Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Wszelkie sprawy związane z Tomaszowem i jego okolicami.

Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 6 lis 2017, o 22:21

Pierwsza klasa podstawówki – płynne zdania, zachowanie dżentelmena lub też damy, słownictwo na poziomie nie do zarzucenia
Pierwsza liceum – jednostkowe słowa, zachowanie gorzej niż neandertalczyk ( dla reszty typowanych debili polecam gogle, tam wytłumaczą o ile w ogóle cokolwiek rozumiecie) słownictwo na poziomie ja Pier… kur… spier… ch ci w d
I ja mam tu takie pytanie czy „dzieciaki” uwsteczniają się w naszych szkołach ?
Bo jeśli to szkoła to powinni taką placówkę zamknąć co nie uczy nawet formowania zdania
A potem to coś ma podejść do matury ? jak on nie wie po co przychodzi do sklepu tylko pokazuje zdjęcie czego chce w telefonie
No qurwa ja Pier..
Liceum i debile
Choć nie bo nawet debil wie po co idzie do sklepu a tu jakieś, no nie wiem, mutanty

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 7 lis 2017, o 10:58

Temat prowokacyjny.Nieumiejętne naśldownictwo.Braki w formułowaniu myśli.

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 7 lis 2017, o 11:06

Przecież on właśnie o sobie napisał. :P Słownictwo wskazuje na totalne uwstecznienie. :lol: Był taki geniusz a szkoła go zmarnowała.

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 8 lis 2017, o 19:58

Troche racji jednak jest w tym, nie daleko trzeba szukać wystarczy pójść na spacer do parku czy choćby do sklepu spożywczego
Ostatnio jakaś lala kupowała papierosy na kolory :lol:
Nie powie że chodzi jej o LM tylko mówi: " taka prostokątna biało czerwona paczuszka" :lol:
A w parku, to nie, zdolne dzieciaki jak nic, wyle wulgaryzmów użyć by ułożyć nawet sensowne zdanie mało kto umie 8)

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 8 lis 2017, o 21:51

a czy rodzic jest inny niż dziecko ? On wychowuje dziecko na swój wzór .

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Kasia788 » 8 lis 2017, o 21:57

Do pewnego momentu rodzic wychowuje dziecko, wpaja mu mniej lub bardziej wartościowe zasady. Potem takiego młodego człowieka kształtuje w jakiś sposób środowisko, w którym się "obraca" i oczywiście sytuacje życiowe, które go spotykają. Takie jest moje zdanie.

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 8 lis 2017, o 22:15

Jak nauczyciel daje rade na zajęciach taki ma potem owoc swojej pracy
No a niestety, efekty są mizerne :cry:

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Kasia788 » 8 lis 2017, o 22:32

Ty uważasz,że nauczyciel ma zastąpić rodziców?? Włącz myślenie! Pierwszą osobą, która wychowuje dziecko jest RODZIC. Myślę,że to jest bardzo ważna podstawa w życiu. Oczywiście później nauczyciel odgrywa dużą rolę w procesie edukacyjno - wychowawczym, na podstawach które dają rodzice. Nie jest to regułą niestety.

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 8 lis 2017, o 23:42

Załozyciel tematu najwyraźniej nie ma dzieci. A fachowiec od wychowania że ho ho :lol:

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Kasia788 » 9 lis 2017, o 00:18

Czasami mnie to wkurza, a innym razem bawi kiedy ktoś "robi" za eksperta w dziedzinie o której ma nikłe pojęcie :panzielony:

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 9 lis 2017, o 08:30

Czasami mnie to wkurza, a innym razem bawi kiedy ktoś "robi" za eksperta w dziedzinie o której ma nikłe pojęcie :panzielony:
Zgadzam się. Tacy doradcy są najgorsi! Ktoś kto nie ma dzieci lub są jeszcze małe i nie zaczął się u nich bunt nie powinien zabierać głosu! Oprócz wszystkich etapów dorastania i dojrzewania jest jeszcze tzw charakter a z nim trudno walczyć, żeby go “złagodzić " i często się nie da.To ciężka praca i czasem mimo wysiłkom rodziców nie udaje się dobrze wychować.......

