Państwo PIS

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 20 maja 2019, o 21:09

Piasecki zadał kluczowe pytanie ws. majątku Morawieckich.

Politycznym newsem dnia jest z pewnością sprawa działki Iwony i Mateusza Morawieckich, którą małżeństwo kupiło od Kościoła. Jak się okazało, działka jest własnością żony. Dziennikarz Konrad Piasecki zadaje więc na Twitterze ważne pytanie: jaki ma sens w polityce przepisywanie własności małżonkom?

Prawu i Sprawiedliwości faktycznie ta sytuacja może przynieść straty nawet w oczach twardego elektoratu. Bo o ile biznes z Kościołem raczej nie budzi u wyborców "dobrej zmiany" złych skojarzeń, o tyle przepisywanie majątku na małżonka może powodować odmienne konotacje.

Takie zabiegi przypominają niestety głośne historie przestępcze, w których chodziło o ukrywanie prawdziwego dorobku. Przepisywanie majątków na małżonka to także częsta praktyka "niewypłacalnych" pracodawców czy potępianych alimenciarzy.

I takie też negatywne emocje dominują w komentarzach pod pytaniem Piaseckiego. "Zapytaj na Sycylii"; "Mafia tak działa";"Cosa Nostra"; "Zawsze można powiedzieć: to nie ja"; "Uczciwy człowiek nie musiałby takich szarad robić" – to tylko wycinek z tego typu opinii Polaków.

........................

Jak napisała "GW" władze Wrocławia zaplanowały na terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera miała przebiegać trasa szybkiego ruchu. Według dziennika, "dokumenty tej transakcji zniknęły, a obecny proboszcz nie wie, skąd ta niska cena".

https://natemat.pl/273351,dzialka-moraw ... anie-zonie

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 20 maja 2019, o 21:15

Kim jest ksiądz, który sprzedał Morawieckim działki za półdarmo? To ulubieniec Macierewicza

Odprawiał pogrzeby ofiar katastrofy smoleńskiej, obraził prezydenta Komorowskiego, był zaufanym człowiekiem Antoniego Macierewicza. A wcześniej sprzedał kościelne działki Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie, spieniężając je za połowę wartości. To ksiądz Sławomir Żarski, cichy generał Wojska Polskiego i idol części prawicy.

Sławomir Żarski to ciekawa postać, która w życiu politycznym, wojskowym i kościelnym przewija się już od wielu lat. W marcu 2018 roku dostał nawet awans generalski od Andrzeja Dudy. Wniosek w tej sprawie złożył jeszcze Antoni Macierewicz, podtrzymał go Mariusz Błaszczak.

Sam awans na generała ks. Żarski odebrał z rąk szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha. Stało się to dopiero w grudniu 2018 roku – nikt nie kwapił się do tego zaszczytu, a i cała sprawa miała być raczej dyskretna.

Chodzi o to, że ksiądz był wcześniej pułkownikiem – oczywiście z armią jako taką nie mając nic wspólnego. Przez ostatnie lata nie pracował w ogóle w wojsku. Ostatnim jego kontaktem z tą instytucją było pełnienie funkcji proboszcza parafii cywilno-wojskowej w Legionowie.

Zbiegło się to w czasie z działalnością w tej parafii księdza-pedofila Jacka S. Zmuszał on nieletnie dziewczęta do seksu, zgwałcił 14-latkę, a jedną z poszkodowanych nakłaniał do aborcji. Jednocześnie nie wiadomo, czy jego proboszcz (czyli właśnie ks. Żarski) wiedział o jego przestępczym procederze.

Jego awans na stanowisko generalskie uważano za chęć nagrodzenia kapłana za wspieranie partii rządzącej, a także prztyczek wysłany przez Antoniego Macierewicza głównemu wojskowemu kapelanowi – bp. Józefowi Guzdkowi. Guzdek odmówił bowiem Macierewiczowi odprawiania comiesięcznych "mszy smoleńskich".

