Co z tego mamy

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 lut 2018, o 09:33

W ostatnim czasie krytycznie nt. nowelizacji ustawy o IPN wypowiadali się przedstawiciele środowiska prezydenta, m.in. Zofia Romaszewska, a także prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, członek Narodowej Rady Rozwoju, który niedawno na antenie Radia Wnet podkreślał, że powinny zostać zmienione przede wszystkim zapisy dotyczące „kwestii ukraińskich”. Również inny doradca prezydenta, prof. Andrzej Zybertowicz wyraźnie sugerował pójście na kompromis z Ukraińcami ws. ludobójstwa na Wołyniu w imię przyszłości i bezpieczeństwa państwa.

https://kresy.pl/wydarzenia/duda-zaskar ... schodniej/

Jaki kompromis? Napluć na pamięć 100 tys. pomordowanych siekierami i widłami przez banderowców? :shock: Dla bezpieczeństwa państwa? To może nie drażnić Rosji dla bezpieczeństwa państwa?

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 lut 2018, o 12:32

Ludobójstwo dokonywane przez nacjonalistów ukraińskich z bardzo różnych formacji, w tym UPA, Waffen-SS Galizien czy OUN, jest porównywalne do ludobójstw dokonanych przez okupantów niemieckich i sowieckich-rosyjskich. Dlatego kwestionowanie tego, co często robią doradcy prezydenta, na przykład prof. Andrzej Zybertowicz czy prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, jest jednoznacznie dążeniem do tego, by nie postawić znaku równości między tymi ludobójstwami. Natomiast prawda jest taka, że ludobójstwo zawsze jest ludobójstwem. Niezależnie od tego, która strona tego dokonuje. Ofiarami byli Polacy i obywatele polscy innych narodowości. Kwestionowanie tego jest rzeczą bardzo złą.

https://kresy.pl/wydarzenia/ks-isakowic ... ka-presja/

i dalej polskie ofiary banderowskiej siekiery będą gorsze od ofiar sowieckiej czy niemieckiej kuli :roll:

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 lut 2018, o 13:28

Minęło już tyle czasu, a nic mi nie wiadomo, by pan prezydent Duda złożył jakikolwiek wieniec kwiatów na grobach Polaków pomordowanych przez banderowców, choć już kilka razy był na Ukrainie – mówi profesor. Jego zdaniem, Duda prezentuje „dziwne podejście” względem Ukrainy i Ukraińców. – Wręcz na siłę im się narzuca, a oni się z tego śmieją. To kontynuowanie polityki prowadzonej przez poprzednie rządy.

https://kresy.pl/wydarzenia/prof-partac ... rainskich/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 lut 2018, o 17:17

Wyobraźmy sobie, że rzeczywiście istnieje gorący front rosyjsko-ukraiński, na którym mężni ale niedozbrojeni sojusznicy stawiają desperacki opór agresorowi ... wtedy tak, sam dołożyłbym się do zbiórki na zakup broni. Tymczasem całkowicie zdemoralizowana i rozpita armia ukraińska od połowy 2014 roku jest de facto agresorem wobec republik Donieckiej i Ługańskiej, zgodnie z ukraińską tradycją ostrzeliwując przede wszystkim rosyjskojęzyczną ludność cywilną (pamiętajmy, iż powstanie tych republik było reakcją na siłowe próby ukrainizacji i banderyzacji ich mieszkańców, przypomnijmy sobie też jakże ukraińskie propozycje likwidacji 1.5 miliona „osób zbędnych” na tych terenach, plany obozów filtracyjnych autorstwa banderowca Andrzeja Parubija), wzrasta ukraiński eksport broni do Rosji (do „państwa-agresora”!!!).

Ponadto panami życia, śmierci i majątku na Ukrainie są tzw. oligarchowie, czyli super-grandziarze i kryminaliści, jeden w jeden jak nie wyznania handlowego, to prawniczego (poza Rinatem Achmetowem, który jest z pochodzenia Tatarem), a zatem pożyczka 4 mrd PLN posłużyła tylko i wyłącznie interesom współczesnych ukraińskich „królewiąt”, którzy mają tyle z ‘odpychaniem Rosji’, co gówno z twarogiem (chyba że mówimy o serkach homogenizowanych, zwanych dla ich walorów odżywczych „białymi masami kałowymi”).

I znów, na „odpychanie Rosji” to mogą się nabierać gapowaci czytelnicy ‘GaPol”-a, ale chyba nie eskpert, który najwyraźniej kłamie i oszukuje.
Morał taki sam jak w poprzednim tekscie – na zbity pysk ze wszystkich stanowisk państwowych, a jak chce doradzać, to najlepiej sobie samemu – jak przeżyć bez państwowych grantów.

