bezpański pies

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

bezpański pies

Postautor: serce » 25 lut 2018, o 20:37

Poznałam psa, który mieszka na pustkowiu, ma budę, ale jest samotny, dokarmia go ja i jedyna os która przychodzi raz w tygodniu, czy ktoś wie jak można mu pomóc, nie chce go oddać do schroniska, jest stary i chce, aby żył tam gdzie żyje przez tyle lat, ale może jakaś pomoc, aby dostawał regularnie posiłki ?????

Re: bezpański pies

Postautor: pies » 25 lut 2018, o 20:58

A dlaczego nie chcesz aby został zabrany z tego miejsca ? Bez względu na jego wiek to nie jest miejsce dla psa. Skoro jest stary to na pewno potrzebuje nie tylko jedzenia ale i odpowiedniej opieki. Czy ten pies ma właściciela, który go tam umieścił ? Ten pies potrzebuje pomocy i to już.

Re: bezpański pies

Postautor: serce » 25 lut 2018, o 21:18

myślę ,że starych drzew się nie przesadza, a czy będzie mu lepiej w schronisku??? no nie powiedziałabym tego, ja lepiej o niego dbam

Re: bezpański pies

Postautor: kaoma » 27 lut 2018, o 19:52

no i tyle pomoc na dziś :) najlepiej się pomaga na FB ! polub mnie i tyle!

Re: bezpański pies

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 21:54

Poznałam psa, który mieszka na pustkowiu, ma budę, ale jest samotny, dokarmia go ja i jedyna os która przychodzi raz w tygodniu, czy ktoś wie jak można mu pomóc, nie chce go oddać do schroniska, jest stary i chce, aby żył tam gdzie żyje przez tyle lat, ale może jakaś pomoc, aby dostawał regularnie posiłki ?????
Mogę pomóc w dokarmianiu poprzez zakup karmy. Proszę podać jakieś namiary na Panią, a chętnie się skontaktuję i postaram pomóc.

Re: bezpański pies

Postautor: Kociara » 27 lut 2018, o 21:57

Poznałam psa, który mieszka na pustkowiu, ma budę, ale jest samotny, dokarmia go ja i jedyna os która przychodzi raz w tygodniu, czy ktoś wie jak można mu pomóc, nie chce go oddać do schroniska, jest stary i chce, aby żył tam gdzie żyje przez tyle lat, ale może jakaś pomoc, aby dostawał regularnie posiłki ?????
Mogę pomóc w dokarmianiu poprzez zakup karmy. Proszę podać jakieś namiary na Panią, a chętnie się skontaktuję i postaram pomóc.
Witam, proszę podać adres e meile napisze do pani.

Re: bezpański pies

Postautor: Gość » 27 lut 2018, o 22:10

Mogę pomóc w dokarmianiu poprzez zakup karmy. Proszę podać jakieś namiary na Panią, a chętnie się skontaktuję i postaram pomóc.

Witam, proszę podać adres e meile napisze do pani.
Proszę wiesiek120@op.pl

Re: bezpański pies

Postautor: Gość » 28 lut 2018, o 20:06



Mogę pomóc w dokarmianiu poprzez zakup karmy. Proszę podać jakieś namiary na Panią, a chętnie się skontaktuję i postaram pomóc.
Witam, proszę podać adres e meile napisze do pani.
Ktoś jednak chciał sprawdzić poziom empatii u mieszkańców Tomaszowa. Ten pies na "bezludziu" to zapewne tylko taka bajka. Znalazł się ktoś, kto chciał realnie pomóc i kontakt się urwał. Proszę nie robić takich "leninowskich" badań w przyszłości.

Re: bezpański pies

Postautor: serce » 28 lut 2018, o 21:39



Witam, proszę podać adres e meile napisze do pani.
Ktoś jednak chciał sprawdzić poziom empatii u mieszkańców Tomaszowa. Ten pies na "bezludziu" to zapewne tylko taka bajka. Znalazł się ktoś, kto chciał realnie pomóc i kontakt się urwał. Proszę nie robić takich "leninowskich" badań w przyszłości.
Proszę sprawdzić e maila.

