W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 13:35

Od marca pracownik czeskiego Lidla będzie zarabiał więcej, niż wynosi średnia płaca w Polsce – informuje portal Bankier.pl. Wcześniej zaznaczano, że płace w Czechach rosną m.in. dzięki celowemu ograniczaniu dostępu do rynku pracy imigrantom, głównie z Ukrainy.

Według czeskich mediów, na które powołuje się Bankier.pl., niemiecka sieć supermarketów Lidl podwyższy wynagrodzenia początkujących pracowników zatrudnionych na pełen etat o blisko jedną czwartą. Od marca mają oni zarabiać 28 tys. koron brutto miesięcznie (równowartość niespełna 4,6 tys. zł). Z kolei ci, którzy pracują w Lidlu w Pradze mogą liczyć na płace rzędu 29 143 koron. Ponadto, po dwóch latach pracy kwoty mają wzrosnąć odpowiednio do 30 286 i 31 429 koron (ogólnie około 5 tys. zł). Pracownicy centrów logistycznych będą otrzymywać wypłatę w wysokości 36 000 koron miesięcznie (niecałe 6 tys. zł).

https://kresy.pl/wydarzenia/czechy-plac ... ukraincow/

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 13:40

Czeski rząd prowadzi świadomą politykę ograniczania napływu gastarbeiterów ze Wschodu po to, aby podnieść poziom płac, szczególnie na stanowiskach najgorzej płatnych. Sprawa zatrudniania cudzoziemców stała się jednym z głównych tematów nadchodzącej kampanii wyborczej.

Powstrzymywanie napływu tanich pracowników ze Wschodu stało się w Czechach tematem, który rządząca partia socjaldemokratyczna chce wykorzystać w nadchodzącej kampanii wyborczej. – pisze Gazeta Wyborcza.

Nasz rząd będzie wspierał sprawiedliwy wzrost przychodów gospodarstw domowych tak, aby z sukcesu gospodarczego skorzystali wszyscy ludzie, którzy składają się na niego swoją codzienną pracą. – cytuje słowa premiera Sobotki GW.

W przeciwieństwie do polskiego rządu włodarze Czech nie są skłonni do zbytniego otwierania rynku pracy dla tanich gastarbeiterów. Chcą w ten sposób skłonić pracodawców do podnoszenia wynagrodzeń, szczególnie na stanowiskach najgorzej płatnych.

Według Lubosza Palaty, dziennikarza MF DNES, wysiłki te przynoszą skutek – w 2016 roku płace w supermarketach i fabrykach wzrosły o 10%. Jako przykład podaje zarobki kasjera w Lidlu wynoszące prawie 1 tys. euro miesięcznie oraz średnie zarobki w fabryce Skoda na poziomie ok. 1500 euro miesięcznie.

http://www.bibula.com/?p=94787

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 13:46

„Ukraińcy obniżają wynagrodzenia pracownikom polskim i wymuszają emigrację polskiej młodzieży. To jest absurd, że sprowadzamy sobie imigrantów po to, żeby nasza młodzież jeszcze szybciej emigrowała. (...) W interesie grup biznesu, które chcą mieć tanich pracowników, utrzymujemy zaniżone stawki płacowe dla własnych obywateli” – mówi były wiceminister finansów dr Cezary Mech

https://www.bankier.pl/forum/temat_ukra ... 90543.html

dr Robert Wyszyński z Instytutu Socjologii UW zwracał uwagę zarówno na brak w Polsce jakiegokolwiek programu adaptacyjnego czy asymilacyjnego względem Ukraińców. Podkreślał również, że masowe ściąganie tańszych pracowników ze Wschodu, szczególnie z Ukrainy, zamyka polskim emigrantom drogę powrotu:

– Jeżeli oni tu zostaną, to będzie to powodowało szereg następstw. Możemy zafundować sobie nową mniejszość, a ponadto nieodwracalnie zamykamy drogę do powrotu Polakom z zagranicy, bo poziom naszych wynagrodzeń nie będzie rósł. Ponadto, wiąże się to z dalszą emigracją z Polski. Lekarze czy kierowcy będą wyjeżdżali na Zachód, bo nikt nie będzie podwyższał im pensji, tylko weźmie się tych z Ukrainy.

