Kler w Polsce III

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 6 lis 2013, o 21:04

Ks. Isakowicz-Zaleski: Słowa ks. Bochyńskiego są szokujące. Musi być reakcja

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ocenia, że wypowiedz ks. Ireneusza Bochyńskiego o 10-letnich dzieciach "wchodzących" dorosłym do łóżka, są szokujące. - Jak ktoś, kto ma doktorat, może coś takiego mówić? - pyta. Zareagowała już także łódzka kuria, która oświadczyła, że duchowny złamał zasady dotyczące występowania w mediach. Nie odniosła się jednak bezpośrednio do jego słów.

Ks. Isakowicz krytykuje taką opinię. - Jestem zszokowany słowami ks. Bochyńskiego. Myślałem, że po niezbyt fortunnych wypowiedziach abp. Józefa Michalika, za które przeprosił, kościelne ławy i księża, zwłaszcza ci wypowiadający się dla mediów, będą się starali trzymać jednej linii: że pedofilia jest złem i nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia. Ale jest inaczej - mówi Onetowi ks. Tadeusz Isakowicz.

W ocenie naszego rozmówcy wypowiedzi ks. Bochyńskiego nie mają nic wspólnego z katolicką nauką społeczną.

A wobec tego: - Kościelne władze archidiecezji łódzkiej powinny zareagować - mówi duchowny i wskazuje, że nowy metropolita abp Marek Jędraszewski to postać ze świata naukowego i jest w stanie podjąć adekwatne decyzje. - Na pewno musi być jakaś reakcja i komentarz kurii i jasne stwierdzenie, że wypowiedzi ks. Bochyńskiego nie mają nic wspólnego z nauką Kościoła - dodaje.

- Nie jestem zwolennikiem kneblowania duchownych, ale do pewnego momentu: jeśli ich wypowiedzi zaczynają wykraczać poza naukę Kościoła i mogą być przyczyną zgorszenia - mówi Onetowi ksiądz z podkrakowskich Radwanowic.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... kcja/k3e85

Stanął chłop na ławce w parku i zaczął krzyczeć:
Precz z chciwościa!
Precz z hipokryzją!
Precz z pedofilią!

Na to przechodząca obok kobieta: Panie, co żeś się pan tak tych księży uczepił ?!

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 6 lis 2013, o 21:11

TESTAMENT

Niech nad mym grobem oszust czarny
Nie wznosi w niebo swoich dłoni
Na nic mi jego obrzęd marny
Gdy mnie na wieczność ziemia wchłonie

Nic mi martwemu z pustych zwrotów
Obłudnych próśb i modłów płatnych
Faryzeusza, który gotów
Wziąć od biedaka grosz ostatni

Niech mnie nie żegna świątobliwy
Wilk przyodziany owczą skórą
Przejrzałem jego serce chciwe
I myśli podłe pod tonsurą

Nie wskrzeszą mnie nabożne gesty
Ani organów głośne granie
Liść mnie pożegna swym szelestem
I gwiazd odległych migotanie

Szum lasu niech mi towarzyszy
I pieśń srebrzysta górskiej rzeki
Gdy w wiekuistej spocznę ciszy
Śniąc Wysp Szczęśliwych świat daleki.

John Deer

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 6 lis 2013, o 21:19

"Ankieta Franciszka": papież pyta wiernych o zdanie. Czy polscy hierarchowie będą słuchać ich głosu?

Watykan już prawie trzy tygodnie temu zapytał biskupów i wiernych na całym świecie o ewangelizacyjne wyzwania dotyczące rozwodów, antykoncepcji i związków jednopłciowych, apelując o możliwie szeroki odzew. W niektórych krajach konsultacje idą już pełną parą. A w Polsce? Na razie sprawą bardziej od hierarchów ekscytują się wierni. Czy Kościół instytucjonalny wsłucha się w to, co mówią? Jest nadzieja, że tak.

http://natemat.pl/80967,ankieta-francis ... -ich-glosu

Zdanie wiernych nie interesuje kościoła w Polsce, za to interesuje ich zawartość portfeli wiernych i ile można z nich wyciągnąć "co łaska" ...

