wylaczyl i potrafi odroznic zlo od dobra i prawdy od klamstwa
Forumowy. Skoro już o inteligencji mowa. Tłumaczył ci już ktoś na forum, jak należy prawidłowo umieszczać znaki interpunkcyjne w tekście. Inteligentny człowiek zrozumiałby i zastosował się do rad. Debil ma wyłączone szare komórki. Ty nie jesteś w stanie opanować prostych zasad korzystania z klawiatury, a co dopiero odróżniać dobro od zła czy prawdę od kłamstwa. Jesteś pospolitym wulgarnym burakiem, który zasrał prawie każdy temat forum. Admin doskonale wie kim jesteś. Parę innych osób też to wie.

Re: Państwo PIS

: 27 wrz 2019, o 21:46
autor: Gość
Marian Banaś i nieporadność polskich służb specjalnych

Im więcej prezes NIK wyjaśnia w sprawie swojej kamienicy, tym więcej rodzi się pytań bez odpowiedzi. Jedno z ważniejszych brzmi: co robią służby? Albo: dlaczego nic nie robią?
Marian Banaś posiadał (posiada?) kamienicę w Krakowie. Wynajął ją osobie, która przerobiła budynek na hotel z pokojami wynajmowanymi na godziny. Taka forma działalności przeważnie dotyczy agencji towarzyskich lub, mówiąc wprost, domów publicznych. Czynsz wynajmu (5 tys. zł miesięcznie) strony ustaliły na trzykrotnie niższym poziomie niż rynkowy – dlaczego? Banaś wyjaśnia, że to z powodu umowy przedwstępnej sprzedaży obiektu. Chciał sprzedać, trafił się kupiec, niski czynsz miał go zachęcić. Marne tłumaczenie.

Kamienica stała się zabezpieczeniem kredytu na ponad 2,5 mln zł, zaciągniętego przez spółkę, której współwłaścicielem jest syn prezesa NIK. Na co potrzebny był kredyt – nie wiemy.

Banaś twierdzi, że miesiąc temu kamienicę wreszcie sprzedał. Na razie trzeba wierzyć mu na słowo, bo w księgach budynku nadal to on występuje jako właściciel. Nie wspomina jednak o cenie, jaką uzyskał, o podatku od transakcji i o kredycie zabezpieczanym przez hipotekę. Czy kredyt został spłacony, a jeżeli tak, to przez kogo? A jeżeli nie, to czy bank wyraził zgodę na sprzedaż budynku wraz z hipoteką? I czy miało to wpływ na cenę nieruchomości?

Skąd Marian Banaś, przez całe swoje zawodowe życie pracujący w sferze budżetowej, wziął środki na zakup dwóch domów, trzech mieszkań, dużej działki i wreszcie kamienicy? On sam twierdzi, że kamienicę dostał w darowiźnie od poznanego przed 30 laty żołnierza AK. Czy on i darczyńca zapłacili stosowny podatek? I kim był ten cudownie zapoznany bohater Armii Krajowej rozdający budynki?

I wreszcie: czy prawdą jest, jak twierdzi Marian Banaś, że nie miał zielonego pojęcia, iż ludzie, którym wynajął i sprzedał kamienicę, to osoby z półświatka, działające w branży agencji towarzyskich? Twierdzi, że dom wynajął synowi jednego z osobników obwieszonych złotem, co było widać w reportażu TVN, z potężnymi sygnetami na każdym palcu, a tych podejrzanych mężczyzn w ogóle nie znał. Przyznał jednocześnie, że faktycznie jeden z nieznanych mu braci K. telefonował do niego w czasie, kiedy w kamienicy pojawił się z kamerą red. Kittel. To bardzo dziwne, że osobnik w złocie mówił do nieznanego sobie prezesa NIK na ty, a Marian Banaś nie protestował. Więc jak: znali się czy nie? Byli tylko powiązani wspólnym interesem w postaci kamienicy czy, jak można mniemać z przebiegu rozmowy telefonicznej, pozostawali w większej zażyłości?

