nasza policja

Z notatnika strażaka, policjanta.

nasza policja

Postautor: Gość » 20 lip 2014, o 17:02

http://kronikatygodnia.pl/policjant-przed-sadem/



Bił żonę, teściowej groził śmiercią. Mało tego – miał też pijany jeździć samochodem, a poza tym niewłaściwie przechowywał broń służbową. O takie czyny oskarża prokuratura starszego sierżanta z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.

Chodzi o st. sierżanta Rafała P. Sam zainteresowany nie chce komentować zarzutów Prokuratury Rejonowej w Zamościu (bo ta zajmuje się tą sprawą). Rafał P. odsyła do rzecznika komendy.
Młodszy aspirant Jerzy Rusin, oficer prasowy KPP w Tomaszowie Lubelskim wie o zarzutach stawianych st. sierżantowi. Wyjaśnia, że w tej sprawie było prowadzone postępowanie dyscyplinarne, a Rafał P. został na miesiąc zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych. Postępowanie dyscyplinarne zawieszono. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy Rafała P. w sądzie (proces toczy się przed Sądem Rejonowym w Tomaszowie).

Pechowa 13-stka
Jak st. sierżant Rafał P. wpadł w tarapaty? Pechowym dla niego okazał się dzień 13 października 2012 roku. Wtedy to małżonka Rafała P., obecnie już była, wezwała na pomoc policję. Stało się to tuż po awanturze, jaką miał urządzić starszy sierżant, który wtedy właśnie miał uderzyć małżonkę. Jak jednak wynika z zeznań składanych przez świadków podczas procesu, w małżeństwie państwa P. od jakiegoś już czasu nie układało się najlepiej. Rafał P. miał swego czasu grozić śmiercią teściowej, miał też niejednokrotnie awanturować się z żoną. Rafał P., o czym zeznają świadkowie, miał także nadużywać alkoholu. A bywało też i tak, że niewłaściwie korzystał z broni służbowej. Zdarzyć się miało, że ze służbowego walthera pozwolił strzelać osobie, z policyjną służbą zupełnie niezwiązanej. Chodzi o kobietę spowinowaconą z żoną Rafała P. Ten miał ją zachęcać, aby oddała z broni strzał, co istotnie miało się wydarzyć (kobieta celowała w stodołę i ponoć nawet trafiła).

Pił, ale kiedy?
Tuż po awanturze, do której doszło w październiku 2012 roku, małżonka Rafała P. wezwała policję. Zanim jednak funkcjonariusze zdołali dotrzeć na miejsce (małżonkowie P. mieszkali razem w jednej z wiosek w powiecie tomaszowskim), Rafała P. już tam nie było. Podobno pojechał samochodem do domu swoich rodziców. Wcześniej miał spożywać alkohol. Do domu rodziców Rafała P. wysłano kolejny radiowóz. Policjanci poddali swojego kolegę badaniom na obecność alkoholu. Za każdym razem (badanie przeprowadzono trzykrotnie) urządzenie wskazywało wartość ok. 1 promila. Później sprawdzano zawartość alkoholu we krwi policjanta. Wynik – 0,7 promila.
Rafał P. twierdził, że owszem pił, ale w zasadzie już po przyjeździe do domu rodziców. Poza tym, jak utrzymuje, do domu nie pojechał samochodem sam, ale zawiózł go tam kolega.
Tuż po wezwaniu policji do domu małżeństwa P., miało się okazać, że policjant w niewłaściwy sposób przechowywał broń. Walther nie był zamknięty w sejfie, poza tym miało brakować jednego naboju (tego, który prawdopodobnie utkwił w drzwiach stodoły). Później jednak nabój w tajemniczych okolicznościach miał się cudownie odnaleźć.

