- Heniuś, pomożesz? Pały się mnie czepiły, mandat chcą mi wlepić. A zadzwoń wiesz gdzie! Niech im tam powie z kim mają do czynienia, bo to leszcze jakieś.
Prawo drogowe i sprawiedliwość w postępowaniu mandatowym dosięgły jednak dyr. szpitala, Gałeckiego. Zamiast po męsku wziąć na klatę mandat za 137 km/h w miejscu z ograniczeniem do 90, wolał dzwonić do Karwana i prosić go o interwencję u komendanta drogówki. I zaczęły się krętactwa, bo jednak SŁOŃCE NIE ZAŚWIECIŁO. I teraz prokuratura się czepia. A było dzwonić do posła, ten do ministra. A nie, czekaj, były minister zwiał do Budapesztu - z tej prawości uciekł przed sprawiedliwością :lol:
https://tygodnikzamojski.pl/artykul/znany-lekarz-i-dyrektor-n2254858
Heniuś, pomożesz?
No i się doigrał
To jednak byli tomaszowscy policjanci?
Skoro dzialo sie to w Dabrowie Tarnawackiej, to dodaje wiecej smaku do tej telefonicznej historii.
Skoro dzialo sie to w Dabrowie Tarnawackiej, to dodaje wiecej smaku do tej telefonicznej historii.
No przecież tomaszowska drogówka gania aż po Krynice. Dąbrowa Tarnawacka jest o rzut kamieniem od D. Tomaszowskiej.
Pomogie, co mam nie pomoc.
To elegancko, dzięki pomocy szybciej wypisali mandat i nie trzeba było tyle czekać.
Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”