To nie są pytania do czytelników. Należy je postawić służbom specjalnym. ABW, która ma obowiązek zapewnić ochronę kontrwywiadowczą najwyższym urzędnikom państwowym, a Marianowi Banasiowi z racji jego stanowisk dodatkowo udzielić certyfikatu dopuszczającego do najgłębszych tajemnic państwowych. Osobnicy robiący interesy z byłym wiceministrem finansów, szefem Krajowej Administracji Skarbowej (służby celne i skarbówka), ministrem finansów i wreszcie z prezesem NIK powinni być natychmiast prześwietleni, a urzędnik Banaś z jednej strony ostrzeżony, a z drugiej pozbawiony dostępu do tajemnicy państwowej.

CBA, które przynajmniej od końca ubiegłego roku poddawało najpierw analizie oświadczenia finansowe Mariana Banasia, a od kwietnia kontroli, do dzisiaj nic nie wykryło. To jasne, że nie wykryło, bo inaczej nie pozwoliłoby, aby podejrzany urzędnik obejmował kolejno najważniejsze funkcje w aparacie finansowym oraz w NIK. Nie wykryło tego, co widać gołym okiem. Machinacji kredytowych, zaniżonych stawek czynszowych, podejrzanych kontaktów i, delikatnie mówiąc, dziwnych źródeł fortuny, jakiej dorobił się nasz bohater.

Wnioski płyną dwa i obydwa brzmią niebezpiecznie dla funkcjonowania naszego państwa. Albo służby są kierowane przez ignorantów i nie potrafią zdobywać informacji, prawidłowo ich przeanalizować i odpowiednio wykorzystać, albo przeciwnie – potrafią, ale kryją matactwa w interesie nie kraju, ale jednej opcji politycznej. Tak działa upaństwowiona mafia.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ead?src=mt

Re: Państwo PIS

: 27 wrz 2019, o 21:48
autor: Gość
Marian Banaś i nieporadność polskich służb specjalnych

Im więcej prezes NIK wyjaśnia w sprawie swojej kamienicy, tym więcej rodzi się pytań bez odpowiedzi. Jedno z ważniejszych brzmi: co robią służby? Albo: dlaczego nic nie robią?
Marian Banaś posiadał (posiada?) kamienicę w Krakowie. Wynajął ją osobie, która przerobiła budynek na hotel z pokojami wynajmowanymi na godziny. Taka forma działalności przeważnie dotyczy agencji towarzyskich lub, mówiąc wprost, domów publicznych. Czynsz wynajmu (5 tys. zł miesięcznie) strony ustaliły na trzykrotnie niższym poziomie niż rynkowy – dlaczego? Banaś wyjaśnia, że to z powodu umowy przedwstępnej sprzedaży obiektu. Chciał sprzedać, trafił się kupiec, niski czynsz miał go zachęcić. Marne tłumaczenie.

Kamienica stała się zabezpieczeniem kredytu na ponad 2,5 mln zł, zaciągniętego przez spółkę, której współwłaścicielem jest syn prezesa NIK. Na co potrzebny był kredyt – nie wiemy.

Banaś twierdzi, że miesiąc temu kamienicę wreszcie sprzedał. Na razie trzeba wierzyć mu na słowo, bo w księgach budynku nadal to on występuje jako właściciel. Nie wspomina jednak o cenie, jaką uzyskał, o podatku od transakcji i o kredycie zabezpieczanym przez hipotekę. Czy kredyt został spłacony, a jeżeli tak, to przez kogo? A jeżeli nie, to czy bank wyraził zgodę na sprzedaż budynku wraz z hipoteką? I czy miało to wpływ na cenę nieruchomości?

Skąd Marian Banaś, przez całe swoje zawodowe życie pracujący w sferze budżetowej, wziął środki na zakup dwóch domów, trzech mieszkań, dużej działki i wreszcie kamienicy? On sam twierdzi, że kamienicę dostał w darowiźnie od poznanego przed 30 laty żołnierza AK. Czy on i darczyńca zapłacili stosowny podatek? I kim był ten cudownie zapoznany bohater Armii Krajowej rozdający budynki?

