Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 13:04

W dniu 11 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia rozpoczęła skoordynowany atak na polskich mieszkańców Wołynia, kontynuowany w kolejnym dniu. Zaatakowano 150 miejscowości. Była to kulminacja fali mordowania i wypędzania Polaków z ich domostw, trwającej już od początku 1943 roku, przy czym do pierwszych mordów dochodziło już jesienią 1939 roku. W wyniku ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło co najmniej 100 tys. Polaków.

https://kresy.pl/wydarzenia/11-lipca-76 ... dobojstwa/
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 13:07

Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie i zachowac w pamięci w sercach Polaków na wieki.
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 13:10

Jeśli zapomnę o nich Ty Boże zapomnij o mnie...

https://www.youtube.com/watch?v=BTKUnBBCRY4
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 13:14

Na Wołyniu jest 2 tysiące "dołów śmierci" ze szczątkami wymordowanych Polaków. Tylko 180 tych miejsc zostało upamiętnionych. Skala niepamięci jest porażająca, bo władze ukraińskie nie chcą wydawać pozwoleń na stawianie w takich miejscach pomników czy krzyży. Nie zgadzają się też na ekshumacje. Przez dwadzieścia lat było ich zaledwie kilka. "Widok za każdym razem jest wstrząsający. Ślady na czaszkach po siekierach, młotach do uboju bydła, kołkach. Ogrom tej makabry, trwoga jaką ci ludzie musieli przeżywać, jak bardzo cierpieli ci, którzy nie umierali od razu… Trudno to pojąć." - mówi dr Leon Popek, historyk, który uczestniczył w ekshumacjach, które udało się przeprowadzić na Wołyniu.



Widziałem już po pięćdziesiąt osób pochowanych zbiorowo. Stojąc jednak nad mogiłami w Wołyniu, coś ścisnęło mi serce. Jeszcze po powrocie do kraju, przez trzy tygodnie nie mogłem dojść do siebie. Do dzisiaj trudno dobierać słowa, gdy o tym opowiadam.[/quote]

– Co tak Panem wstrząsnęło?

ROBERT KMIEĆ: – To może zrozumieć tylko osoba, która stoi nad grobem, w którym spoczywa nie jedna osoba, lecz dziesiątki dzieci powrzucanych jedno na drugie. Bo większość zwłok w odnalezionych przez nas mogiłach, to były właśnie dzieci, w różnym wieku. Znajdowaliśmy szczątki dwulatków, czterolatków, dziesięciolatków.

Żołnierze Ukraińskiej Powstańczej Armii nie oszczędzali przecież nikogo. Mordowano całe rodziny, bez wyjątku.

ROBERT KMIEĆ: – Tylko w jaki sposób. W niektórych czaszkach małych dzieci były dziury wielkości pięści, zapewne od uderzenia młotkiem lub siekierą. Przecież to jest niewyobrażalne, żeby tak postępować z drugim człowiekiem.

https://niezlomni.com/tego-filmu-dokume ... do-siebie/
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 15:27

Banderopiteki. Ludobójstwo to ich drugie imię.
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 16:31

http://polishholokaust.blogspot.com/201 ... da-na.html

16 czerwca 1944 banda UPA napada na pociąg relacji Bełżec-Rawa Ruska


16 czerwca 1944 rokuw lesie około 3 km za Bełżcem, w pobliżu wsi Zatyle, w godzinach porannych banda UPA napadła na pociąg relacji Zamość-Rawa Ruska-Lwów. Jak podają źródła zginęło wówczas około 70 osób. Ponad 20 osób zmarło na skutek odniesionych ran. Zabici byli pasażerami pociągu, który z 70 Polakami oraz nieznaną liczbą Ukraińców i Niemców wyjechał około godziny 7:00 ze stacji kolejowej w Bełżcu w kierunku Lubyczy Królewskiej. Niecałe pół godziny później doszło do tragedii. Zasadzka była dokładnie przygotowała. Maszynista parowozu Ukrainiec – Zachariasz Procyk ze wsi Żurawne k. Lubyczy Królewskiej, zatrzymał pociąg w lesie. Naturalnie był w zmowie z banderowcami. Po zatrzymaniu pociągu z lasu wyszło kilkudziesięciu uzbrojonych zbrodniarzy ukraińskich. Rozpoczęli oni legitymować pasażerów sprawdzając ich narodowość w kenkartach. Polaków oddzielano od Ukraińców. Polskie kobiety i mężczyzn bito kolbami karabinów. Zabijano kobiety i kilkuletnie dzieci. Ciężarną Polkę przybito bagnetami do ziemi, innej rozpruto brzuch i odrąbano dłoń. Kilkuletniej dziewczynce rozbito głowę. Ofiarom odebrano dokumenty, zegarki, pieniądze. Uratowali się tylko nieliczni.
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 21:35

Władze ukraińskiej policji zareagowały uruchamiając flashmob pod hasłem „Ja, banderowiec”. Jej komendant główny Serhij Kniażew opublikował na Facebooku grafikę ze słowami „Proszę o wybaczenie, też jestem banderowcem! Sława Ukrainie!” Podobne treści opublikowali inni wysocy oficerowie. Pierwszy zastępca naczelnika departamentu policji drogowej Ołeksij Biłoszycki napisał: „Ja – Bandera! Ja – oficer policji!

Służę ukraińskiemu narodowi! Nie popieram zawołań +Kładź się, Bandero!+”. Doradca szefa ukraińskiego MSW Zorian Szkirak opublikował zdjęcie swojego gabinetu, w którym widać powieszony portret Stepana Bandery. „Też jestem banderowcem i jestem z tego dumny! Bandera to mój bohater!” – napisał m.in. Szkirak.