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 08:33

Gość pisze:A co bp Michalik nie ma racji. Najpierw zboczeńcy oglądają twardą pornografię, a później gwałcą, do czego często się przyznają sami- tylko przypadki dot. kleru wyolbrzymiacie.



a dlaczego pierwszą wypowiedź Abp Michalika pominąłeś:

za mały mam rozum by to komentować
"Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga".

teraz masz następnego księdza:

"Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze, i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka."


no i bp Pieronek:

"Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi."


Dla ciebie to normalne jest? :shock: To krzywdzenie dzieci nie jest łamaniem przykazań bożych?[/quote]

bujną wyobraźnie masz :lol:
najpierw uważasz, że szanowanie kleru to adorowanie.
Teraz następne wymysły.

Bóg ma wiele w tej kwesti po powiedzenia i to też uporządkuje-napewno poradzi sobie z tym papież[/quote]




To nie ja wymyślam tylko przedstawiciele kleru takiego durnoty wygadują. Tobie moher jakby w twarz napluł tobyś powiedział że deszcz pada.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 08:46

Jak odpowiednio podkreślić zależność zieleni i seksu z dziećmi? Jak zbudować narrację? Mam pomysł! Kilka dni temu"Frankfurter Allgemeine
Zeitung" opublikował
raport o pedofilii wśród
niemieckich lewicowców z
partii Zielonych. Autorami
artykułu opublikowanego
tydzień temu dokumentu
są politolodzy Franz
Walter i Stephan Klecha z
Instytutu Badań nad
Demokracją w Getyndze.
Dokument powstał na
zlecenie samych Zielonych,
którzy chcą zbadać jak
wielkie było przyzwolenie
na pedofilię w szeregach
partii. Okazuje się, że nie
tylko przyjaciel Adama
Michnika,
eurodeputowany Daniel
Cohn- Bendit, fetowany
też przez polską lewicę
polityk, wykazywał się
drastycznym poparciem
dla "niewinnego" seksu z
dziećmi.
Z analizy dokumentów
wynika, że w swoim
pierwszym programie z
1980 roku Zieloni
opowiadali się za
legalizacją stosunków
seksualnych między
dziećmi, a ich opiekunami
i innymi dorosłymi. Partia
domagała się usunięcia z
kodeksu karnego
przepisów zakazujących
takich kontaktów. Mimo
tego, że, zdaniem autorów
raportu, partyjne wpływy
zwolenników legalnego
seksu z dziećmi maleją po
1985 roku, to i tak wciąż
politycy popierający
niegdyś pedofilię nadal są
aktywni. Najsłynniejszym
z nich jest Daniel Cohn
Bendit, który w książce
"Wielki Bazar" z 1975 roku
opisywał w erotyczne
przeżycia dzieci.
"Te małe pięcioletnie
dziewczynki już wiedziały
jak mnie podrywać. Kilka
razy zdarzyło się, że dzieci
rozpięły mi rozporek i
zaczęły mnie głaskać. Ich
życzenie było dla mnie
problematyczne. Jednak
często mimo wszystko i ja
je głaskałem..."
- pisał polityk. Po co po
przywołuję raport, o
którym zbyt szeroko
postępowe media się nie
wypowiadają? Bo w
normalnym świecie
mógłbym oczekiwać
symetrii w traktowaniu
pedofilów. Co dziś
powinno stać się z
politykami Zielonych,
którzy kilkanaście lat temu
popierali legalizację
pedofilii? Co powinno się
stać z wizerunkiem
Zielonych na świecie? Jak
powinniśmy traktować
próbę samooczyszczenia
się lewicowej partii, której
liderzy dojrzeli problem ze
swoją przeszłością?
Skoro dyktatura
egalitaryzmu domaga się
równego traktowania