I wreszcie: czy prawdą jest, jak twierdzi Marian Banaś, że nie miał zielonego pojęcia, iż ludzie, którym wynajął i sprzedał kamienicę, to osoby z półświatka, działające w branży agencji towarzyskich? Twierdzi, że dom wynajął synowi jednego z osobników obwieszonych złotem, co było widać w reportażu TVN, z potężnymi sygnetami na każdym palcu, a tych podejrzanych mężczyzn w ogóle nie znał. Przyznał jednocześnie, że faktycznie jeden z nieznanych mu braci K. telefonował do niego w czasie, kiedy w kamienicy pojawił się z kamerą red. Kittel. To bardzo dziwne, że osobnik w złocie mówił do nieznanego sobie prezesa NIK na ty, a Marian Banaś nie protestował. Więc jak: znali się czy nie? Byli tylko powiązani wspólnym interesem w postaci kamienicy czy, jak można mniemać z przebiegu rozmowy telefonicznej, pozostawali w większej zażyłości?

To nie są pytania do czytelników. Należy je postawić służbom specjalnym. ABW, która ma obowiązek zapewnić ochronę kontrwywiadowczą najwyższym urzędnikom państwowym, a Marianowi Banasiowi z racji jego stanowisk dodatkowo udzielić certyfikatu dopuszczającego do najgłębszych tajemnic państwowych. Osobnicy robiący interesy z byłym wiceministrem finansów, szefem Krajowej Administracji Skarbowej (służby celne i skarbówka), ministrem finansów i wreszcie z prezesem NIK powinni być natychmiast prześwietleni, a urzędnik Banaś z jednej strony ostrzeżony, a z drugiej pozbawiony dostępu do tajemnicy państwowej.

CBA, które przynajmniej od końca ubiegłego roku poddawało najpierw analizie oświadczenia finansowe Mariana Banasia, a od kwietnia kontroli, do dzisiaj nic nie wykryło. To jasne, że nie wykryło, bo inaczej nie pozwoliłoby, aby podejrzany urzędnik obejmował kolejno najważniejsze funkcje w aparacie finansowym oraz w NIK. Nie wykryło tego, co widać gołym okiem. Machinacji kredytowych, zaniżonych stawek czynszowych, podejrzanych kontaktów i, delikatnie mówiąc, dziwnych źródeł fortuny, jakiej dorobił się nasz bohater.

Wnioski płyną dwa i obydwa brzmią niebezpiecznie dla funkcjonowania naszego państwa. Albo służby są kierowane przez ignorantów i nie potrafią zdobywać informacji, prawidłowo ich przeanalizować i odpowiednio wykorzystać, albo przeciwnie – potrafią, ale kryją matactwa w interesie nie kraju, ale jednej opcji politycznej. Tak działa upaństwowiona mafia.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ead?src=mt
No i co w związku z tym, co chcesz nam przekazać?

Re: Państwo PIS

: 27 wrz 2019, o 22:26
autor: Gość
Marian Banaś i nieporadność polskich służb specjalnych

Im więcej prezes NIK wyjaśnia w sprawie swojej kamienicy, tym więcej rodzi się pytań bez odpowiedzi. Jedno z ważniejszych brzmi: co robią służby? Albo: dlaczego nic nie robią?
Marian Banaś posiadał (posiada?) kamienicę w Krakowie. Wynajął ją osobie, która przerobiła budynek na hotel z pokojami wynajmowanymi na godziny. Taka forma działalności przeważnie dotyczy agencji towarzyskich lub, mówiąc wprost, domów publicznych. Czynsz wynajmu (5 tys. zł miesięcznie) strony ustaliły na trzykrotnie niższym poziomie niż rynkowy – dlaczego? Banaś wyjaśnia, że to z powodu umowy przedwstępnej sprzedaży obiektu. Chciał sprzedać, trafił się kupiec, niski czynsz miał go zachęcić. Marne tłumaczenie.

Kamienica stała się zabezpieczeniem kredytu na ponad 2,5 mln zł, zaciągniętego przez spółkę, której współwłaścicielem jest syn prezesa NIK. Na co potrzebny był kredyt – nie wiemy.

