Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: cabba » 5 lut 2019, o 12:17

Sytuacja z wczoraj, po 17.00 ! Z półki biorę 2 puszki szynki " Krakus " o widocznej, promocyjnej cenie : ponad 8 zł. Tknięty przeczuciem sprawdzam cenę pod czytnikiem : blisko 12 zł. Różnica w cenie 3zł. na puszce. Przy kasie okazuje się, że faktyczna cena szynki to blisko 12 zł. Mówię kasjerce marketu przy ul. JP II, że to nie fair ale tylko spuszcza oczy... Ale pomimo mojej wzmożonej czynności zostałem oszukany w tej placówce handlowej o 2 zł., ponieważ już wieczorem sprawdziłem paragon. Bombonierka, którą wziąłem z półki, podczas wcześniejszych, zakupów miała kosztować w promocji : 6,99 zł. Oczywiście na paragonie było : 8,99 zł. Jest taki sklep przy ul. J. Piłsudskiego, który oszukuję i okrada klientów na potęgę. Jak to robi ? Przy konkretnym towarze jest kilka, różnych cen, napisanych drobnym maczkiem. Trudno się połapać, która cena jest właściwa. W lipcu 2 lata temu w tym sklepie zostałem oszukany aż 4 razy... Nie wiem, czy w Polsce jest jeszcze coś takiego jak PIH ( Państwowa Inspekcja Handlowa ), która powinna ścigać takie nadużycia handlowców ??? Przykładów mógłbym mnożyć w nieskończoność. Dotyczy to też marketu z ul. Króla Zygmunta, gdzie z półki wziąłem ser za 3 zł. z groszami a w domu stwierdziłem, że na paragonie jest 5,99 zł. Jak rozwiązać powyższy problem bo przecież zakupy, gdzieś trzeba robić...

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: tomtom84 » 5 lut 2019, o 12:41

Jeżeli cena przy kasie jest różna od ceny na półce to kasjer musi sprzedać klientowi po cenie jaka widnieje na półce. Warto znać prawa konsumenta. Jak są nieprawidłowości to zgłaszać do UOKIK to zrobią kontrolę.

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 5 lut 2019, o 18:25

Ja radzę sprawdzać uważnie paragony.Rabaty,ilość sztuk i myki w stylu cena obowiązuje od kg w górę :lol:

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 5 lut 2019, o 20:58

Jak dajecie się oszukiwać to was oszukują i się śmieją z was. Tanio to jakość ! pewnie, że nie nic dobrego nie ma taniego, czy to artykuły spozywcze, czy to czesci, czy usluga. Każdy by chciał tanio a najlepiej to za darmo, taka firma się wtedy nie dorobi, nie tutaj. Ale z tym to przesadzili, skoro cena pod towarem jest taka jaka jest to przy kasie powinna być taka sama. Oszustwo to i już, ale nie dziwie się żerują na ludziach bo wiedza, że jest teraz 500+ to dawaj trzeba w balona ich robic a, że naród glopi to zawsze się ktoś nabierze na promocję.

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: cabba » 6 lut 2019, o 15:11

Dzięki za odzew na mój post. Rada, aby przy kasie domagać ceny towaru, jaka jest na półce, jest czysto teoretyczna... Niestety! Dla obsługi kasy ważniejsze jest to, co ma w komputerze. Jakiś chwilowy efekt mojego postu jest. W markecie, o którym pisałem, wszystkie nieprawidłowości usunięto ale część klientów naciągnięto...

