Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Postautor: Gość » 4 gru 2018, o 15:13

Wysokie ceny kursów, jeden z najchętniej wysuwanych przez kursantów zarzutów w stosunku do OSK, to, jak się okazuje, nie jest to żadne naciąganie czy oszukiwanie. Z oszustwem można mieć do czynienia tylko wtedy, kiedy kurs jest podejrzanie tani, bo to oznacza, że przygotowanie do egzaminu może odbywać się bardzo powierzchowne i niedokładnie. OSK, które chcą utrzymać się na rynku, na takie ceny pozwolić sobie nie mogą.
Kurs na prawo jazdy musi być drogi. Weźmy na przykład naukę języka angielskiego, gdzie opłacany jest tylko czas nauczyciela. Nauka jazdy to dużo większe koszty: utrzymanie samochodu, benzyna, ciągłe serwisowanie auta, ubezpieczenie samochodu i kursantów, podręczniki, płyty CD, utrzymanie sali wykładowej, biura i placu manewrowego. Ustawodawca w ustawie narzuca nam wielkość tych pomieszczeń, placów i jak ma być wyposażone. Nie są to małe koszty - mówi właściciel OSK Nauki Jazdy Gocław. Dodam, że nie są to wszystkie opłaty. Przykładowo godzina lekcji języka angielskiego kosztuje 50 zł, gdzie uczeń i nauczyciel spotykają się w domu któregoś z nich i jednorazowo należy wydać na podręczniki ok. 40 zł, który starcza na pół roku. A godzina nauki jazdy doszkalającej kosztuje również 50 zł, tyle samo, a koszty są dużo większe, ponieważ podczas jazdy spalamy benzynę, która jak wiadomo kosztuje około 6 zł na litr - mówi właściciel OSK. Koszty prowadzenia ośrodka po zmianach z 19 stycznia wzrosły o około 50 proc. Ceny, które są w Polsce są o 100 proc. niższe niż w Europie. A społeczeństwo uważa, że i tak są za wysokie. Taki przeciętny Kowalski kupuje ofertę na portalach zakupów grupowych za 700 zł i ma pretensje już na początku kursu o warunki, zasady prowadzenia kursu, przekazuje to opinii publicznej nie rozumiejąc tego i stąd opinia, że szkoły jazdy naciągają. Dopiero po błędnym strzale przeciętny Kowalski zaczyna szukać opinii, wybiera dobrą szkołę jazdy i rozumie, że profesjonalny kurs za co najmniej 1500 zł to wcale niewygórowana cena, tylko niezbędne minimum - twierdzi właściciel OSK Nauki Jazdy Gocław.

https://moto.onet.pl/aktualnosci/naciag ... go/d344xmn

Re: Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Postautor: Gość » 5 gru 2018, o 21:09

Wystarczy zucic hasło ,,promocja'' jak z czarnym piątkiem ubaw po pachy. W sklepach tłok a byłem dwa tygodnie wcześniej po spodnie które były w cenie 100 a na czarny piątek cena tych samycb spodni była, jako promocja ze 120 na 100 czyli taka sama a zatem sklep nic nie stracił tylko zarobił, bo towar szybciej się sprzedal, niestety to ściema z tymi promocjami. Tak samo w naukach jazdy, ręce zacierają na naiwnych ludziach, po prostu ciemnogrod. Niska cena to zła jakośc zawsze tak bylo, to jak kupić zegarek u chińczyka a dodać i kupić za 50 czy 100 więcej w markowym sklepie, wiadomo o co chodzi. Zaniża się cenę, żeby tylko ludzie przyszli i złapali haczyk i dalej idzie juz samo.

Re: Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Postautor: Gość » 6 gru 2018, o 08:11

W ramach kursu powinni jeszcze nauczyć jak rano szybko i sprawnie odrapać szyby ze szronu, zwłaszcza w przypadku starych "modeli" gdzie nawiewu ni hu hu....

Re: Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Postautor: Gość » 6 gru 2018, o 19:49

Żeby nie skrobać świtem furmanki to takie coś jak garaż ma każdy porządny gospodarz... no chyba, że w bloku mieszka?

Re: Promocja- w naukach jazdy to chwyt marketingowy

Postautor: Gość » 9 gru 2018, o 22:01

Pamiętam jak kurs 6 lat temu był w takiej samej cenie jak teraz, to jak te nauki jazdy się utrzymują? jak bezprzerwy coś drozeje. ZUS co roku stuwa do gory, paliwo a inne koszty rosnące a i żyć trzeba za coś, to ciekaw ile instruktor zarabia 9 zl. dziwne to. Ten co obniża cenę to przyciąga ludzi, żeby nie splajtować to jak w sklepie promocja jest na towar który pomału idzie albo jak kończy się termin ważności, wtedy jest promocja, przecena. Niestety cena wiąże się z jakością towaru bądź usługi tak samo jest z naukami jazdy.


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”