Nie słyszeli, nie widzieli
Rafał P. (rocznik 1983), z wykształcenia technik rolnik, służbę w policji rozpoczął w sierpniu 2007 roku. Służył w prewencji, później został dzielnicowym w Ulhówku. Kiedy posterunek zlikwidowano, wrócił do Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Do dzisiaj jest funkcjonariuszem ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Dotychczas nie było na niego żadnych skarg. Podobno nikt nie słyszał o tym, aby Rafał P. miał nadużywać alkoholu, awanturować się w domu czy też łamać przepisy podczas podejmowanych interwencji.

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 21 lip 2014, o 10:22

Gość pisze:http://kronikatygodnia.pl/policjant-przed-sadem/



Bił żonę, teściowej groził śmiercią. Mało tego – miał też pijany jeździć samochodem, a poza tym niewłaściwie przechowywał broń służbową. O takie czyny oskarża prokuratura starszego sierżanta z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.

Chodzi o st. sierżanta Rafała P. Sam zainteresowany nie chce komentować zarzutów Prokuratury Rejonowej w Zamościu (bo ta zajmuje się tą sprawą). Rafał P. odsyła do rzecznika komendy.
Młodszy aspirant Jerzy Rusin, oficer prasowy KPP w Tomaszowie Lubelskim wie o zarzutach stawianych st. sierżantowi. Wyjaśnia, że w tej sprawie było prowadzone postępowanie dyscyplinarne, a Rafał P. został na miesiąc zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych. Postępowanie dyscyplinarne zawieszono. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy Rafała P. w sądzie (proces toczy się przed Sądem Rejonowym w Tomaszowie).

Pechowa 13-stka
Jak st. sierżant Rafał P. wpadł w tarapaty? Pechowym dla niego okazał się dzień 13 października 2012 roku. Wtedy to małżonka Rafała P., obecnie już była, wezwała na pomoc policję. Stało się to tuż po awanturze, jaką miał urządzić starszy sierżant, który wtedy właśnie miał uderzyć małżonkę. Jak jednak wynika z zeznań składanych przez świadków podczas procesu, w małżeństwie państwa P. od jakiegoś już czasu nie układało się najlepiej. Rafał P. miał swego czasu grozić śmiercią teściowej, miał też niejednokrotnie awanturować się z żoną. Rafał P., o czym zeznają świadkowie, miał także nadużywać alkoholu. A bywało też i tak, że niewłaściwie korzystał z broni służbowej. Zdarzyć się miało, że ze służbowego walthera pozwolił strzelać osobie, z policyjną służbą zupełnie niezwiązanej. Chodzi o kobietę spowinowaconą z żoną Rafała P. Ten miał ją zachęcać, aby oddała z broni strzał, co istotnie miało się wydarzyć (kobieta celowała w stodołę i ponoć nawet trafiła).

Pił, ale kiedy?
Tuż po awanturze, do której doszło w październiku 2012 roku, małżonka Rafała P. wezwała policję. Zanim jednak funkcjonariusze zdołali dotrzeć na miejsce (małżonkowie P. mieszkali razem w jednej z wiosek w powiecie tomaszowskim), Rafała P. już tam nie było. Podobno pojechał samochodem do domu swoich rodziców. Wcześniej miał spożywać alkohol. Do domu rodziców Rafała P. wysłano kolejny radiowóz. Policjanci poddali swojego kolegę badaniom na obecność alkoholu. Za każdym razem (badanie przeprowadzono trzykrotnie) urządzenie wskazywało wartość ok. 1 promila. Później sprawdzano zawartość alkoholu we krwi policjanta. Wynik – 0,7 promila.
Rafał P. twierdził, że owszem pił, ale w zasadzie już po przyjeździe do domu rodziców. Poza tym, jak utrzymuje, do domu nie pojechał samochodem sam, ale zawiózł go tam kolega.
Tuż po wezwaniu policji do domu małżeństwa P., miało się okazać, że policjant w niewłaściwy sposób przechowywał broń. Walther nie był zamknięty w sejfie, poza tym miało brakować jednego naboju (tego, który prawdopodobnie utkwił w drzwiach stodoły). Później jednak nabój w tajemniczych okolicznościach miał się cudownie odnaleźć.