http://konfederat1000.salon24.pl/733888 ... za-granice

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 13:51

Przykładem jak to wygląda mogą być ostrołęckie szklarnie. – Wraz z końcem marca firma PGO zwolniła około 100 pracowników. Na miejsce tych osób zatrudnić ma pracowników z Ukrainy, którym już szykuje noclegi w dotychczasowych szatniach pracowniczych. Mało tego, zarząd na jednego pracownika dostanie podobno z Powiatowego Urzędu Pracy 20 tys. zł. – pisała oburzona zwolniona na forum Moja Ostrołęka.

Takie przykłady można mnożyć. – Przykład Chłodni i Limito w Grudziądzu, włoskich zakładów Pini w Kutnie i setek innych. W Pini zwolniono Polaka za to, że pokłócił się z Ukraińcem o… Wołyń, UPA i Banderę! Inna znana firma mająca poważny udział w rynku lodów w Polsce – praca jest sezonowa pracownicy z Ukrainy zostali zatrudnieni na 8 miesięcy, z czego spora część poza sezonem, kiedy nawet dla stałych pracowników jest ciężko zorganizować pracę. Polski pracownik sezonowy może tylko pomarzyć o tak długim zatrudnieniu.

Do tego Ukraińcy otrzymują wyżywienie i zamieszkanie, Polak musi sobie to sam, za własne pieniądze zorganizować. Bez dotacji nie wyobrażam sobie, by było to w jakikolwiek sposób opłacalne dla zakładu, a jest opłacalne, w końcu kierują się maksymalizacją zysku. Chodzi po prostu o nierówne traktowanie. We własnym kraju jesteśmy traktowani gorzej, niż osoby nie będące jego obywatelami. – żalą się zatrudnieni tam Polacy. Nawet jeżeli polski pracownik ma jeszcze pracę to dzięki Ukraińcom można mu wypowiedzieć umowę o pracę i zastąpić ją śmieciówką, czy obniżyć pensję.

Tak jak kiedyś się mówiło – „Jak ci się nie podoba to na twoje miejsce jest dziesięciu”, to teraz się mówi – „Jak ci się nie podoba to na twoje miejsce jest Ukrainiec, co weźmie tę robotę z pocałowaniem w rękę”.

http://prawy.pl/47767-ukraincy-psuja-po ... nek-pracy/

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 13:58

Przykładem na różnice w podejściu rządów Czech i Polski do tej kwestii była sytuacja, do której doszło we wrześniu ub. roku podczas forum w Krynicy. Podczas jednego z paneli dyskusyjnych, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed oświadczył, że jego resort jest zainteresowany pracą Ukraińców w Polsce i deklaruje otwartość na ich przyjazd. Zaznaczał, że Ukraińcy wypełniają lukę po Polakach, którzy zostali zmuszeni do wyjazdu do pracy za granicę. Z kolei ówczesny wiceminister pracy i spraw socjalnych Czech Tomas Petricek tłumaczył, że choć i w jego kraju pojawia się zapotrzebowanie na siłę roboczą, to strategią naszego kraju jest jednak danie pracy najpierw naszym obywatelom, a potem zatrudnianie obywateli z zagranicy – podkreślił.

https://kresy.pl/wydarzenia/czechy-plac ... ukraincow/

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 28 lut 2018, o 10:20

Mieliśmy doganiać starą unie w wysokości plac

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 28 lut 2018, o 12:00

Mieliśmy doganiać starą unie w wysokości plac
Dognaliśmy, ale w kwestiach cen.