Wyborcza pisze, że Morawieccy kupili wtedy grunty za połowę ich rzeczywistej wartość. A ta po kilku latach wzrosła do nawet 70 milionów złotych. To 100 razy więcej, niż państwo Morawieccy zapłacili za działki – są to bowiem tereny inwestycyjne, o których wiadomo było, iż będą drożeć. W tym samym czasie inni nabywcy również kupowali działki od Kościoła, posuwając się nawet do oferowania łapówek.

https://innpoland.pl/152551,kim-jest-ks ... orawieckim

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 20 maja 2019, o 21:20

Panie Morawiecki, proszę nam podać przepis na swój sukces. Też chcemy zarobić krocie bez wysiłku

Szanowny Panie Premierze! Po publikacji Wyborczej chyba każdy ma prawo zapytać, jakim cudem trafił Pan tak świetną okazję i czemu robi Pan tak wiele, by prawda o niej nie wyszła na jaw? A przecież jest Pan szefem rządu, sam Pan twierdzi, że zależy Panu na dobru Polaków. Proszę nie trzymać nas w niepewności, my też zasługujemy na okazje dające stukrotny zysk w kilka lat i to bez żadnego wysiłku.

W związku z tym chciałbym Pana zapytać, czy nie wie Pan o jakichś niezłych, mało ryzykownych ale zyskownych inwestycjach. Też bardzo chętnie bym się wzbogacił. Niestety, nie jestem prezesem banku, a z kleru znam tylko kilka osób. Co do nich mam akurat pewność, że żadnych gruntów do sprzedaży nie mają.

Ja jestem trochę takim przeciętnym obywatelem – praca, żona, dziecko. Ale zawsze chciałem mieć działkę, szczególnie taką, o której od dawna wiadomo, że państwo będzie na niej budować jakąś autostradę albo chociaż drogę szybkiego ruchu.

Od tego pomysłu odstraszył mnie nasz reżyser, Wojciech Smarzowski. W końcu w swojej „Drogówce” pokazał mafię, która handluje gruntami. Pamięta Pan? Ktoś wiedział o tym, że w danym miejscu będzie szła autostrada, dał cynk komuś innemu, był obrót gruntami i niebotyczne zyski.

No, ale w „Drogówce” wszystko skończyło się źle dla osób, które o tym szemranym interesie się dowiedziały. Dlatego ja bym wolał tak jak Pan, w białych rękawiczkach i bez pozostawiania po sobie śladów. W sumie też mogę wszystko przepisać na żonę.

Może mi Pan też podpowiedzieć, jak ukrywać majątek? To jest fajne w pańskim wykonaniu, bo pozuje Pan na gościa, który w zasadzie nic nie ma, akcje ponoć „zawiesił”, a potem sprzedał, odprawy nie wziął. Rządowa pensja to jak wiadomo śmiech na sali. W zasadzie to żona powinna Pana utrzymywać, a jest dość majętna – jak wyczytałem w Wyborczej.

Obawiam się, że na drodze mogą mi jedynie stanąć jakieś drobne przeszkody etyczne, bo w końcu nie wszytko, co odbywa się lege artis, jest moralnie czyste. No, ale skoro premier rządu nie ma takich obiekcji, to ja też nie będę się wygłupiał. Też mogę – zupełnie jak Pan – narzekać na elity, które się uwłaszczyły, na niejasne powiązania biznesu i władzy, na to, że przestępcy ukrywają majątki.

Jeszcze jedno. Panie premierze, w Wyborczej piszą, że sprzedał Pan kawałek swojej działki innemu przedsiębiorcy, a później odkupił go za dziesięciokrotnie wyższą cenę. Jeśli tak było, to po co to? Ktoś Panu nieprzychylny mógłby pomyśleć, że chodzi o wypranie lekko licząc półtora miliona złotych. O co oczywiście ani Pana, ani owego przedsiębiorcy nie podejrzewam. A może to takie specyficzne okazanie wdzięczności?

https://innpoland.pl/152533,jak-morawie ... ilionow-zl

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 20 maja 2019, o 21:37

Ale jakiś paragraf macie? A może odzyskał sobie tą działkę jak Gronkiewicz-Waltz? Cokolwiek tutaj jest, do czego można by się przyczepić? :] Czy po prostu wasze parówkowe media usiłują kręcić aferę jak ze Srebrną, tylko robią to bardzo nieudolnie?

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 22 maja 2019, o 19:51

"Wiadomo, że najuczciwszy jest Kaczyński". Giertych w liście do Morawieckiego kpi z działki premiera

Roman Giertych już dawno zasłynął jako uszczypliwy krytyk poczynań Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem mecenas opublikował w sieci list adresowany do Mateusza Morawieckiego. "Serce mi się kraje, jak widzę, jak (…) Pan musi się tłumaczyć z tych drobnych kilkudziesięciu milionów, które się Panu po prostu należały – stwierdził ironicznie były wiceptemier.