wszystkich, to chyba jasne
jest, że należy nie tylko
publicznie piętnować
przyłapanych na
pedofilskich odchyłach
polityków Zielonych, ale
również domagać się
odszkodowania od
dzisiejszych Zielonych za
wieloletnie przyzwolenie
na "klimat pro pedofilski".
Należy z całą
stanowczością mieszać z
błotem nawet tych
polityków Zielonych,
którzy jawnie nie popierali
pedofilii w poprzednich
latach. Za co? Za to, że
ostatecznie głośno nie
potępili kolegów. A
przecież to musi oznaczać
ich sympatię do śliniących
się w zielonych krzakach,
zielonych miłośników
dzieci. Nieprawdaż?
Należy również jak
najczęściej używać
twierdzenia "lewicowy
pedofil", by ostatecznie
mocno podkreślić
zależność między
ideologią lewicową a
seksem z dziećmi. W
każdej dyskusji z Zielonym
trzeba odwoływać się do
popierania przez jego
organizację pedofilii.
Potrzeba też rzucać
oskarżenia, że wśród
polskich Zielonych też
kryją się miłośnicy seksu z
nieletnimi. Czy potrzeba
do tego dowodów? A po
cholerę? Wystarczy fakt,
że 30 lat temu zdarzały się
przypadki pedofilii wśród
ludzi o takich poglądach
daleko na zachodzie. To
wystarczy, by z lewaka w
Polsce zrobić pedofila. No i
oczywiście najważniejsze:
nie można zapominać o
produkowaniu filmów,
skeczy kabaretowych i
gadżetów z Zielonymi
pedofilami, które utrwalą
w społeczeństwie
odpowiedni obraz
miłującego naturę i czyste
powietrze miłośnika
nagiego dziecka. Niech
prawicowi żurnaliści co
kilka tygodni na okładkach
swoich tygodników
umieszczają zdjęcia
wściekłych twarzy
Zielonych polityków, które
górują nad masą
płaczących dzieci.
Społeczeństwo ma
wiedzieć, że Zielony chce
dorwać nasze dzieci na
każdym kroku, o każdej
porze dnia i nocy. Zieleń
ma się wręcz kojarzyć ze
zgwałconą dziewczynką z
zapałkami z przerobionej
odpowiednio na taką z
powieści Dickensa. Można
dodać do tego też ckliwy
utwór innego miłośnika
dzieci R-Kellego.
Na fajny pomysłwpadłem? Mam rację, że
trzeba odpowiednio
naświetlić problem
pedofilii wśród Zielonych?
Nie? Proponuję podłe i
nikczemne metody
dyskredytowania
oponenta- mówicie
Drodzy Czytelnicy? Serio?
To dlaczego wy kochani
lewicowcy na co dzień
stosujecie te metody
wobec Kościoła
Katolickiego?
http://wpolityce.pl/
dzienniki/dziennik-
lukasza-
adamskiego/60498-jak-
odpowiednio-podkreslic-
zaleznosc-zieleni-i-seksu-
z-dziecmi-mam-pomysl

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 09:00

Myślisz moher że jak wkleisz pionowo toś mądrzejszy? Czym się różnią zieloni od czarnych: :lol:


W wywiadzie dla epiotrkow.pl ks. dr Ireneusz Bochyński, rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim, wyraził kontrowersyjne opinie nt. pedofilii:

Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka - stwierdził piotrkowski duchowny.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 09:52

Lewactwo atakuje kościół za pedofilię, a samo jest jej zwolennikiem. To dopiero zakłamanie. Goebbels się kłania, Ziomal zielonych degeneratów, przyjaciół polskiego lewactwa.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 09:59

Gość pisze:Lewactwo atakuje kościół za pedofilię, a samo jest jej zwolennikiem. To dopiero zakłamanie. Goebbels się kłania, Ziomal zielonych degeneratów, przyjaciół polskiego lewactwa.




