Stado mustangów w Rebizantach

Z notatnika strażaka, policjanta.

Postautor: mmk » 22 lis 2018, o 23:43

We wtorek 22-11-2018r na łąkach w Rebizantach przebywało widmo nie spotykane od lat. Stado 50 koników polskich spokojnie zwiedzało i żywiło się trawami w rezerwacie i okolicy . W środę zostało zabrane- odprowadzone przez właściciela. ponoć Na fajsbuku susieckim ktoś umieścił fotki z tego zjawiska. Kto to widział niech da info.
Na górę

Postautor: Monty » 23 lis 2018, o 15:45

Stado jest własnością Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego, które zakupiono w ramach realizacji projektów ochroniarskich. Część koników polskich zakupiono w RPN-ie w Zwierzyńcu ( mają na boku litery RPN), a część z woj. lubuskiego. Wcześniej stado wypasało dolinę Wisły i lasy Janowskie. Obecnie LTO w okolicy Olchowca i Zamchu jest właścicielem i dzierżawcą ok. 100ha łąk, które ostatnimi laty zostały zapuszczone i nastąpiła na nich sukcesja lasu. Łąki te od kilku lat są karczowanie i koszone, a konie dopełniają najlepiej ich przyrodnicze użytkowanie. Dzięki koniom odżywa tam przyroda. Potwierdzają to prowadzone tam badania naukowe. Łąki z niską trawą w okresie lęgowym są atrakcyjniejsze dla wielu ptaków, owadów i roślin. Użytkowanie kośne czy pastwiskowe łąk ratuje cenne siedliska- ogólnie przyrodę.
Obecnie w stadzie jest 53 koniki polskie- w tym 37 klaczy 3-5 letnie i 16 źrebiąt z wiosny. Konie są dozorowane i mają na stałe kilka kwater po 30-40 ha ogrodzonych płotem. Kwatery są zmieniane w zależności od bazy pokarmowej i programu ochroniarskiego PROW. W zimie dostają siano i dodatki i tam stale przebywają.
Wizyta w Rebizantych stała się za przyczyną pewnej damy i pana. We wtorek 22-11-br jedna z niepokornych klaczy lubiących demolkę - o damskim imieniu - czepiła się jednego przęsła, które z uporem demolowała aż zrobiła w nim wyłom. Przez tę przerwę w płocie przeszło całe stado i pasło się na sąsiedniej łące. Wówczas na tych łąkach znalazł się złośliwy, miejscowy facet , który celowo spłoszył stado. Konie poczuły smak wolności i poszły w tango czy w las. Opiekun stada Michał po dotarciu na pastwisku zrobił wywiad i szukał ich wzdłuż doliny Wirowej na wschód i Tanwi na zachód, ale nie na północy z drugiej strony Puszczy Solskiej. Dzięki uczynnym osobom ( za co dziękujemy) rozdzwoniły się telefony i namierzono LTO. Michał dotarł wieczorem do stada ale nie odważył się poprowadzić 50 koni w nocy przez Puszcze. Rano w środę przy pomocy kilku miejscowych ludzi przeprowadzono stado na właściwe pastwisko. W imieniu LTO przepraszamy rolników za kłopoty, które mogło wywołać takie stadko gości. Dzięki zmarzniętej ziemi nie dokonały szkód w uprawach a jedynie mogły zjeść trawy na łąkach , które i tak winny być koszone.
W stadzie są konie spokoje i ufne, pozwalające się dotykać i głaskać. Są także i nieufne, które pozwalają na podejście do nich ale unikają dotyku człowieka. Wyjątki robią- jak mamy dla nich smakołyk. Stadem zarządza klacz- przewodniczka, która po zatrzymaniu przez opiekuna jest mu posłuszna i prowadzi stado na wyznaczone miejsce.
Po takiej wycieczce konie będą miały co wspominać na pokolenia. Ostatnie takie stada koni biegły tą okolicą w 1939r - ułani Władysława Andersa po bitwie pod Krasnobrodem, w grupach przemieszczali się w stronę Lublińca. Wcześniej w maju 1863r. szwadrony Kozaków jechało bić Polaków pod Kobylanką. A może na stałe założyć małe pastwisko koników w Rebizantach- uatrakcyjni to wizytę dla turystów. A może to znak ze czas na kuligi do Suśca. A może....
Na górę

Postautor: Gość » 25 lis 2018, o 20:47

Dziękuję Monty za tak obszerne info o tej grupie koników, mam zdjęcia i filmy z tej wycieczki, w razie czego tel: 503 089 852.
Na górę

Postautor: Gość » 6 mar 2020, o 15:08

A, to Ci historia.
Na górę

Postautor: Monty » 14 maja 2020, o 14:26

A tak sobie wszedłem na ten post i dopisze dalszą historię mustangów.
Stadko dalej jest liczne- ponad 50 koników. W 2019 przybyło 16 młodych. W tym roku następne. LTO wykonało wiosną 2020r. nowe ogrodzenia wokół naszych łąk w Zamchu , przy plantacji borówek w Olchowców i przy naszej bazie terenowej w Pukałach ( dojazd od Aleksandrowa do Tanwi). Dzięki wykonaniu wielu zastawek na naszych łąkach w 2019r- mamy efekt. Tej wiosny 2020r był tam raj dla ptaków brodzących i innych łąkowych. Koni taplały się po rozlewiskach i zrobiły małe błotka. Przez susze tej wiosny na te łąki z konikami zleciało się dzikie ptactwo z okolicy. Widok i radujące się serca przyrodników były ogromne. Możemy kilka koników zbyć bo jest ich powoli za dużo na nasz areał. Tak więc działamy i nie tylko podziwiamy.
Zobaczcie te stronę- dalej wejdź w galerie Michała . Tam są fotki z konikami.
http://puszcza.lto.org.pl/galeria.html
Na górę

Postautor: pawello » 26 maja 2020, o 21:28

Kurcze jakoś nigdy o tym nie słyszałem, muszę pojechać je zobaczyć na własne oczy :)
Na górę

Postautor: SND » 1 cze 2020, o 13:32

Mustang – rasa zdziczałych koni, wywodzących się od koni przywiezionych do Ameryki Północnej z Hiszpanii w XVI wieku przez hiszpańskich konkwistadorów. Część przywiezionych przez nich koni, w różnych okolicznościach dostała się na wolność i wtórnie zdziczała, tworząc na prerii nową rasę.Wiki

No. no.Konkwistadorzy w gminie Susiec
Na górę

Postautor: Gość » 2 cze 2020, o 12:02

Nawet takie konie kochają wolność.
Na górę


Wróć do „Zdarzenia”