List mecenasa ma związek z ostatnimi doniesieniami "Gazety Wyborczej" na temat majątku Mateusza Morawieckiego. Dziennik pisał, że premier wraz z żoną w 2002 r. kupili 15 hektarów gruntu za 700 tys. zł od parafii we Wrocławiu. Później rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość była warta 4 mln zł już w 1999 r. Obecnie tereny są wyceniane na sto razy więcej niż kwota, za jaką zakupili grunty Morawieccy.

Co na to wszystko Roman Giertych? Postanowił zareagować w swoim stylu. "Nie może Pan drogi panie Mateuszu jednocześnie deklarować pozywania 'Gazety Wyborczej' i oddania przytulonych milionów. To się nie trzyma kupy. No bo jak Pan ciężko zapracował na swoje miliony, to za co pozywać 'GW'" – dopytywał.

"Jeżeli pieniądze zarobione są uczciwie, to dlaczego Pan je oddaje? Zapracował Pan, zapłacił podatki, to dlaczego miałby Pan oddać? Nie, panie premierze, trzeba zmienić narrację, bo ta jest do bani" – pisał dalej Giertych, po czym dał wskazówki szefowi rządu.


"Musi powiedzieć Pan wprost: zawsze chciałem mieć tyle pieniędzy ile każdy uczciwy Polak. A wiadomo, że najuczciwszy jest Jarosław Kaczyński. Fundacja, która jest de facto własnością naszego Umiłowanego Przywódcy, jest warta ponad 100 milionów. To i Pan chciał dorównać, aby nie być uznanym za nieudacznika" – wyjaśnił.

Na koniec listu Giertych nie odmówił sobie jeszcze jednej złośliwości pod adresem premiera. "Na następnym wiecu wyborczym proszę oskarżyć polityków Koalicji Europejskiej, że się uwłaszczyli. A przykłady? Jak zawsze. Ośmiorniczki i zegarek Nowaka" – stwierdził.

https://natemat.pl/273561,giertych-napi ... pu-dzialki

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 22 maja 2019, o 20:22

Tajemnica umowy o rozdzielności majątkowej premiera i jego żony

Absolutnie nie mamy nic do ukrycia – zapewniał we wtorek Mateusz Morawiecki, podkreślając, że wraz z żoną gotowi są ujawnić swój majątek, jeżeli takie regulacje zostaną wprowadzone w prawie. Małżonkowie Morawieccy mają umowę o rozdzielności majątkowej. O kulisach jej podpisania, a także o potężnym kredycie, jaki miała zaciągnąć niepracująca Iwona Morawiecka w banku męża, piszą Piotr i Jakub Gajdzińscy w głośnej książce „Delfin”.

Gajdzińscy w książce „Delfin” ujawniają, że Morawieccy umowę o rozdzielności majątkowej podpisali dwa razy: w 2013 i 2015 roku. W efekcie znaczna część pieniędzy, przynajmniej teoretycznie, trafiła w ręce żony premiera.

Jednak – jak zwraca uwagę „Gazeta Wyborcza” – nie oznacza to, że Morawiecki pozbawił się na rzecz żony całego majątku. Nadal może mieć prawo do zysków z zakupionych od Kościoła gruntów we Wrocławiu lub innych nieruchomości, jeżeli zostaną sprzedane za cenę większą niż cena zakupu. Oraz kredyt dla niepracującej żony.

Iwona Morawiecka bierze kredyt

Iwona Morawiecka, przez lata zajmowała się domem. Jak czytamy w książce „Delfin”, w 2008 roku, kilka miesięcy po tym, jak Mateusz Morawiecki został prezesem Banku Zachodniego WBK, zarejestrowała jednoosobową działalność gospodarczą „Iwona Morawiecka AMICUS”, zajmującą się obsługą nieruchomości, edukacją oraz prowadzeniem dziennej opieki nad dziećmi.

Krótko po tym – piszą Gajdzińscy – w czerwcu 2008 r. „pożyczyła w kierowanym przez męża banku 1,7 miliona franków szwajcarskich, wtedy równowartość 3,6 miliona złotych. Spłata kredytu jest rozpisana na trzydzieści lat, do roku 2038”.