Zakłamanie to jest chyba większe w kościele który naucza jak żyć i najchętniej prawa kościelne wprowadziłby dla całego społeczeństwa.
Nasi duchowni swoimi wypowiedziami dzielnie wspierają zielonych których cytujesz. W którym miejscu ty widzisz różnicę?
I czarni i zieloni tłumaczą pedofilię człowieku!
Jaki atak na kościół? Czy ktoś zmuszał cytowanych wyżej duchownych do takich wypowiedzi :?:

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 10:12

znów zaczynasz psycholu w nowym temacie . Na wszystko trzeba dowodów , widać że nie kumaty , bo wklejasz w pionie i do tego byle co tak jak maciarenko , wytwory chorej wyobraźni , albo stawiasz tezy jak michalik i ten ostatni z Piotrkowa . Dla chorych umysłów jest miejsce wyznaczone i zapewniony kaftan . Używasz ciągle jakichś swoich lub zapożyczonych z prawicowych pism określeń tylu lewicowiec , ubek itp. Zyjesz przeszłością , co jest cechą charakterystyczną dla ociężałych umysłowo , co wbite im do głów w dzieciństwie - zostaje na zawsze , a analiza faktów dziejących się dzisiaj przechodzi ich możliwości . Tu nie pomoże żadem lekarz , bo nie ma na to rady . Półgłówek musi z tym żyć do śmierci , kto nie ćwiczy umysłu przez całe życie lecz robili to za niego inni ( dostawałeś wytyczne z kościoła jak żyć i co popierać ) , zostaje na starość debilem . Poczytaj opracowania na ten temat . Gdy chcesz się wypowiedzieć to lepiej znajdz w necie dobre uczynki kleru i wklej je , możesz skomentować , z netu możesz artykuły na poparcie swych myśli lecz nie próbuj pisać coś od siebie bo zawsze wyjdzie bełkot szaleńca . A najlepiej idz moher na spacer połączony z odmawianiem zdrowasiek , nie zaszkodzi i nie pomoże ale zajmie ci czas .

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 10:20

cham, bydlak, zwyrodnialec, degenerat, producent gówna z chleba - krótko mówiąc - lewackie ścierwo.

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 10:25

robi to samo co w tamtych tematach. pisze obrzydlistwa żeby temat zamknęli. nie odzywać się do niego i tyle. :!:

Re: Kler w Polsce III

Postautor: moher » 7 lis 2013, o 10:36

Myślisz moher że jak
wkleisz pionowo toś
mądrzejszy? Czym się
różnią zieloni od czarnych: :lol:

myślisz, że ktoś będzie pytał się Ciebie o pozwolenie. Nie te czasy :lol: .
Taką ma przeglądarkę, która bywa, że tak wkleja. Zostało to skopiowane 1raz, ktoś to t u ponownie skopiował. Ale specjalnie jeszcze Cię podenerwuje

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 10:50

Wiesz co moher, jeśli dla Ciebie wypowiedzi takich ludzi jak Michalik i ten z Piotrkowa są zgodne z Twoim sumieniem, to chyba powinieneś się zastanowić co myślą ci, którzy to czytają.Współczucia dla rodziny

