Post autor: Tiper » wczoraj, o 14:56
Tak będą na pewno, zaczną od swoich pociotków, małżonków i krewnych. Pytanie takie, dlaczego nikt z tych głównych mścicieli mącicieli nie chciał być przewodniczącym? Boją się odpowiedzialności? Języków ludzkich? PiS ma większość w radzie to dziwne. Co na to Adam? Co na to poseł? Po to was wybieraliśmy żebyście teraz głowy w piasek chowali? Prywata czy strach stoją za taką decyzją? Powiem jedno gdyby wybory do rady gminy odbywały się w dniu dzisiejszym to nie wiem czy z waszej całej rady przeszłoby drugi raz chociaż dwie osoby. Powinszować decyzji.
Ty masz wszystkich w domu człowieku? Zaczynam się szczerze martwić o osoby, takie jak Ty. Wam ta polityka rozum odbiera. Ciągłe myślenie o tym kto, co, z kim, kto ile zarabia, a czemu więcej niż ja, a po co ten, a nie tamten, czemu nie ja itp.
Przecież to już jednostka chorobowa tak się zamartwiać czyimiś sprawami i problemami. Naprawdę Twoje życie jest tak smutne i niewarte uwagi, że musisz ciągle zaglądać na podwórko innych- "a po co radni, a co na to Adam, a co poseł"itp... a Ty, gdize jesteś w tym wszystkim Ty??? Chciałbyś być, a Cię nie ma i masz taki ból egzystencjalny, czy o co Ci chodzi?
[quote=Gość post_id=1086217 time=1772788427]
Tak będą na pewno, zaczną od swoich pociotków, małżonków i krewnych. Pytanie takie, dlaczego nikt z tych głównych mścicieli mącicieli nie chciał być przewodniczącym? Boją się odpowiedzialności? Języków ludzkich? PiS ma większość w radzie to dziwne. Co na to Adam? Co na to poseł? Po to was wybieraliśmy żebyście teraz głowy w piasek chowali? Prywata czy strach stoją za taką decyzją? Powiem jedno gdyby wybory do rady gminy odbywały się w dniu dzisiejszym to nie wiem czy z waszej całej rady przeszłoby drugi raz chociaż dwie osoby. Powinszować decyzji.
[/quote]
Ty masz wszystkich w domu człowieku? Zaczynam się szczerze martwić o osoby, takie jak Ty. Wam ta polityka rozum odbiera. Ciągłe myślenie o tym kto, co, z kim, kto ile zarabia, a czemu więcej niż ja, a po co ten, a nie tamten, czemu nie ja itp.
Przecież to już jednostka chorobowa tak się zamartwiać czyimiś sprawami i problemami. Naprawdę Twoje życie jest tak smutne i niewarte uwagi, że musisz ciągle zaglądać na podwórko innych- "a po co radni, a co na to Adam, a co poseł"itp... a Ty, gdize jesteś w tym wszystkim Ty??? Chciałbyś być, a Cię nie ma i masz taki ból egzystencjalny, czy o co Ci chodzi?