Banaś twierdzi, że miesiąc temu kamienicę wreszcie sprzedał. Na razie trzeba wierzyć mu na słowo, bo w księgach budynku nadal to on występuje jako właściciel. Nie wspomina jednak o cenie, jaką uzyskał, o podatku od transakcji i o kredycie zabezpieczanym przez hipotekę. Czy kredyt został spłacony, a jeżeli tak, to przez kogo? A jeżeli nie, to czy bank wyraził zgodę na sprzedaż budynku wraz z hipoteką? I czy miało to wpływ na cenę nieruchomości?

Skąd Marian Banaś, przez całe swoje zawodowe życie pracujący w sferze budżetowej, wziął środki na zakup dwóch domów, trzech mieszkań, dużej działki i wreszcie kamienicy? On sam twierdzi, że kamienicę dostał w darowiźnie od poznanego przed 30 laty żołnierza AK. Czy on i darczyńca zapłacili stosowny podatek? I kim był ten cudownie zapoznany bohater Armii Krajowej rozdający budynki?

I wreszcie: czy prawdą jest, jak twierdzi Marian Banaś, że nie miał zielonego pojęcia, iż ludzie, którym wynajął i sprzedał kamienicę, to osoby z półświatka, działające w branży agencji towarzyskich? Twierdzi, że dom wynajął synowi jednego z osobników obwieszonych złotem, co było widać w reportażu TVN, z potężnymi sygnetami na każdym palcu, a tych podejrzanych mężczyzn w ogóle nie znał. Przyznał jednocześnie, że faktycznie jeden z nieznanych mu braci K. telefonował do niego w czasie, kiedy w kamienicy pojawił się z kamerą red. Kittel. To bardzo dziwne, że osobnik w złocie mówił do nieznanego sobie prezesa NIK na ty, a Marian Banaś nie protestował. Więc jak: znali się czy nie? Byli tylko powiązani wspólnym interesem w postaci kamienicy czy, jak można mniemać z przebiegu rozmowy telefonicznej, pozostawali w większej zażyłości?

To nie są pytania do czytelników. Należy je postawić służbom specjalnym. ABW, która ma obowiązek zapewnić ochronę kontrwywiadowczą najwyższym urzędnikom państwowym, a Marianowi Banasiowi z racji jego stanowisk dodatkowo udzielić certyfikatu dopuszczającego do najgłębszych tajemnic państwowych. Osobnicy robiący interesy z byłym wiceministrem finansów, szefem Krajowej Administracji Skarbowej (służby celne i skarbówka), ministrem finansów i wreszcie z prezesem NIK powinni być natychmiast prześwietleni, a urzędnik Banaś z jednej strony ostrzeżony, a z drugiej pozbawiony dostępu do tajemnicy państwowej.

CBA, które przynajmniej od końca ubiegłego roku poddawało najpierw analizie oświadczenia finansowe Mariana Banasia, a od kwietnia kontroli, do dzisiaj nic nie wykryło. To jasne, że nie wykryło, bo inaczej nie pozwoliłoby, aby podejrzany urzędnik obejmował kolejno najważniejsze funkcje w aparacie finansowym oraz w NIK. Nie wykryło tego, co widać gołym okiem. Machinacji kredytowych, zaniżonych stawek czynszowych, podejrzanych kontaktów i, delikatnie mówiąc, dziwnych źródeł fortuny, jakiej dorobił się nasz bohater.

Wnioski płyną dwa i obydwa brzmią niebezpiecznie dla funkcjonowania naszego państwa. Albo służby są kierowane przez ignorantów i nie potrafią zdobywać informacji, prawidłowo ich przeanalizować i odpowiednio wykorzystać, albo przeciwnie – potrafią, ale kryją matactwa w interesie nie kraju, ale jednej opcji politycznej. Tak działa upaństwowiona mafia.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ead?src=mt
No i co w związku z tym, co chcesz nam przekazać?
Chyba to chce przekazać, że umie wklejać nędzne wypociny propagandystów z lewacko-eskimoskich portali.

Re: Państwo PIS

: 27 wrz 2019, o 22:51
autor: Gość
Banaś złamał zasadę, że PiS kradnie, ale się dzieli. Tak trzymać! Gdy mniej będzie do ukradzenia sukcesywnie zwiększać się będzie udział pisowców, a suweren zostanie z g... .