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 10:59

Nabita medialnym
przekazem antypedofilska
strzelba została
precyzyjnie wymierzona w
Kościół. Przed oddaniem
strzału warto przyjrzeć się
faktom
Od ponad tygodnia nie ma
dnia oddechu od
antypedofilskiej histerii,
którą rozpętują media
budując przekonanie, że
cały Kościół jest
przesiąknięty moralną
deprawacją. Choć nadal
nie mamy żadnych
konkretnych dowodów w
sprawie ks. Wojciecha Gila,
wyrok na polskiego
misjonarza na
Dominikanie już zapadł.
Nie śmiem formułować
opinii na temat jego winy
czy niewinności. Nie mam
ku temu żadnych
przesłanek. Zastawia mnie
jednak kilka
podstawowych kwestii.
Dlaczego sprawa
wypłynęła w czasie, gdy
jest w Polsce? Dlaczego
rzekome niezbite dowody
znaleziono w jego
mieszkaniu podczas jego
kilkutygodniowej
nieobecności? Dlaczego
dominikańskie władze nie
zaczekały na jego powrót,
choć wiedziały, że ma
zabukowany bilet
powrotny i lada moment
przekroczy granice kraju?
Pytań w tej sprawie jest
wiele. Warto wysłuchać
wersji ks. Gila, a potem
zaczekać na
rozstrzygnięcia organów
ścigania. Bez względu na
to, jak potoczy się proces
dochodzeniowy i jaki
będzie wyrok, pewne jest
jedno. Ks. Gil jest już
społecznym trupem. Nie
pierwszym i pewnie
niestety nie ostatnim.
Żeby było jasne: pedofilia
jest potworną zbrodnią, z
którą należy walczyć, a
tych, którzy się jej
dopuszczają surowo karać.
Jeśli są to księża, należy
ich wydalać ze stanu
kapłańskiego. Ważne
jednak, żęby rzetelnie
wskazywać winnych,
czekając cierpliwie na
wyniki działań śledczych i
nie popadać w zbiorą
histerię, w wyniku której
ograniczymy problem do
duchowieństwa. Kierunek,
w którym idziemy zaczyna
przypominać wylewanie
dziecka z kąpielą. Kościół
może się stać kozłem
ofiarnym na
antypedofilskim ołtarzu
oczyszczeń, a prawdziwa
pedofilia nadać będzie
kwitnąć poza nim.
Chłodne spojrzenie na
sprawę pokazuje jasno, że
nagonka stała się bronią
antyklerykałów i
lobbystów do walki z
Kościołem. Widać to
doskonale na przykładzie
USA i krajów Europy
Zachodniej, gdzie przeszła
już zbliżająca się do Polski
kulminacyjna fala tego
procesu. Proponuję
przyjrzeć się liczbom i
konkretnym przypadkom,
które opisałam w tekście
"Fakty w cieniu oskarżeń",
opublikowanym w
najnowszym numerze
tygodnika wSieci.
W USA, gdzie oskarżeń
pedofilskich rzucanych w
stronę Kościoła było chyba
najwięcej, odnotowano 39
milionów przypadków
molestowania
seksualnego dzieci. Aż 60
proc. tych zdarzeń miało
miejsce w rodzinach, gdzie
dzieci były ofiarami ojców,
ojczymów czy wujków.
Czy ktoś o tym mówi
głośno? Czy ktoś pokazuje,
że to skutek promowanej
przez media rewolucji
seksualnej czy wolnego
dostępu do pornografii?
Media wolą się skupiać na
Kościele, który piętnuje
seksualną rozwiązłość. Jak
więc wygląda problem
pedofilii w kościele
amerykańskim?
Dysponujemy tu bardzo
precyzyjnymi liczbami
przedstawionymi w
raporcie sporządzonym
przez niezależny ośrodek
John Jay College of
Criminal Justice na zlecenie
Konferencji Episkopatu
USA. Dowodzi on, że w l.
1950-2002, gdy na terenie
USA pracowało 109 tysięcy
kapłanów, o nadużycia
seksualne nieletnich
oskarżono 4392 księży.
Prawomocnymi wyrokami
skazano ok. 100. W 78
przypadkach oskarżenia
dotyczyły uwodzenia osób
już poza wiekiem
określanym jako dziecięcy.
Choć w tym samym czasie
za winnych nadużyć
seksualnych zostało aż 6
tysięcy nauczycieli
gimnastyki i trenerów
