Kler w Polsce III

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 20:11

Historia prymasa Hlonda nie pisana na kolanach.

Wczoraj Sejm przegłosował projekt uchwały PiS o nadzwyczajnym uhonorowaniu prymasa Augusta Hlonda. Wysoce kontrowersyjna postać watykańskiego kardynała została uhonorowana przez Najwyższą Izbę. Posłanka Sobecka z mównicy uzasadniała, że prymas Hlond był wielkim patriotą, największym po Janie Pawle II i Prymasie Tysiąclecia. Czy rzeczywiście?

Prymas Polski, kardynał August Hlond (1881-1948) był jednym z pierwszych, którzy uciekli po napaści Hitlera na Polskę. Już 13 września 1939 przekroczył granicę polsko-rumuńską, a następnie po trzech dniach wyjechał do Rzymu. Jego nagły wyjazd usprawiedliwia się rzekomym zamiarem przedstawienia Piusowi XII tragedii ludności polskiej. Ppłk Marian Romejko, polski attache wojskowy przy Kwirynale, pisał w swoich wspomnieniach: "Zazwyczaj, w najgorszych nawet sytuacjach wojennych, duszpasterze i lekarze pozostawali przy chorych na duchu i ciele(...)"

W czerwcu 1940 r. Hlond przybył na francuską Riwierę i do Lourdes. W lutym roku 1944 aresztowany przez gestapo został wywieziony do Paryża. Hitlerowcy zaproponowali mu współpracę, którą rzekomo odrzucił. Jednak prasa francuska ujawniła fakty świadczące o jego licznych i bardzo przyjacielskich kontaktach z gestapo. Miał otrzymywać spore subwencje za pośrednictwem księdza Filipiaka, wypłacane przez oficera SS, Fischera.

Kard. Augustowi Hlondowi zarzucano hołdowanie hitleryzmowi oraz pełną kolaborację z okupantem. Polonia oskarżała go, że hojne dary Polaków w USA w postaci złota, pieniędzy i kosztowności zbierane na zakup uzbrojenia dla polskiej armii i przekazane na ręce Kościoła zostały "przeszachrowane" do Niemiec. Hlond bił się w piersi, że wszystko osobiście przekazał do Funduszu Obrony Narodowej, ale nie ma na to żadnych świadków czy dowodów. Nieznanej wartości setki kilogramów złota i miliony dolarów przekazane Hlondowi… zniknęły!

August Hlond był znanym antysemitą. Jeszcze w latach 20. XX wieku pisał: "Wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny".

11 sierpnia 1945 roku Polacy urządzają pogrom Żydów w Krakowie. Sytuacja powtarza się potem w lipcu 1946 r. w Kielcach. Prymas August Hlond i biskup Stefan Wyszyński odmawiają potępienia pogromu kieleckiego. Podczas pogromu w Kielcach księża katoliccy okazali bierność, kuria diecezjalna odmówiła ogłoszenia apelu o spokój, a wcześniej prymas Hlond wyrzucił z pałacu delegację polskich Żydów, którzy przyszli prosić o pasterski list pojednawczy, przeciw antysemityzmowi. Zgodnym zdaniem historyków postawa kleru wymiernie zwiększyła rozmiary kieleckiej tragedii, bo w tamtych czasach powojennego zamętu ludzie słuchali jeszcze księży. Kiedy podobny pogrom próbowano wywołać w Częstochowie, zdecydowana postawa tamtejszego biskupa Kubiny zdusiła go w zarodku. A co zrobił prymas Hlond? Ostro upomniał biskupa Kubinę.

http://januszpalikot.natemat.pl/81421,h ... a-kolanach

Tego katolicy nie dowiedzą się z katotalibskich mediów ...

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 20:20

Ksiądz pedofil ujawniony przez Kościół bez medialnego przymusu

Metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski może zyskać w Episkopacie Polski miano liberała. Uprzedził to, co nieuniknione. Okazał się szybszy od mediów, wskazał na jednego wśród swoich pasterzy, że jest podejrzany o przestępstwo pedofilii.

Mam nadzieję, że hierarcha będzie dalej tego się trzymał, bo za ks. Dariuszem Mordaką ruszą reporterzy i dowiedzą się, ile czasu kuria "badała" ten przypadek.