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 9 lis 2017, o 12:45

A po co dziecko idzie do szkoły, po co są tam nauczyciele ? własnie mają zastapić rodziców przez ten czas gdy pracują zamiast zadawać do domu tyle że dziecko nie wyrabia się, a w dodatku prace domowe są bez sensu

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Kermit11 » 9 lis 2017, o 13:54

A po co dziecko idzie do szkoły, po co są tam nauczyciele ? własnie mają zastapić rodziców przez ten czas gdy pracują zamiast zadawać do domu tyle że dziecko nie wyrabia się, a w dodatku prace domowe są bez sensu
Nauczyciel ma nauczać nie wychowywać! Jeżeli wszyscy oddawali by dzieci w ręce obcych ludzi to powyrastały by kompletne debile!jeden nauczyciel czy nawet paru(przez godziny lekcyjne) nie może uczyć wszystkiego plus wyrabiać plan lekcyjny.Po za tym nauczyciel nie jest od użerania się z dzieckiem i gdy ma z nim problem pozostawia go rodzicom bo na tyle uczniów nie był by w stanie wszystkich wychować rozwiązując ich problemy wychowawcze itd.Każdy z nas jest inny miejcie tego świadomość że g.ó.w.n.o obchodzi nauczyciela wychowanie gdyż łepki potrafią zastraszyć go że zgłoszą gdzie trzeba że nauczyciel stosuje represje wobec ucznia bo chcę go jakoś naprostować moralnie czy społecznie.Nauczyciele mają coraz mniejsze pole do popisu,jeżeli taki nauczyciel wytarga ucznia za ucho to albo uczeń to zgłosi do dyrektora lub poskarży się rodzicowi a ten przyjdzie i wydrze się na nauczyciela bo gdzież można tak postępować.Chcecie odpowiedzialność rodzicielską jaką jest wychowanie zgonić na szkołę. Jeżeli rodzic sam nie nauczy postawy dobrego wychowania to nauczyciel będzie tylko robił swoje by nie mieć problemów przez takiego ucznia który niczego się nie boi,będzie dbać o nauczanie i zasypiać spokojnie że nikt go nie pozwie o próby umoralniania na siłę bo takie dziecko nie łatwo będzie sie dostosowywać!Sam jestem rodzicem i jak słysze tłumaczenia innych rodziców na temat że szkoła tez wychowuje to krew mnie zalewa bo nikt nie zadba lepiej o Twoje dziecko niż ty sam!A jeżeli Ty masz w d.u.p.i.e jego wychowanie i olewasz pewne sytuacje które trzeba z dzieckiem wyjaśnić nie oczekuj że inni to zrobią bo to nie ich problem tylko Twój!

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 9 lis 2017, o 15:05

Ech,koedyś to nauczyciel i nauczał i wychowywał :roll:

Re: Niedorozwoje czyli wasze dzieci

Postautor: Gość » 9 lis 2017, o 15:10

A po co dziecko idzie do szkoły, po co są tam nauczyciele ? własnie mają zastapić rodziców przez ten czas gdy pracują zamiast zadawać do domu tyle że dziecko nie wyrabia się, a w dodatku prace domowe są bez sensu
a wypowiedzi wynika że jesteś debilowaty i takie będziesz miał dziecko , zrobiłeś dziecko dla państwa by je wychowywało? Jak ci dziecko przeszkadza zrzecz sie praw . Odpowiedzialnośc za nie też przejmie państwo , bo widać że zrzucisz winę na nauczycieli gdy dziecko wyjdzie na przestępcę . Używaj zabezpieczeń , chyba że robisz dzieci dla 500


Wróć do „Miasto, mieszkańcy, problemy...”