drużyn, media skupiają się
na kilkudziesięciu
przypadkach duchownych,
wmawiając opinii
publicznej, że to księża są
największym zagrożeniem
dla dzieci. Za każdym
razem pojawia się też
kwestia
odpowiedzialności
zbiorowej Kościoła. Gdy
mamy do czynienia z
pedofilią świeckich -
nauczycieli,
wychowawców,
policjantów czy
pielęgniarzy - nikt nie
pociąga do
odpowiedzialności całych
instytucji. Tam obowiązuje
prawo pojedynczego
przypadku. Zdumiewające.
Amerykański raport
badający gruntownie
przypadki z ponad
pięćdziesięciu lat podaje
czarno na białym, że liczba
stwierdzonych aktów
pedofilii wśród
amerykańskich
duchownych to zaledwie 2
procent wszystkich
kapłanów w USA. Widać
też istotny spadek tego
typu zachowań. W 2009 r.
odnotowano tylko 6
przypadków w obrębie
65-milionowej populacji
wiernych Kościoła
amerykańskiego.
Warto przy okazzji
nadmienić, że problem
pedofilii nie jest
specjalnością katolików, a
już na pewno nie
katolickich duchownych,
co próbuje się nam
wmówić, wskazując jako
przyczynę obowiązek
życia w celibacie. Kwestia
budowania prostego
związku pomiędzy
celibatem a pedofilią
odbiła się szerokim echem
także w kręgach
naukowych. Niemiecki
psychiatra Manfred Lütz
radykalnie skrytykował
taki kierunek myślowy,
podkreślając że z
naukowego punktu
widzenia nie ma on
żadnych podstaw.
"Abstynencja seksualna
nie skłania do żadnych
nadużyć. Możliwość, że
ksiądz popełni nadużycia
jest o 36 razy mniejsza, niż
w przypadku ojca
rodziny."
Potwierdza to raport
Jenkinsa, który dowodzi,
że obecność pedofilów jest
o wiele wyższa wśród
pastorów protestanckich
niż wśród duchownych
katolickich. Naukowiec
wykazuje, że był okres, w
którym anglikańskie
diecezje otrzymywały po
70 nadużyć seksualnych
tygodniowo, a ich
towarzystwo
ubezpieczeniowe musiało
pokrywać koszty
odszkodowań aż 39 razy
w roku.
Gołym okiem widać, że
celem antyklerykalnej
kampanii jest odebranie
Kościołowi prawa do
zabierania głosu w
sprawach związanych
moralnością czy
zajmowania stanowiska w
kwestii aborcji, in vitro,
eutanazji, antykoncepcji i
wstrzemięźliwości
seksualnej. Celem jest
zohydzenie instytucji,
odebranie jej
wiarygodności i zaufania
wiernych. Przy tak
wzmożonej nagonce,
która trwać będzie
zapewne przez kolejne
miesiące czy lata, wielu
rodziców uda się w końcu
złamać podrzucanym
nieustannie pytaniem: czy
twoje dziecko jest
bezpieczne na katechezie,
zbiórce ministranckiej,
oazie czy próbie chóru?
Kto się oprze
wdrukowywanemu
codziennie schematowi
skojarzeniowemu
"ksiądz=pedofil"?
W zrozumieniu
metodologii
antyklerykalnych działań
może pomóc poniższy
cytat:
"Każdego dnia wychodzą
na światło dzienne
przypadki nadużyć
seksualnych, których
dopuszczają się
członkowie kleru
katolickiego. Niestety, nie
można już mówić o
pojedynczych
przypadkach, lecz raczej o
zbiorowej zapaści
moralnej. Wielu kapłanów
i zakonników przyznało
się do winy. Bez wątpienia
owe tysiące przypadków
odkrytych przez wymiar
sprawiedliwości stanowią
zaledwie wycinek
prawdziwych liczb,
wziąwszy po uwagę, że
hierarchia kościelna
zdołała ukryć i zatuszować
wielu zwyrodnialców."
Skąd pochodzi?
Komentarze takiej treści
słyszymy w medialnym
przekazie codziennie.
Autorem powyższego
cytatu jest jednak sam szef
propagandy III Rzeszy
Joseph Goebbels, który
wygłosił swoje płomienne
przemówienie w 1937
roku.
Rzucenie oskarżenia jest
rzeczą najprostszą. W
obecnym stanie prawnym
nie trzeba nawet
potwierdzenia osoby