Jeżeli arcybiskup zdecydował się podać dane personalne swego proboszcza "wypełniając wytyczne Episkopatu Polski", to ma niezbite dowody, iż proboszcz "zaspakajał potrzeby dziecka".

Czy za abp. Jędraszewskim pójdą inni biskupi? Obawiam się, że wielkość wysypu duchownych, którzy są oskarżeni o czyny złamania "szóstego przykazanie Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia", może być dla wiernych nie do strawienia.

Jakkolwiek będzie, abp Jędraszewski stanął na pierwszej linii frontu katolickiego "mea culpa", nie jest to obrona, bo nikt Kościoła nie atakuje, ponieważ od środka się psuje.

Tę gangrenę można leczyć na wiele sposobów, a są nimi otwarcie archiwów, zadbanie o pokrzywdzonych przez takich ks. Mordaków, zadośćuczynienie ofiarom.

Jeżeli abp. Jędraszewski powiedział "a" bez przymuszania medialnego, to niech powie "be". Wówczas i abp Józef Michalik przestanie kręcić z "lgnięciem".

Ale taka jaskółka abp. Jędraszewskiego w tej kwestii jeszcze wiosny nie czyni. Do oczyszczenia droga daleka.

http://www.tokfm.pl/blogi/o-qu/2013/11/ ... przymusu/1

Zakon Ojców Pedofilów murem za Mordaką.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 20:25

Zostaną tylko barany i smród

Ojdyr Rydzyk słusznie kiedyś zauważył, że szambo to nie perfumeria. Wprawdzie dokonał błędnej lokalizacji, ale sama diagnoza się broni. Przynajmniej w odniesieniu do Kościoła, który w Polsce idzie w zaparte i udaje, że problem pedofilii go nie dotyczy.

Zamiast przyznać się do ukrywania zboczeńców w sutannach przed wymiarem sprawiedliwości, pokajać się, posypać biskupie łby popiołem i na kolanach błagać o przebaczenie, klechy kręcą,
mataczą i łżą w żywe oczy. Nie rozumieją, że sami dolewają oliwy do ognia, który już zaczyna zajmować sutanny. Nie tylko pedofilów, ich protektorów i obrońców, ale też przyzwoitych, uczciwych księży.

Arcybiskup Michalik nie widzi, że bezpowrotnie minęły czasy pobłażliwości dla czarnej mafii, którą kieruje. Wciąż żyje złudzeniem, że cokolwiek powie, będzie przyjęte przez wiernych z aprobatą i zrozumieniem. Dlatego brnie w coraz bardziej absurdalne teorie źródeł pedofilii. Kiedy nie udało mu się zrzucić winy na dzieci, co jest starym numerem pedofilów przyłapanych na gorącym uczynku, oskarżył pornografię, seks, gender i feministki. Do kompletu brakuje homoseksualistów, Żydów i cyklistów. Pewnie ich wymieni w liście pasterskim jako źródło wszelkiego zła, a nie tylko pedofilii.

Przemyski metropolita już dawno stracił kontakt z rzeczywistością. Nawet trudno się dziwić. Otoczony dworem, całowany po upierścienionych rękach, żyje w wyimaginowanym świecie. Rozpiera go duma i grzeszna pycha. Niewykluczone, że płynąca także z kupionego za kilkaset dolarów tytułu Człowieka Roku 1998/1999 w kategorii indywidualności, której przywództwo i osiągnięcia wyróżniają się w społeczności międzynarodowej. Nawet jeśli wierzyć sekretarzowi kurii ks. Syczowi, że metropolita sam nie płacił, nie ulega wątpliwości, że był zachwycony, wylewnie dziękował i chełpił się wyróżnieniem na swojej oficjalnej stronie. Zapewne robiłby to nadal, gdyby sprawa się nie wydała.