To, że bank udzielił tak dużej pożyczki osobie bez historii kredytowej, graniczy z cudem. „Nawet średnio rozgarnięte dziecko w wieku przedszkolnym nie jest w stanie uwierzyć, że Morawiecki nie miał o tym pojęcia” – zauważają Gajdzińscy.

Gajdziński wspomina, że zapytał jednego z najbardziej doświadczonych menedżerów BZWBK zajmujących się kredytami, czy bank często udziela milionowych kredytów osobom, które nie mają pracy. „W odpowiedzi tylko szczerze się zaśmiał" - czytamy w książce.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka ... na/g5v95v0

Ot, taki pisuarowski " kryształ" ...

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 22 maja 2019, o 21:43

Ot, taki pisuarowski " kryształ" ...
Te, forumowy, ale co w tej historii jest nie tak, gdzie tutaj jakiś przekręt, jaki paragraf złamano? Z okazji wyborów parówkowe media piszą takie właśnie bzdety, ale w tonie wielkiej afery, licząc, że co durniejszy to łyknie. A ty nie dość, że łykasz, to jeszcze to powtarzasz, taki jesteś mądry.

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 22 maja 2019, o 22:01

Tajemnica umowy o rozdzielności majątkowej premiera i jego żony

Absolutnie nie mamy nic do ukrycia – zapewniał we wtorek Mateusz Morawiecki, podkreślając, że wraz z żoną gotowi są ujawnić swój majątek, jeżeli takie regulacje zostaną wprowadzone w prawie. Małżonkowie Morawieccy mają umowę o rozdzielności majątkowej. O kulisach jej podpisania, a także o potężnym kredycie, jaki miała zaciągnąć niepracująca Iwona Morawiecka w banku męża, piszą Piotr i Jakub Gajdzińscy w głośnej książce „Delfin”.

Gajdzińscy w książce „Delfin” ujawniają, że Morawieccy umowę o rozdzielności majątkowej podpisali dwa razy: w 2013 i 2015 roku. W efekcie znaczna część pieniędzy, przynajmniej teoretycznie, trafiła w ręce żony premiera.

Jednak – jak zwraca uwagę „Gazeta Wyborcza” – nie oznacza to, że Morawiecki pozbawił się na rzecz żony całego majątku. Nadal może mieć prawo do zysków z zakupionych od Kościoła gruntów we Wrocławiu lub innych nieruchomości, jeżeli zostaną sprzedane za cenę większą niż cena zakupu. Oraz kredyt dla niepracującej żony.

Iwona Morawiecka bierze kredyt

Iwona Morawiecka, przez lata zajmowała się domem. Jak czytamy w książce „Delfin”, w 2008 roku, kilka miesięcy po tym, jak Mateusz Morawiecki został prezesem Banku Zachodniego WBK, zarejestrowała jednoosobową działalność gospodarczą „Iwona Morawiecka AMICUS”, zajmującą się obsługą nieruchomości, edukacją oraz prowadzeniem dziennej opieki nad dziećmi.

Krótko po tym – piszą Gajdzińscy – w czerwcu 2008 r. „pożyczyła w kierowanym przez męża banku 1,7 miliona franków szwajcarskich, wtedy równowartość 3,6 miliona złotych. Spłata kredytu jest rozpisana na trzydzieści lat, do roku 2038”.

To, że bank udzielił tak dużej pożyczki osobie bez historii kredytowej, graniczy z cudem. „Nawet średnio rozgarnięte dziecko w wieku przedszkolnym nie jest w stanie uwierzyć, że Morawiecki nie miał o tym pojęcia” – zauważają Gajdzińscy.

Gajdziński wspomina, że zapytał jednego z najbardziej doświadczonych menedżerów BZWBK zajmujących się kredytami, czy bank często udziela milionowych kredytów osobom, które nie mają pracy. „W odpowiedzi tylko szczerze się zaśmiał" - czytamy w książce.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka ... na/g5v95v0

Ot, taki pisuarowski " kryształ" ...
Takich debili to jakiś czas temu widzialem w armii. Tam to byly szczegolne matoly. Zaden z nich nie umial myslec samodzielnie. Takie zapijaczone tresowane pieski, bezmózgie trepy. Myslalem, ze to tam tylko taka tępota. A tu patrz. To samo. Wkleja sobie ciemniak cudze mysli, bo sam ma przemyslenia na poziomie orangutana.