Re: Państwo PIS

: 27 wrz 2019, o 23:12
autor: Gość
Banaś złamał zasadę, że PiS kradnie, ale się dzieli. Tak trzymać! Gdy mniej będzie do ukradzenia sukcesywnie zwiększać się będzie udział pisowców, a suweren zostanie z g... .
To jaki masz pomysł podczas głosowania, na kogo proponujesz aby oddać głos?

Re: Państwo PIS

: 28 wrz 2019, o 06:06
autor: Gość
Banaś złamał zasadę, że PiS kradnie, ale się dzieli. Tak trzymać! Gdy mniej będzie do ukradzenia sukcesywnie zwiększać się będzie udział pisowców, a suweren zostanie z g... .
To jaki masz pomysł podczas głosowania, na kogo proponujesz aby oddać głos?
Na Monię, żonę Węgra. :lol:

Re: Państwo PIS

: 3 lis 2019, o 21:58
autor: Gość
Państwo PIS w pigułce :

2015 – wystarczy nie kraść
2016 – my nie kradniemy nam się po prostu należy
2017 – inni też kradli
2018 – inni kradli więcej
2019 – kradniemy ale zgodnie z prawem
2020 – kradniemy i co nam zrobicie?

Re: Państwo PIS

: 3 lis 2019, o 22:02
autor: Gość
Państwo PIS w pigułce :

2015 – wystarczy nie kraść
2016 – my nie kradniemy nam się po prostu należy
2017 – inni też kradli
2018 – inni kradli więcej
2019 – kradniemy ale zgodnie z prawem
2020 – kradniemy i co nam zrobicie?
To ile lat masz teraz Moniu? Nadal jesteś w związku z Węgrem, który pali ukraińskie fajki? Wróciłaś już do Londynu, czy może jesteś na Malediwach? :roll:

Re: Państwo PIS

: 6 lis 2019, o 19:02
autor: Gość
Co bedzie dalej z ta Polska, rozkradna do reszta , pograza totalnie ? Oszusci , kretacze, zlodzieje na najwyzszych stanowiskach A co bedzie dalej po nastepnych 4 latach ? Az sie boje myslec . Czy bedzie to mozna jeszcze naprawic , i jak wielka Vene przyjdzie nam wszystkim za to zaplaci ?

Re: Państwo PIS

: 6 lis 2019, o 19:53
autor: Gość
Co bedzie dalej z ta Polska, rozkradna do reszta , pograza totalnie ? Oszusci , kretacze, zlodzieje na najwyzszych stanowiskach A co bedzie dalej po nastepnych 4 latach ? Az sie boje myslec . Czy bedzie to mozna jeszcze naprawic , i jak wielka Vene przyjdzie nam wszystkim za to zaplaci ?
"Wielka Vene" sam zapłacisz za swoje leczenie :lol:

Re: Państwo PIS

: 6 lis 2019, o 19:59
autor: Gość
Co bedzie dalej z ta Polska, rozkradna do reszta , pograza totalnie ? Oszusci , kretacze, zlodzieje na najwyzszych stanowiskach A co bedzie dalej po nastepnych 4 latach ? Az sie boje myslec . Czy bedzie to mozna jeszcze naprawic , i jak wielka Vene przyjdzie nam wszystkim za to zaplaci ?
Co Monia mąż Węgier nie ma kasy na twe leczenie w Tworkach .

Re: Państwo PIS

: 6 lis 2019, o 20:04
autor: Gość
Co bedzie dalej z ta Polska, rozkradna do reszta , pograza totalnie ? Oszusci , kretacze, zlodzieje na najwyzszych stanowiskach A co bedzie dalej po nastepnych 4 latach ? Az sie boje myslec . Czy bedzie to mozna jeszcze naprawic , i jak wielka Vene przyjdzie nam wszystkim za to zaplaci ?
Co Monia mąż Węgier nie ma kasy na twe leczenie w Tworkach .
Do tej pory jego leczenie bylo finansowane z naszych podatków. Skończyły się pieniądze z pomocy społecznej?

Re: Państwo PIS

: 6 lis 2019, o 20:09
autor: Gość
I juz sa durne kozie lby ze swoimi wpisami warte wyborcy pisu