Owieczek już raczej abp Michalik nie nabierze, ale wciąż może liczyć na barany. Właśnie objawiło się stadko samozwańczych obrońców kretynizmów wygłaszanych przez przewodniczącego Episkopatu. Są w nim, co oczywiste, duchowni (ciekawe, czy nie mają czegoś na sumieniu) i takie tuzy dziennikarstwa jak choćby Przemysław Babiarz. Choć to specjalista od sportu, zna się na wszystkim. Po katastrofie smoleńskiej w bezpośredniej transmisji sprzed Pałacu Prezydenckiego wyrażał nadzieję, że krzyż przyniesiony przez harcerzy zapuści tam korzenie. Nie zapuścił, ale rozpoczął żenujący spektakl trwający do dziś.

Od pewnego czasu równie skandaliczne przedstawienie fundują Polakom właśnie obrońcy abp. Michalika. Do bp. Pieronka, który uważa, że pedofilskie przestępstwa duchownych nie są aż tak istotne, bo Kościół ma ważniejsze sprawy, dołączyli moderatorzy stowarzyszeń, wspólnot i duszpasterstw archidiecezji przemyskiej. Podnóżki arcybiskupa są także zaniepokojone jedynie „falą oszczerstw, manipulacji i przeinaczeń, którą inspirują i podsycają środki masowego przekazu”. Przewodzi im ks. Janiga, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, który twierdzi, że rzekomy atak na szefa KEP ma na celu obniżenie autorytetu Kościoła w Polsce. Biedny kurialista nie rozumie, że ten autorytet rozmywał się z każdym kościelnym skandalem zamiatanym pod dywan, a ostatecznie przestał istnieć po oskarżeniu dzieci o sprawstwo przestępstw pedofilskich. Po prostu miarka się przebrała.

A przecież wystarczyło po pierwszym wygłupie zastosować się do maksymy: ciszej nad tą trumną. Na szczęście zabrakło rozumu. Śniegowa kula oburzenia na Kościół i obrzydzenia do jego urzędników zaczęła się toczyć i nic jej nie zatrzyma. I choć watykańskie imperium zapewne nie jest ani jedynym, ani tym bardziej największym siedliskiem pedofilów, już prawie połowa (42 proc.) Polaków uznaje
pedofilię duchownych za największy problem, z którym polski Kościół sobie nie radzi (dane CBOS). Na drugim miejscu są homoseksualizm i nadmierne zaangażowanie polityczne Kościoła, na które wskazuje po 28 proc. badanych. Co czwartego Polaka razi zbyt wysoki poziom życia i pazerność księży, a co piątego – alkoholizm i rozpusta duchownych. Tylko 6 proc. Polaków uważa, że media kreują nieprzychylną atmosferę wobec Kościoła. Reszta widzi, że najbardziej szkodzą Kościołowi jego bezczelni, bezduszni, bogaci, bezkarni i bezideowi (5xbe) funkcjonariusze.

Katoprawica zawyła z oburzenia, kiedy w 2004 r. taką właśnie diagnozę przedstawiłam na łamach „Faktów i Mitów”. Po dziewięciu latach trafiła wreszcie pod strzechy. Coraz więcej katolików dostrzega, że ksiądz to dobrze płatny zawód z nakazem pracy i spokojną starością w domu księży emerytów. Jeśli klecha jest układny, pokorny i pełen wazeliny, będzie awansował, nawet jeśli się łajdaczy, pije i dobiera do dzieci. Jak w Polsce zabraknie parafii do ukrywania, wyślą go na Ukrainę albo i dalej. Teraz jednak, nawet jeśli słuch po pedofilu zaginie, smród zostanie. I już się tego szamba nie da zaperfumować.

Joanna Senyszyn

http://www.faktyimity.pl/index.php?opti ... -sie-broni

Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia,
- godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne aby obnażać prawdziwe oblicza kościelnych oszustów, pedofilnych dewiantów i zbrodniarzy, społecznych pasożytów, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, którzy na twarzach nosili i noszą faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą, rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 21:52

Milczenie Watykanu w sprawie arcybiskupa Wesołowskiego

Watykan milczy w sprawie byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie arcybiskupa Józefa Wesołowskiego, zdymisjonowanego w sierpniu przez papieża Franciszka w związku z zarzutami pedofilii. Nie wiadomo, gdzie przebywa były watykański dyplomata.