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 22 maja 2019, o 23:23

Ale jakiś paragraf macie? A może odzyskał sobie tą działkę jak Gronkiewicz-Waltz? Cokolwiek tutaj jest, do czego można by się przyczepić? :] Czy po prostu wasze parówkowe media usiłują kręcić aferę jak ze Srebrną, tylko robią to bardzo nieudolnie?
Pewnie żadnego paragrafu nie złamał. Ostatecznie od trzydziestu lat tworzą takie prawo, aby im służyło. Nawet ta rozdzielność majątkowa jest "typowym" zachowaniem najważniejszych ludzi władzy, a szczególnie tych, którzy są prawi i sprawiedliwi, prawda? 😉
A kto bogatemu zabroni? I spróbuj takiemu coś zabrać, gdy okaże się, że nie wszystko wcześniej zdobył w sposób uczciwy. On niczego nie ma, to "goł...piec". Pracował zawsze jak Karczewski - "dla idei".
😊

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 07:15

Ale jakiś paragraf macie? A może odzyskał sobie tą działkę jak Gronkiewicz-Waltz? Cokolwiek tutaj jest, do czego można by się przyczepić? :] Czy po prostu wasze parówkowe media usiłują kręcić aferę jak ze Srebrną, tylko robią to bardzo nieudolnie?
Pewnie żadnego paragrafu nie złamał. Ostatecznie od trzydziestu lat tworzą takie prawo, aby im służyło. Nawet ta rozdzielność majątkowa jest "typowym" zachowaniem najważniejszych ludzi władzy, a szczególnie tych, którzy są prawi i sprawiedliwi, prawda? 😉
A kto bogatemu zabroni? I spróbuj takiemu coś zabrać, gdy okaże się, że nie wszystko wcześniej zdobył w sposób uczciwy. On niczego nie ma, to "goł...piec". Pracował zawsze jak Karczewski - "dla idei".
😊
Postawiłeś sobie zbyt trudny cel. Probujesz dyskredytowac wybrane srodowiska opierając sie na stereotypach, zaslyszanych opiniach, własnych emocjach, przypuszczeniach, które pasują do uproszczonego obrazu swiata,jaki wytworzyles w sobie. Do wydawania opinii potrzebna jest jeszcze wiedza i sprawny umysł, a nie przegląd prasy, ogladanie programow telewizyjnych czy sledzenie portali internetowych, ktore niemilosiernie sprały ci mózg.

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 13:45

Matołuszek jak chłopaczyna podejrzewany kradzież konfitur:
-Wcale tego nie zrobiłem, a tak w ogóle, to były niesmaczne.
Oświadcza, że nie zrobił szemranego interesu, pozywa Gazetę Wyborczą, ale zarazem deklaruje przekazanie zysku na cele dobroczynne.

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 13:50

Dlatego głosujemy na liste Nr 1 :P

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 14:09

Matołuszek jak chłopaczyna podejrzewany kradzież konfitur:
-Wcale tego nie zrobiłem, a tak w ogóle, to były niesmaczne.
Oświadcza, że nie zrobił szemranego interesu, pozywa Gazetę Wyborczą, ale zarazem deklaruje przekazanie zysku na cele dobroczynne.
Co tak bronisz interesów eskimosów panie Goldbaum?

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 14:12

Dlatego głosujemy na liste Nr 1 :P
Łech, łech... będzie jakiś następny Sachajko. Biuro poselskie niby jest, ale nie działa, meile można sobie słać na Berdyczów, bo w ważnej sprawie dotyczącej rolnictwa nie raczy żaden pracownik nawet grzecznościowo odpowiedzieć. Antysystemowcy z łaski naiwnych wyborców.

Re: Państwo PIS

Postautor: Gość » 23 maja 2019, o 14:18

Dlatego głosujemy na liste Nr 1 :P
Łech, łech... będzie jakiś następny Sachajko. Biuro poselskie niby jest, ale nie działa, meile można sobie słać na Berdyczów, bo w ważnej sprawie dotyczącej rolnictwa nie raczy żaden pracownik nawet grzecznościowo odpowiedzieć. Antysystemowcy z łaski naiwnych wyborców.
To ty forumowy tym razem jestes rolnikiem?


Wróć do „Polityka krajowa i zagraniczna”