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Jopit » 1 mar 2018, o 17:26

Ruski lidl to dopiero to

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 1 mar 2018, o 17:28

Ruski lidl to dopiero to
Więcej tam zarabiają niż w czeskim Lidlu? Pewnie dlatego, że w ogóle nie ma Ukrainców :roll:

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 1 mar 2018, o 17:57

Ruski lidl to dopiero to
to nie Lidl to LITR

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 1 mar 2018, o 17:58

Ruski lidl to dopiero to
to nie Lidl to LITR
Ukraińcy z powodu alkoholu i narkotyków mogą stać się narodem debili – uważa doradca prezydenta Ukrainy. Według Anny Herman, skutki alkoholizmu i narkomanii będą dla Ukrainy groźniejsze niż konsekwencje wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu.

https://kresy24.pl/alkohol-i-narkotyki- ... ukraincow/

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 3 mar 2018, o 22:44

Jedźcie sobie do Brna podziwiać czeski dobrobyt. Miasto jak Hrubieszow tylko taki większy, jeszcze z 10 lat i kocie łby wreszcie na kostkę brukową wymienia. Drugie miasto Czech, stolica Moraw a zestawiając z polskimi miastami raczej w pierwszej 20-ce by się nie znalazło. Ładne miasto to fakt ale tylko tyle.
Praga - wiadomo stolica, a także miasto chyba sławą w Europie środkowej ustępuje tylko Budapesztowi, taki większy Kraków. Gdyby nie turystyka dawno by się zapadła...

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 4 mar 2018, o 02:38

Jedźcie sobie do Brna podziwiać czeski dobrobyt. Miasto jak Hrubieszow tylko taki większy, jeszcze z 10 lat i kocie łby wreszcie na kostkę brukową wymienia. Drugie miasto Czech, stolica Moraw a zestawiając z polskimi miastami raczej w pierwszej 20-ce by się nie znalazło. Ładne miasto to fakt ale tylko tyle.
Praga - wiadomo stolica, a także miasto chyba sławą w Europie środkowej ustępuje tylko Budapesztowi, taki większy Kraków. Gdyby nie turystyka dawno by się zapadła...

No popatrz a durni Polacy chcą tam jechać do pracy. Dobrze , że mamy ciebie.

http://innpoland.pl/132251,polacy-masow ... ym-powodem

W związku z tym Czechy, w odróżnieniu od Polski, nie otwierają zbytnio swego rynku pracy dla Ukraińców, którzy gotowi są pracować za mniej pieniędzy niż Czesi.

W Skodzie, drugiej w kolejności przynoszącej największe zyski fabryce koncernu VW, średnia wypłata robotników zbliża się do 40 tys. koron (ok. 1500 euro).

http://wyborcza.pl/7,155287,21556902,cz ... rects=true

A Hrubieszowie coś tam niezłe afery z tymi drogami? :P

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 4 mar 2018, o 10:33

Mogę się założyć, że hrubieszowianie woleliby zarabiac 1500 euro i jeździć po kocich łbach

Re: W czeskim Lidlu więcej niż polska średnia krajowa

Postautor: Gość » 4 mar 2018, o 13:07

W Skodzie, drugiej w kolejności przynoszącej największe zyski fabryce koncernu VW, średnia wypłata robotników zbliża się do 40 tys. koron (ok. 1500 euro).
Podaj źródło. Bo wydaje mi się że słowo klucz "robotników" dodałeś od siebie. Dane, które ja znalazłem to 40 tys, średnie wynagrodzenie wszystkich pracowników, czyli dyrektorów, członków zarządu. Ot jedno słowo a ile zmienia. Dziwne bo w fabryce Hyundai'a zwykli pracownicy mają o kolo 700€. Czechy to mały kraj za 800€ więcej warto by dojeżdżać te 100-200km do fabryki Skody albo się nazwyklej przeprowadzić.
A wracając do przeciętnego wynagrodzenia, to w Fiacie w Tychach wynosi ono 5600 zł, czyli zaledwie 1000 zł mniej niż w drugiej fabryce VAG. Swoją drogą mowisz o fabryce w Kvasinach czy Mlada Bolesław? Polacy dojeżdżający do Mlady Bolesław ze Zgorzelca zarabiają 2500 - 3000 zł, dziwne więc że Czesi w tej samej fabryce mieli by dwukrotnie wyższe zarobki, a to raczej Mlada jest czołowa fabryka Skody.


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”