Przedstawiciele Watykanu odmawiają wszelkich komentarzy i odpowiedzi na pytania, dotyczące kroków, jakie zostaną podjęte w sprawie abpa Wesołowskiego - pierwszego tak wysokiego rangą dostojnika kościelnego, któremu zarzucono czyny pedofilskie.

http://wiadomosci.onet.pl/religia/milcz ... iego/p5p91

Niech zastąpi Duch Twój i odnowi oblicze zdegenerowanego kościoła. Tego kościoła.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 21:57

Tymczasem dane statystyczne pokazuję że w Polsce w ostatnich dziesięciu latach za pedofilię skazano około 6 tys. osób w tym tylko 27 księży tj. mniej niż pół procent. W mojej archidiecezji krakowskiej za pedofilie skazano tylko tylko jednego duchownego z 2200 którzy tutaj pracują czyli mniej niż pół promila…..

Ks. Dariusz Oko - Niedziela nr 43 27 X 2013

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 21:58

Dziennikarze którzy są tak bohaterscy w kopaniu Kościoła jakoś nie kwapią się, żeby zająć się ludźmi pokroju Polańskiego który we wrześniu był przecież w Polsce. Zamiast wysyłać kamerzystów na warszawskie dworce prawdziwe zagłębie pedofilów wolą wysyłać ich na Dominikanę.

„Najwyższy Czas” – nr 43 (1222).

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 21:59

W USA według oficjalnych danych w latach 1950-2002 za pedofilię skazano około 100 księży przy czym w 78 przypadkach osoby pokrzywdzone były już poza wiekiem ściśle dziecięcym. W tym samym czasie skazano około 6 tys. nauczycieli sportu i trenerów drużyn.

„Najwyższy Czas” – nr 43 (1222).

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:00

Medialne oszczerstwa wobec KK w lewackich mediach.

1. Z raportu przygotowanego przez Charol Shakeshaft na zamówienie Departamentu edukacji USA w 2004 roku wynika fizyczne nadużycie seksualne wobec uczniów w szkołach jest sto razy większe niż nadużycia księży.

2. Według raportu sporządzonego przez John Jay College of Criminal Justice liczba osób skazanych za czyny pedofilskie w USA w latach 1950 2002 była 60m razy wyższa wśród nauczycieli gimnastyki i trenerów sportowych niż wśród duchownych.

3. Badania Philipa Jenkinsa autora książki „Pedofile i księża anatomia współczesnego kryzysu ”pokazują że problem ten dotyczy od 0,2 do 1,7 % kapłanów katolickich oraz do 2-3 % kapłanów protestanckich. Tymczasem w środowiskach gejowskich wynosi od 23 do 40 %.

„wSieci” nr 41 (45)

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:01

Koło Fortuny o ojcu Rydzyku - jutro w Gdańsku!

Kiedy ukazała się w księgarniach biografia ojca Tadeusza Rydzyka pt. "Imperator", pewien poseł PiS z Gdańska oznajmił publicznie, że bez czytania jest przekonany, że są w niej same kłamstwa. Pan poseł nie znał zawartości, więc nie wiem co miał na myśli. Czy to, że:

- prawie 20 lat temu skradziono mu ponad 200 tys. marek,
- o. Rydzyk mieszka w skromnej zakonnej celi,
- w młodości w Toruniu grał na gitarze, zawijał habit i śmigał na skuterku,
- uciekł w 1986 r. z PRL bez wiedzy swoich zakonnych przełożonych,
- zakon nałożył na niego karę - suspensę,
- potrafi zadzwonić do swoich współpracowników o 2 w nocy,
- jakiś esbek zamazał dokument, w którym MSW wskazuje gdzie są akta ks. Tadeusza

O tych i o wielu innych ciekawostkach z życia o. Rydzyka dowiecie się z "Imperatora".

http://glosrydzyka.blox.pl/html

Mroczna przeszłość Rydzyka ...

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:02

Gość pisze:Tymczasem dane statystyczne pokazuję że w Polsce w ostatnich dziesięciu latach za pedofilię skazano około 6 tys. osób w tym tylko 27 księży tj. mniej niż pół procent. W mojej archidiecezji krakowskiej za pedofilie skazano tylko tylko jednego duchownego z 2200 którzy tutaj pracują czyli mniej niż pół promila…..