Nie słyszeli, nie widzieli
Rafał P. (rocznik 1983), z wykształcenia technik rolnik, służbę w policji rozpoczął w sierpniu 2007 roku. Służył w prewencji, później został dzielnicowym w Ulhówku. Kiedy posterunek zlikwidowano, wrócił do Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Do dzisiaj jest funkcjonariuszem ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Dotychczas nie było na niego żadnych skarg. Podobno nikt nie słyszał o tym, aby Rafał P. miał nadużywać alkoholu, awanturować się w domu czy też łamać przepisy podczas podejmowanych interwencji.



ZNam tego idiotę jak i wiele o nim słyszałem.Debil jakich mało-nie wiem jakim cudem przeszedł psychotesty do policji.Mam nadzieje że narobią mu koło d... tak jak to on robił ludziom w swoim otoczeniu.Z resztą co tu gadać cała rodzinka to cwaniaczki,wielczy panowie.Sam widziałem parkując w Ulhówku jak ten idiota jedzie bez sygnału główną ulicą o wiele ponad 100km/h sądząc po ,,mignięciu mi przed oczami,, Niech go zamkną,skarzą może w końcu pójdzie po rozum do głowy.Az dziw bierze że koledzy po fachu zareagowali tulko szkoda że przełożeni go nie ukarali i dalej jest widywany na ulicach Tomaszowa pełniącego patrol

Re: nasza policja

Postautor: jacek23 » 21 lip 2014, o 14:57

a co powiecie o Adasiu B. ???

Re: nasza policja

Postautor: goscc » 21 lip 2014, o 16:48

kolejny d......

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 22 lip 2014, o 14:35

jacek23 pisze:a co powiecie o Adasiu B. ???


A co powiecie o Pawle S. i Robercie Sz. ?

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 22 lip 2014, o 14:52

widze że jest tu paru takich ,,rodzynków,, w komendzie :lol: i na innych przyjdzie pora

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 22 lip 2014, o 15:42

a jak sie zwie ten id.iota ogolone na lyso boki, i grzywa jak u konia.?

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 24 lip 2014, o 11:35

Gość pisze:a jak sie zwie ten id.iota ogolone na lyso boki, i grzywa jak u konia.?

To irokez.

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 24 lip 2014, o 12:59

nie wiedziałem że pochodzi ze szczepu indiańskiego

Re: nasza policja

Postautor: hetman » 24 lip 2014, o 15:57

a co powiedzie o mieszkańcach tomaszowa? może tu się po piszecie? ja wam powiem co o was myślę - jesteście bandą tchórzy schowanych za monitorami komputerów i piszących inicjałami o innych, że ten ma taką grzywę a ten jest taki- jesteście pajacami to widać na waszych meczach tomasovi- wielki klub kibica, ha ha ha! a tomaszów to wiocha dlatego tak prężnie to forum rośnie bo wieśniaki tylko potrafią z ukrycia komentować!

Re: nasza policja

Postautor: hetman » 24 lip 2014, o 16:14

HETMAN ZAMOŚĆ KRÓLEM!

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 26 mar 2015, o 11:50

ty zamszowy może troszkę ogłady bo widzę że nawet w komendzie jeszcze cię nie wychowali

Re: nasza policja

Postautor: Gość » 26 mar 2015, o 20:50

Ojej odkryto ameryke, juz nieraz pisalem jak nasza policja sie bawi. Sute imprezy, zabawa i do domu oczywiscie za kierownicą. Niebieska mafia i tyle :panzielony:


Re: nasza policja

Postautor: Gość » 29 mar 2015, o 12:19

TL - chyba najbardziej znienawidzone miasto w Polsce ;)

https://pl-pl.facebook.com/pages/Hejted ... 8208378249


Wróć do „Zdarzenia”