Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 5 sty 2019, o 19:13

Wiem,źe trudno odwoływać sie do lat minionych,gdy młodzieżo kryjomu w krzakach na SIwce obalała wino marki wino miejscowej winiarni.Ale nikt nie dąźył do tego by robić sobie krzywdę :shock:
Co sie dzieje,że dzieciakom odbiera rozum :?:
Rodziicielska swoboda czy ucieczka w dorosłość?
Co pcha nastolatków do takich durnych zabaw?..

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Rrgb » 6 sty 2019, o 23:17

Jakieś konkrety ? Czy tak ogólnie chcesz ponarzekać jak to młodziesz zła ?

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 7 sty 2019, o 11:38

Nie o narzekanie chodzi, tu :panzielony: ale o radzenie sobie dzieciaków z życiem.
Niektórzy nie mają pojęcia o "swiecie" obecnych nastolatkow.Alarmujący od lat jest problem przemocy w szkole ale dopiero teraz zaczyna sie mówic o podwojnym swiecie.Wirtualny i rzeczywisty rozmijaja sie czasem na tyle,że młody czlowiek robi różne rzeczy łącznie z ewakuacją w zaswiaty.
Popatrz jak dzieciaki wciągają wszelkiego rodzaju aplikacje i internetowe projekty.Jak zamykają sie w świecie,gdzie mogą być kimś innym?
Modne aplikacje dają nowe możliwości i calkowite oderwanie sie od realu.
Escape room,tik tik to wyzwania dla dzieciakow i nie są to wyzwania dziecięce.One próbują przekraczać bariery na skróty.
Dzieciecą ufność zderza sie z brutalną kompilacją grożnych sytuacji,ktore nawet dla dorosłych są trudne.
Wiem,ze zaraz ktoś napisze -stare zgredy marudzą ale i ze postęp kosztuje...ale wzrost samobojstw wśrod dzieciakow jest przerażający.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Vggfff » 8 sty 2019, o 16:55

Nie chce być marudny ale co to ma wspólnego z tematyką forum ?

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 8 sty 2019, o 17:37

Pilnujcie bardziej swoje dzieci.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 8 sty 2019, o 18:15

Wychowujcie dzieci , a nie chowajcie jak świnki. Poświęćcie im czas, rozmawiajcie, tłumaczcie. Wyłącznie tv i telefon, pokażcie przynajmniej najbliższą okolicę. Zjedzcie wspólnie posiłek. I nie bójcie się swoim dzieciom powiedzieć nie. Chwalcie kiedy trzeba, ale nie wystswiajcie na piedestał i kiedy trzeba ukarzcie. Bo jakie mają być te dzieci chowane przez niedojrzałych rodziców, z nosami w tv, laptopie albo telefonie. Nie umiejącymi rozmawiać, itd, itp. Będzie tylko gorzej niestety.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 10:58

Nowe technologie budują przepaść pokoleniową.Rodzice nie są wzorami do naśladowania.Polityka plemiennego współistnienia zarzucana.Wzorce zachowań deformowane.Idee wypaczane.
Jak żyć bez kłamstwa,obłudy,zachłanności?

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 13:53

Mądrzy rodzice są autorytetami. Wcale nie muszą być biegli w technologii. Wystarczy być przykładem dla dzieci. Pokazać im mądrość życiową, miłość, zainteresowanie. Nauczyć rozmawiać z drugim człowiekiem twarzą w twarz, a nie z ekranem.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 14:36

właśnie, to nie jest takie proste jakby sie wydawało.Środowisko rówiesnicze jest inne niz kiedyś.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 14:51

No na pewno
Obrazek

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 15:48

Wiem,źe trudno odwoływać sie do lat minionych,gdy młodzieżo kryjomu w krzakach na SIwce obalała wino marki wino miejscowej winiarni.Ale nikt nie dąźył do tego by robić sobie krzywdę :shock:
Co sie dzieje,że dzieciakom odbiera rozum :?:
Rodziicielska swoboda czy ucieczka w dorosłość?
Co pcha nastolatków do takich durnych zabaw?..
Problemem jesteście WY rodzice
Same pieniążki nie wystarczą by dawać dziecku i mieć go "z głowy" a niestety większość rodziców tak robi
Bezstresowe wychowanie w dzieciństwie i pokazywanie dziecku że wszystko może bo jest mały to efekt dzisiejszego wymyślania co raz to głupszych zabaw
ROZPUSZCZONA BACHORY, bo nawet na miano młodzieży trzeba sobie zasłużyć, są efektem waszej bezmyślności, kochani rodzice.
Nie wystarczy zrobić i potem pieniążki płacić, z takim tokiem myślenia to kupcie sobie psa, zasady takie same.
Chociaż może lepiej nie bo wtedy po Tomaszowie pijane psy będą chodzić :lol: 8)

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 17:20

ok,ale nauczyciele też muszą wziąć na siebie częśc odpowiedzialności.Wszak dzieciaki siedzą w szkole nawet po 7 godzin.
Szkoła to nie jest system programujący i wgrywający na" twarde dyski " dziecięcych mózgów wiedzy i egzekucja poprawności załadowania.System jaki jest obecnie :idea: :idea: :idea: nie jest dobry.

PS.Czasem zastanawiam się,jak dzieciaki to wytrzymują.Dorośli po pracy maja wolne aby odpocząć!!!
Dzieci to jakby nie dotyczy.
a wszystko to organizują im dorośli :lol:

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 18:06

Nie rozczulaj się tak nad dziećmi, nie przeuczą się, nie martw się. Też w latach 70-80 miałam po 8 lekcji w szkole i na dobre mi to wyszło. Ale rodzice mówili przyda Ci się kiedyś ta wiedza, a żałowali mnie i nie obrabianie nauczycieli. Dziecko jest jak walizka i zawsze to powtarzam ile włożysz, tyle wyjmiesz. Nie wkładasz wiele w wychowanie, wychowują ekrany wszelkich urządzeń, zobaczysz później efekt, a raczej jego brak.

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 18:19

nie było przypadkiem zajęć w soboty?

Re: Harce i psoty wszpólczesnej młodzieźy

Postautor: Gość » 9 sty 2019, o 19:38

Oczywiście że były zajęcia w sobotę, no nie 8 godzin, bo z tego co pamiętam to 3-4, ale w ciągu tygodnia było 8. Lekcje kończyły się o 16.40 a zaczynały chyba 9.40 i nikt z tego powodu nie robił wielkiego larum. A gdy dziecko narzekał na nauczyciela, to jeszcze rodzic tego nauczyciela poparł, a nie żałował biedne dziecko, jak to dzisiaj bywa, a właściwie jest. I wychowuje się rozpieszczonych egoistów, pępki świata.


Wróć do „Polityka krajowa i zagraniczna”