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 15:17

Trzeba byc czujnym.
Czuwaj !:panzielony:

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 15:44

W tych czasach, trzeba ciągle być czujnym, oszustwa są na każdym kroku w każdej branży a jeszcze w Tomaszowie ! :P

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 16:32

Sytuacja z wczoraj, po 17.00 ! Z półki biorę 2 puszki szynki " Krakus " o widocznej, promocyjnej cenie : ponad 8 zł. Tknięty przeczuciem sprawdzam cenę pod czytnikiem : blisko 12 zł. Różnica w cenie 3zł. na puszce. Przy kasie okazuje się, że faktyczna cena szynki to blisko 12 zł. Mówię kasjerce marketu przy ul. JP II, że to nie fair ale tylko spuszcza oczy... Ale pomimo mojej wzmożonej czynności zostałem oszukany w tej placówce handlowej o 2 zł., ponieważ już wieczorem sprawdziłem paragon. Bombonierka, którą wziąłem z półki, podczas wcześniejszych, zakupów miała kosztować w promocji : 6,99 zł. Oczywiście na paragonie było : 8,99 zł. Jest taki sklep przy ul. J. Piłsudskiego, który oszukuję i okrada klientów na potęgę. Jak to robi ? Przy konkretnym towarze jest kilka, różnych cen, napisanych drobnym maczkiem. Trudno się połapać, która cena jest właściwa. W lipcu 2 lata temu w tym sklepie zostałem oszukany aż 4 razy... Nie wiem, czy w Polsce jest jeszcze coś takiego jak PIH ( Państwowa Inspekcja Handlowa ), która powinna ścigać takie nadużycia handlowców ??? Przykładów mógłbym mnożyć w nieskończoność. Dotyczy to też marketu z ul. Króla Zygmunta, gdzie z półki wziąłem ser za 3 zł. z groszami a w domu stwierdziłem, że na paragonie jest 5,99 zł. Jak rozwiązać powyższy problem bo przecież zakupy, gdzieś trzeba robić...
Skoro sprawdziłeś cenę w czytniku to w czym rzecz?Możesz przecież przed podejściem do kasy sprawdzić ceny w czytnikach by się upewnić czy cena jest taka jak na cenówkach-ja tak czasem robię.Nie bronię tu całej sieci handlowej a pracowników którzy przez politykę firmy jak i obowiązki w pracy mogą czasem przeoczyć zmianę cenówki,czy nawet w czas nie usunąć ceny która była promocją czasową a która już nie obowiązuje.Rozumiem frustracje bo sam zapewne nie raz zostałem oszukany ale też staram się spojrzeć na to obiektywnie jak coś co może być pomyłką pracownika przy tak dużym asortymencie towaru jaki i częstych dostawach i natłoku klientów.Skoro są czytniki czemu boicie się że was oszukują? Czego nie korzystacie z czytnika?A nawet jeżeli czytnik nie działa przy kasie podczas zczytywania towaru widać jaka cena jest za dany produkt i można poprosić o wycofanie produktu z rachunku.Sklep przecież nie robi z tym problemu,baa nawet zwroty mają... Wydaje mi się że trzeba być świadomym i czujnym podczas robienia zakupów a pomyłki cenowe nie zawsze wynikają z polityki sieciówki a z niedopełnienia obowiązków przez pracownika sklepu.Tak jak oni musza być czujni by ich nie okradziono tak i Ty musisz być czujny a wtedy unikniesz niepotrzebnych kosztów.Często widzę jak ludzie oddają produkt przy kasie gdy cena im nie pasuje.To nie mały sklepik gdzie cen jest parę na krzyż a promocji prawie w ogóle nie ma,tu ceny co chwile zmieniają i łatwo o pomyłkę.Nawet jeżeli polityka sieci jest taka by oszukiwać to czemu jest winny pracownik?Szef każe sługa musi... już parę razy widziałem jak klient wyżywa się bądź ma pretensje do pracownika sklepu bo pewne kwestie ustalane z góry mu się nie podobały.Często ludzie mają pretensje nawet gdy sami czegoś nie dostrzegli a problem wynikł z ich niedopatrzenia.Wystarczy być czujnym i sprawdzać ceny w czytnikach bądź przy kasie i nikt was wtedy nie oszuka-takie proste a nie praktykujecie tego a potem są pretensje

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 17:33

Przy kasie powinien byc jeden duży czytnik skierowany w strone klienta.DUZYMI LITERAMI I CYFRAMI powinne sie pojawiac skanowane przez kasjera towary.Klient ma szansę monitorowania transakcji.Jak pamiętam to takie coś jest tylko w Auchanie.
Proste.
Jak ktoś ma wózek pełen zakupów to bez tego nie ma szans na pilnowane czy wszystko jest ok.Wtedy wszyscy się śpieszą :panzielony: i płaci się jak wychodzi.Czasem zbliżeniowo :lol: dla wygody.


Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 6 lut 2019, o 18:55

W sklepie pewnej sieci na ulicy Okulickiego też są inne ceny " na półce " a inne na paragonie !!!! Tam to jest normalka, zwłaszcza przy zakupie kilkunastu produktów nie do ogarnięcia przy kasie od razu :twisted:
A do właściciela tego sklepu mam jeszcze Pytanie związane z PIWEM , Jest zima a Wy chłodzicie piwo w lodówkach, robicie to specjalnie a może na złość klientom ??? Nie możecie tego piwa ustawiać na półkach, wystawiać w skrzynkach ? W Zimie nie macie problemu z schładzaniem za to w lecie PIWO ciepłe !

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 7 lut 2019, o 08:49

Przy kasie powinien byc jeden duży czytnik skierowany w strone klienta.DUZYMI LITERAMI I CYFRAMI powinne sie pojawiac skanowane przez kasjera towary.Klient ma szansę monitorowania transakcji.Jak pamiętam to takie coś jest tylko w Auchanie.
Proste.
Jak ktoś ma wózek pełen zakupów to bez tego nie ma szans na pilnowane czy wszystko jest ok.Wtedy wszyscy się śpieszą :panzielony: i płaci się jak wychodzi.Czasem zbliżeniowo :lol: dla wygody.
Niezależnie ile masz zakupów przed pojechaniem do kasy możesz co z grubsza sprawdzić sobie ceny w czytniku jaki masz w tym problem?Na sklepie zazwyczaj masz 2-gdzie bliżej tam podchodzisz i sprawdzasz.Przy kasie możesz też częściowo na konkretne produkty z promocji zwrócić uwagę czy aby na pewno są w promocyjnej cenie.Rozumiem że mając dużą ilość zakupów nie wszystko da się zobaczyć bo albo wykładamy towar na taśmę albo go pakujemy do reklamówek ale chyba od czasu do czasu można zerknąć w ekran który mamy przed nosem i zweryfikować cenę?Pracownik będący na kasie tez nie zawsze pamięta czy cena tego towaru akurat się nie zmieniła i jest droższy,dlatego często odchodzą od kasy i weryfikują szukając cen bo klient sobie nie sprawdził i nie pofatygował się do czytnika a na kasie w tym czasie kolejka się robi.

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 7 lut 2019, o 10:58

Przy kasie powinien byc jeden duży czytnik skierowany w strone klienta.DUZYMI LITERAMI I CYFRAMI powinne sie pojawiac skanowane przez kasjera towary.Klient ma szansę monitorowania transakcji.Jak pamiętam to takie coś jest tylko w Auchanie.
Proste.
Jak ktoś ma wózek pełen zakupów to bez tego nie ma szans na pilnowane czy wszystko jest ok.Wtedy wszyscy się śpieszą :panzielony: i płaci się jak wychodzi.Czasem zbliżeniowo :lol: dla wygody.
Niezależnie ile masz zakupów przed pojechaniem do kasy możesz co z grubsza sprawdzić sobie ceny w czytniku jaki masz w tym problem?Na sklepie zazwyczaj masz 2-gdzie bliżej tam podchodzisz i sprawdzasz.Przy kasie możesz też częściowo na konkretne produkty z promocji zwrócić uwagę czy aby na pewno są w promocyjnej cenie.Rozumiem że mając dużą ilość zakupów nie wszystko da się zobaczyć bo albo wykładamy towar na taśmę albo go pakujemy do reklamówek ale chyba od czasu do czasu można zerknąć w ekran który mamy przed nosem i zweryfikować cenę?Pracownik będący na kasie tez nie zawsze pamięta czy cena tego towaru akurat się nie zmieniła i jest droższy,dlatego często odchodzą od kasy i weryfikują szukając cen bo klient sobie nie sprawdził i nie pofatygował się do czytnika a na kasie w tym czasie kolejka się robi.
Pracownik będący na kasie tez nie zawsze pamięta czy cena tego towaru akurat się nie zmieniła i jest droższy--o czym ty czlowieku piszesz ? a od czego oni w tym sklepie sa ? to klient ma stac przy czytniku i kazdy towar sprawdzac bo na kasie nie znaja aktualnych cen lub ich im nie wbito jak maja liczyc? a gdzie sa inspekcje handlowe w takim wypadku ?--panie pracowniku ! tos sie pan/ni tym wpisem wyglupił i skompromitawal i nie tylko siebie