rzekomo pokrzywdzonej,
by wszcząć dochodzenie.
Dochodzi dzięki temu do
kuriozalnych sytuacji, w
której ani ofiara, ani jej
najbliżsi, a sam oskarżony
nie potwierdzają
prawdziwości oskarżenia,
a postępowanie się toczy.
W przypadku księży
zostają oni najczęściej
natychmiast odsunięci od
pełnienia obowiązków
duszpasterskich, a media
nie czekając na wynik
dochodzenia, rozszarpują
ich na oczach czytelników.
Medialna panika sprzyja
też robieniu na procederze
gigantycznego biznesu.
Widać to doskonale na
przykładzie Stanów
Zjednoczonych, gdzie na
fali ścigania pedofilii
wypłynęło wiele kancelarii
prawnych. Przekaz jest
prosty - albo zapłacicie
wygórowane
odszkodowanie, albo
zrobimy medialną jatkę.
Wiele diecezji czy
zakonów na świecie
godziło się na płacenie
odszkodowań, aby
ratować dobre imię
Kościoła, uchronić
wiernych przed kolejną
falą medialnej nagonki
oraz ochronić niewinnych
kapłanów przez
oszczerczymi procesami.
Oczywiście w tym samym
czasie przeprowadzano
własne wewnętrzne
procesy, mające ustalić
prawdziwość zarzutów.
Choć wiemy już z
raportów, jak sprawa
przedstawia się w
liczbach, proceder ma
swoje druzgocące odbicie
w finansach Kościoła.
Wiele diecezji
amerykańskich stanęło z
tego powodu na granicy
bankructwa i musiało
wyprzedawać swoje
majątki. Pieniądze nie
trafiały w całości do ofiar.
Kancelarie prawne odkryły
tu żyłę złota. Zachęcały
klientów do składania
pozwów, w których
oskarżano księży o
molestowanie mające
rzekomo miejsce
kilkadziesiąt lat wcześniej.
Prawnicy obiecywali
wygranie spraw, ale w
zamian inkasowali połowę
kwoty odszkodowania.
Sprawa przenosi się teraz
na grunt Polski. Politycy
ruchu Palikota i
ateistyczne instytucje już
zapowiadają otwarty atak.
Sformułowano też
uruchomienie programu
ściągania odszkodowań.
Ilu niewinnych księży
padnie ich łupem?
Przykładów na zniszczenie
życia niewinnych
kapłanów jest niestety
bardzo wiele. Niektórzy
kapłani nie wytrzymywali
ciągłej nagonki i presji
procesowej. Jeden z
włoskich proboszczów, ks.
Giorgio Govoni, został
oskarżony przez
pracownika socjalnego o
prowadzenie grupy
pedofilsko-satanistycznej.
Informację tę potwierdziło
trzynaścioro dzieci, które
miały być ofiarami
księdza. Jak twierdził
oskarżyciel,
wykorzystywanie
seksualne miało miejsce
na cmentarzu, gdzie
dochodziło nawet do
przypadków śmiertelnych.
Choć nie znaleziono
żadnych ciał,
proboszczowi postawiono
zarzuty, żądając 14 lat
pozbawienia wolności.
Zeznania były tak
obciążające, że nie
słuchano wyjaśnień
księdza. W 2000 r. w
wyniku zawału serca
zmarł w gabinecie
swojego prawnika.
Dopiero w rok po jego
śmierci, postępowanie
apelacyjne wykazało, że
żadna grupa pedofilsko-
satanistyczna nigdy nie
istniała, a zeznania dzieci
były konfabulacją
inspirowaną przez
pracownika socjalnego.
Zanim damy się ponieść
medialnej histerii, warto
poznać fakty.
http://wpolityce.pl/
dzienniki/dziennik-
marzeny-nykiel/64050-
nabita-medialnym-
przekazem-
antypedofilska-strzelba-
zostala-wymierzona-w-
kosciol-przed-oddaniem-
strzalu-warto-przyjrzec-
sie-faktom

Re: Kler w Polsce III

Postautor: Gość » 7 lis 2013, o 11:02

Gość pisze:Wiesz co moher, jeśli dla Ciebie wypowiedzi takich ludzi jak Michalik i ten z Piotrkowa są zgodne z Twoim sumieniem, to chyba powinieneś się zastanowić co myślą ci, którzy to czytają.Współczucia dla rodziny

bez komentarza


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”