Re: bezpański pies

Postautor: Lolek » 1 mar 2018, o 18:28

Co z tymi psami.zal az strach


Re: bezpański pies

Postautor: bambus » 1 mar 2018, o 20:07

każdy pomaga na fb , lubię to lub udostępnij ,a może trochę własnej inicjatywy ??? jest wiele psów błąkających się, szukających kęsa pożywienia, może zamiast na tace jedz do schroniska i kup za ta pieniądze coś potrzebnego.

Re: bezpański pies

Postautor: pies » 1 mar 2018, o 20:21

Zauważ, że po to własnie ten post został umieszczony. W przytulisku w Tomaszowie psiaki potrzebują pomocy: koce , karma, pomoc w ogłoszeniach i poszukiwanie dobrych domów. Osoby, które pomagają ( również i ja ) nie dadzą rady ogarnąć tego finansowo. Jeśli psiaki nie znajdą domu jadą do schronu w Zamościu a tam jeszcze większy ''luksus'' niż tutaj. Ciekawe czy znajdzie się chociaż jedna osoba, która zajrzy do psiaków w najbliższym czasie i pomoże w jakikolwiek sposób.
I zgodzę się z Tobą, że większość pomaga tylko klikając a tyłka nie ruszą.

Re: bezpański pies

Postautor: Kasia888 » 2 mar 2018, o 00:29

Fakt,że niektóre osoby uważają "lubię to" za konkretną pomoc. Kiedyś (do dziś jeszcze o tym myślę), miałam zamiar zgłosić się jako wolontariuszka w schronisku w Zamościu. Finansowo nie mogłam pomóc. Ale niestety, nic z tego - może ktoś wierzyć lub nie, ale raczej słaby pożytek z kogoś, kto przeżywa bardzo nawet czytając o krzywdzonych zwierzakach. Oczywiście widząc bezpośrednio sytuację, kiedy pies/kot cierpi z winy i głupoty człowieka, to tego tak nie zostawiam, ale jednak mimo szczerych chęci nie dam rady stykać się ciągle z cierpieniem. I to nie jest obojętność i egoizm. Od kilku lat mam zwierzaka w domu i nie mam warunków na np. adopcję. Pomagam tyle ile mogę, np. ocieplając budę, karmiąc i uwalniając z łańcucha psa moich byłych pracodawców (za ich przyzwoleniem). I zgadzam się w 100% z tym,że lepiej wspomagać schronisko dla zwierząt niż finansować księżuniom życie w luksusie. I jeszcze na koniec - gdyby jakiś psychopata robił krzywdę zwierzęciu i ja to zobaczę, bez względu na konsekwencje zareaguję.

Re: bezpański pies

Postautor: Gość » 2 mar 2018, o 13:33

Fakt,że niektóre osoby uważają "lubię to" za konkretną pomoc. Kiedyś (do dziś jeszcze o tym myślę), miałam zamiar zgłosić się jako wolontariuszka w schronisku w Zamościu. Finansowo nie mogłam pomóc. Ale niestety, nic z tego - może ktoś wierzyć lub nie, ale raczej słaby pożytek z kogoś, kto przeżywa bardzo nawet czytając o krzywdzonych zwierzakach. Oczywiście widząc bezpośrednio sytuację, kiedy pies/kot cierpi z winy i głupoty człowieka, to tego tak nie zostawiam, ale jednak mimo szczerych chęci nie dam rady stykać się ciągle z cierpieniem. I to nie jest obojętność i egoizm. Od kilku lat mam zwierzaka w domu i nie mam warunków na np. adopcję. Pomagam tyle ile mogę, np. ocieplając budę, karmiąc i uwalniając z łańcucha psa moich byłych pracodawców (za ich przyzwoleniem). I zgadzam się w 100% z tym,że lepiej wspomagać schronisko dla zwierząt niż finansować księżuniom życie w luksusie. I jeszcze na koniec - gdyby jakiś psychopata robił krzywdę zwierzęciu i ja to zobaczę, bez względu na konsekwencje zareaguję.
Obrazek


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”