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... oto-video/
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 22:02

Obrazek
Na górę

Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 22:16

Dziś kaci Polaków z Wołynia na Ukrainie cieszą się sławą bohaterów narodowych. Nie są uznawani za zbrodniarzy, ale za bohaterów walczących za wolną Ukrainę. Mają swoje pomniki, ulice. Bandera ma kilkadziesiąt ulic i kilkanaście pomników. Zbrodnicza ideologia, która doprowadziła do zbrodni na Polakach króluje na całej Ukrainie i trzeba to napiętnować. Syn Szuchewycza jest w parlamencie ukraińskim i broni pamięci ojca. Twierdzi, że nie był zbrodniarzem. Trzeba jednak twardo, zgodnie z prawdą mówić: Twój ojciec w polskim i zachodnim pojęciu był zbrodniarzem. Mordował Polaków, wydawał rozkazy na podstawie których unicestwiano naszych rodaków w Małopolsce Wschodniej i Zachodniej. Nie możemy ustąpić w tej kwestii. Jeżeli to zrobimy i przyjmiemy ukraińskie stanowisko w tej kwestii, to niedługo nasi politycy będą składać wieńce pod pomnikami banderowskich zbrodniarzy, których ręce ociekają polską krwią. Zresztą środowiska ukraińska w Polsce dążą do tego otwarcie.

https://wpolityce.pl/polityka/454658-na ... o-starosci
Na górę


Postautor: Gość » 11 lip 2019, o 23:00

Dziecko zaczęło krzyczeć wniebogłosy i zanosić się z bólu, a ten banderowiec stał i z diaboliczną satysfakcją się przyglądał. Coś strasznego. Podbiegła do niego jakaś Ukrainka i zaczęła zaklinać: — Co ty robisz temu maluszkowi?! Po niedługim czasie dziecko zmarło. Jeszcze inni UP-owcy przebijali dzieci widłami. Nabijali je na nie jak snopek. Taka sytuacja miała miejsce 3 km od Łukowca, w Nowosielcach. Ok. 16 maluchów poszło kąpać się nad stawek. Miały po 5, może 6 lat. Ukraińcy zaczaili się na nie jak wilki. Wyczekali moment, gdy dzieci znalazły się na polanie. Powychodzili ze zboża i ruszyli na nie. Gdy tylko znaleźli się przy wyjącej z przerażenia grupce, zaczęli kłuć bez opamiętania. Krew bryzgała im po twarzach. Kiedy przywieziono do wsi te zakłute na śmierć niebożęta, rozległ się lament. Nawet nie było czasu opłakiwać ich dłużej, trzeba je było szybko pochować. Terror sięgał zenitu


https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/ni ... wolyn.html
Na górę

Postautor: Gość » 12 lip 2019, o 08:13

Dziecko zaczęło krzyczeć wniebogłosy i zanosić się z bólu, a ten banderowiec stał i z diaboliczną satysfakcją się przyglądał. Coś strasznego. Podbiegła do niego jakaś Ukrainka i zaczęła zaklinać: — Co ty robisz temu maluszkowi?! Po niedługim czasie dziecko zmarło. Jeszcze inni UP-owcy przebijali dzieci widłami. Nabijali je na nie jak snopek. Taka sytuacja miała miejsce 3 km od Łukowca, w Nowosielcach. Ok. 16 maluchów poszło kąpać się nad stawek. Miały po 5, może 6 lat. Ukraińcy zaczaili się na nie jak wilki. Wyczekali moment, gdy dzieci znalazły się na polanie. Powychodzili ze zboża i ruszyli na nie. Gdy tylko znaleźli się przy wyjącej z przerażenia grupce, zaczęli kłuć bez opamiętania. Krew bryzgała im po twarzach. Kiedy przywieziono do wsi te zakłute na śmierć niebożęta, rozległ się lament. Nawet nie było czasu opłakiwać ich dłużej, trzeba je było szybko pochować. Terror sięgał zenitu


https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/ni ... wolyn.html
Te widły to ich znak firmowy. Bandyci.
Na górę

Postautor: Gość » 12 lip 2019, o 09:06

Zasadnicza sprawa, pochówek ofiar, nie jest w żaden sposób zrealizowany. Ostatnie pochówki odbyły się osiem lat temu. Jeżeli prezydent domaga się usunięcia z ustawy słów „nacjonaliści ukraińscy”, „Małopolska Wschodnia”, to w czyim to jest interesie? Prawda historyczna nie może być usuwana z ustaw – mówił pod pomnikiem Ofiar Wołynia ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.


https://kresy.pl/wydarzenia/oficjalne-o ... aleskiego/
Na górę

Postautor: Gość » 12 lip 2019, o 09:26

Według Leona Popka tylko na Wołyniu zamordowano „60 tys. Polaków. Z ok. 2,5 tys. polskich miejscowości większość, bo aż 1,5–1,8 tys., przestała istnieć. Wsie były palone, a owoc ciężkiej pracy wielu pokoleń Polaków – grabiony. Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA miała na celu wyniszczenie polskiej ludności, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar ukraińskich mordów już nigdy nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, a na bieżąco prawie nikt – z wyjątkiem nielicznych proboszczów – nie sporządzał wykazów pomordowanych. Było wiele miejscowości, gdzie nikt nie ocalał. Nikt nie opowie o dokonanych w nich zbrodniach ani nie poda nazwisk wymordowanych tam ludzi. Ponadto minęło już wiele lat i spośród tych, którzy przeżyli koszmar tamtych dni, pozostali naprawdę nieliczni, zresztą bardzo starzy i schorowani".

https://prawy.pl/102970-76-lat-temu-na- ... skich-wsi/
Na górę

Postautor: Gość » 12 lip 2019, o 13:28

Obrazek
Na górę


Wróć do „Polityka krajowa i zagraniczna”