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: arekhu » 7 lut 2019, o 12:34

Trzeba byc czujnym.
Czuwaj !:panzielony: :panzielony: :panzielony: :panzielony: :panzielony:

Re: Markety okradają swoich klientów na masową skalę...

Postautor: Gość » 7 lut 2019, o 13:20



Niezależnie ile masz zakupów przed pojechaniem do kasy możesz co z grubsza sprawdzić sobie ceny w czytniku jaki masz w tym problem?Na sklepie zazwyczaj masz 2-gdzie bliżej tam podchodzisz i sprawdzasz.Przy kasie możesz też częściowo na konkretne produkty z promocji zwrócić uwagę czy aby na pewno są w promocyjnej cenie.Rozumiem że mając dużą ilość zakupów nie wszystko da się zobaczyć bo albo wykładamy towar na taśmę albo go pakujemy do reklamówek ale chyba od czasu do czasu można zerknąć w ekran który mamy przed nosem i zweryfikować cenę?Pracownik będący na kasie tez nie zawsze pamięta czy cena tego towaru akurat się nie zmieniła i jest droższy,dlatego często odchodzą od kasy i weryfikują szukając cen bo klient sobie nie sprawdził i nie pofatygował się do czytnika a na kasie w tym czasie kolejka się robi.
Pracownik będący na kasie tez nie zawsze pamięta czy cena tego towaru akurat się nie zmieniła i jest droższy--o czym ty czlowieku piszesz ? a od czego oni w tym sklepie sa ? to klient ma stac przy czytniku i kazdy towar sprawdzac bo na kasie nie znaja aktualnych cen lub ich im nie wbito jak maja liczyc? a gdzie sa inspekcje handlowe w takim wypadku ?--panie pracowniku ! tos sie pan/ni tym wpisem wyglupił i skompromitawal i nie tylko siebie
Nie jestem pracownikiem tej sieciówki,mieszkam nieopodal tego sklepu i bywam w nim praktycznie co dziennie. Słyszę przecież co odpowiadają pracownicy klientom na pytanie o cenę.Część odpowiedzi pracowników jest taka ,,zaraz sprawdzę i zczytują kod,, a więc jeżeli znali by cenę produktu to chyba nie musieli by sprawdzać w kasie czyż nie?WY-my klienci myślimy że pracownik dzień w dzień będzie znać cenę wszystkich towarów które z dnia na dzień są bądź przeceniane,bądź w chwilowej promocji... pomóżcie to przez ilość produktów w sklepie i ilość promocji w ciągu tygodnia czy nawet ogólnie zmiany ceny.Człowiek jest tylko człowiekiem i nie jest w stanie wszystkiego pamiętać przy dynamicznych zmianach w cenach.Nawet śmiem twierdzić że pracownikowi wisi jaka cena jest za dany produkt bo cena przy produkcie nie jest dla niego a dla klienta,klient biorąc produkt ma wiedzieć za ile go bierze a jak ma jakieś obiekcje ma od tego czytnik i możliwość sprawdzenia ceny przy kasie.Dokańczając mój wywód ujmę to w jednym zdaniu jeżeli nie zrozumiałeś/aś sensu moich wypowiedzi-półki samemu nie zadbasz i nie sprawdzisz ceny nie licz na kogoś że ktoś to za Ciebie zrobi bo potem masz pretensje do wszystkich tylko nie do siebie-jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony!
Z Panem Bogiem!


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”