Ks. Dariusz Oko - Niedziela nr 43 27 X 2013


Oko niechcący przyznał, że wśród księży jest 6 razy więcej pedofilów niż wśród świeckich :lol:

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:03

Faszyzm i lewactwo to dwa objawy tej samej choroby: przekonania że władza powinna wszystko regulować a wolność jednostki się nie liczy. Manifestacja lewaków przeciwko faszyzmowi to brzmi tak jak manifestacja muchomorów sromotnikowych przeciw trującym grzybom.
Precz z lewakami z tego forum

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:05

Wysłąć na zwiady Piotrowskiego i od razu odnajdzie arb.Wesołowskiego.A może razem wóde chlejom

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:09

Tragedią jest to, że otrzymano 87 tys. zdjęć z Dominikany na których nie można rozpoznać tego, którego Partia :lol: rozpoznać by chciała. :lol:

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:10

"Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre." 2Kor 5: 10
Dlatego polecam rady praktyczne jak uniknąć piekła. Kto chce skorzystać niech skorzysta a kto nie, to jego sprawa.
http://tradycja-2007.blog.onet.pl

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 9 lis 2013, o 22:11

Według katolików piekło to przerażające miejsce. Miejsce, w którym diabły z ogonami bez końca podpiekają na rusztach i gotują w kotłach ludzi, którzy odrzucili boga i ( lub ) kościelne przykazania. I na tym praktycznie ich wizja piekła się kończy.
Pomyślmy logicznie ( a logika to bardzo słaba strona katolików ).
Najpierw co to są diabły wg katolickiej wiary. Diabły to upadłe anioły, które podniosły bunt przeciwko bogu. Anioły podobno mają wolną wolę, ale ponieważ nie istniał jeszcze grzech pierworodny ( nie było jeszcze człowieka ) i anioły nie były nim obarczone, wobec tego taki bunt byłby niemożliwy. I w sumie nie wiadomo, po co się zbuntowały, z jakiego powodu ? Przecież rzekomo bóg jest taki dobry ? I jeśli jest wszechmogący to ten bunt z góry skazany był na porażkę. Kto jak kto, ale anioły powinny to wiedzieć. No, ale jak powiedziano wcześniej logika a wiara to dwie różne rzeczy. W każdym razie nie tylko na ziemi, ale w niebie też można się, jak widać zbuntować. Idźmy jednak dalej. Według katolików diabły jako zbuntowane anioły stworzyły konkurencyjny wobec nieba obóz, w którym tylko one rządzą po wsze czasy ( znowuż logika a wszechpotęga i wszechmoc boga ? ). I tam te diabły mają ( same czy na rozkaz boga ? ) męczyć wiecznie ludzi, którzy odrzucili wiarę katolicką. I znowu gdzie katolicka logika : po co diabły miałyby pomagać bogu karać tych ludzi ? I czy to leżałoby w interesie tych diabłów ? Przecież ci ludzie woleliby w takim razie pójść do nieba, gdzie mieliby raj po wsze czasy. Czyli diabły ( same czy na rozkaz boga ? ) działałyby przeciwko sobie i swoim interesom a pomagały bogu.
Ja uważam, że jeśli istnieje katolickie piekło, to jest w nim całkowicie inaczej niż to przedstawia katolicki kler. Nie sądzę, żeby diabły umartwiały same siebie i to samo robiły z ludźmi, którzy do nich trafią. Bardziej byłoby tam według zasady : hulaj dusza, piekła nie ma ! Zabawy, hulanki, swawole, jak nadalej posunięta wolność. Nieustające imprezowanie. Czy diabły po to wyrwały się z ascetycznego nieba, żeby żyć w ascetycznym piekle ? Ich bunt po to, aby samym sobie urządzić piekło, wdychać opary siarki, mieć nad sobą tyrana jest pozbawiony sensu. Zresztą podejrzewam, że w takim przypadku zdecydowana większość diabłów znowu by się zbuntowała przeciwko nowemu wladcy i z powrotem powróciła by do nieba. Miłosierny bóg przyjął by ich z powrotem.
No, ale znowu powiem: logika logiką a katolicy kierują się bezmyślnie tym, co im wciska kler.


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”