Na zdjęciu wprowadzającym: tęczowy Oleh Laszko ze swoimi pidarasami, oprotestowuje nowelę IPN przed polskim Sejmem. Uwagę zwraca wypisana po polsku „mądrość” Jerzego Giedroycia.

http://macgregor.neon24.pl/post/142466, ... anderowski

Re: Co z tego mamy

Postautor: Jeremiah » 17 lut 2018, o 06:52

Ukrainski kanał newsone

Kto jest największym zagrożeniem: Rosja, czy Polska? - Polska - 58% - Rosja - 42%

https://www.youtube.com/watch?v=aP4tESvI47I

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 17 lut 2018, o 22:38

Wyrzekliśmy się polskości Kresów Wschodnich, ofiary ludobójstwa na Wołyniu skazaliśmy na zapomnienie. Co z tego mamy? Ukrainę czczącą zbrodniarzy z UPA, brak jej poszanowania dla polskiej wrażliwości historycznej i zakaz przeprowadzenia ekshumacji. Czas zrozumieć, że nie da się zbudować dobrych relacji z Ukrainą na kłamstwie, przemilczeniach i tak daleko idącej asymetrii.

https://dorzeczy.pl/kraj/46224/Kult-zbr ... dniej.html

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 18 lut 2018, o 06:29

W czwartek 15 lutego „Nowoje Wriemia” pisały nawet o tym, że Trybunał Konstytucyjny RP „może wziąć pod uwagę obawy Ukraińców dotyczące zmian w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej i nieco ją zmodyfikować”. W przeciwnym przypadku protest nie ma sensu, choć strona ukraińska próbuje wmawiać na swoim gruncie, że znowelizowane prawo zahamuje wolność badań naukowych. Na razie to jednak Ukraina od 2017 roku zakazuje polskim naukowcom prowadzenia prac ekshumacyjnych i poszukiwania miejsc pochówku ofiar banderowców.



Jasne określenie przez ukraińskiego wicepremiera Rozenkę celu warszawskiej wizyty oznacza, że w pojęciu polityków ukraińskich, Polska powinna zagwarantować sąsiadom przebywającym nad Wisłą prawo do propagowania myśli twórców organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Chodzi oczywiście o zmianę zapisu, w którym przewidziano karę za negowanie zbrodni ukraińskich nacjonalistów. Nic więc dziwnego, że z dużą radością na Ukrainie przyjęto szeroko cytowaną wypowiedź ministra spraw zagranicznych Polski Jacka Czaputowicza o możliwości zmian ustawy przez Trybunał Konstytucyjny w czasie procesu legislacyjnego.

Read more: http://www.pch24.pl/ukraincy-tez-wsciek ... z57R1CSSkP

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 18 lut 2018, o 08:44

To, że ta ustawa dotknęła również mikroskopijną po "patriotycznej" działalności UPA mniejszość polską - nikogo w Polsce nie obchodziło i nie obchodzi. Ważne, że Ukraińcy biją ruskiego. I tyle. A że kolejne wypadki tylko potwierdzają, że w tym upadającym kraju dochodzą do głosu coraz silniejsze tendencje nacjonalistyczne i jawnie już faszystowskie, to mało kogo w Polsce obchodzi. My mamy przecież tylko dawać Ukrainie. Pożyczki na wieczne nieoddanie, uzbrojenie za darmo. Bo nas stać. Kazano nam zapomnieć o bezbronnych ofiarach Wołynia zaszlachtowanych przez "patriotów" z OUN i UPA. Każde przypomnienie o setkach tysięcy zamordowanych Polaków wywołuje skowyt "polskich" Ukraińców, potomków repatriantów Akcji Wisła. I pseudopolaków, którzy w robieniu , powiedzmy, łaski, Ukraińcom przechodzą wszelkie granice kabotyństwa. Tak, im bardzo w niesmak przypominanie co ich ojcowie i dziadkowie robili z polską bezbronną ludnością. Jedyne co w swym skowycie potrafią, to odsądzać od czci i wiary każdego Polaka, który ma w sobie choć odrobinę człowieczeństwa i chce zwykłej ludzkiej sprawiedliwości i szacunku dla bestialsko mordowanych Polsków. Jest też cała peowska dzicz, która twierdzi, że tamci juz nie żyją, trzeba o nich zapomnieć, bo co te wypominanie da. A przeprosiny za zbrodnie sa im do niczego niepotrzebne. Takie polactwo obmierzłe teraz rządzi umysłami....

Takich mamy teraz "polaków". Umyślnie z małej litery. Dla świętego spokoju oni dziś daliby matkę zaszlachtować. Oj tam oj tam. Żeby tylko spokój był, bo Ukraincy biją ruskiego...

https://www.salon24.pl/u/widzianezdalek ... ych-granic

Re: Co z tego mamy

Postautor: Jeremiah » 21 lut 2018, o 14:23

Jako przykład wątpliwego kontraktu na dostawy dla ukraińskiej armii Higgins podaje umowę na dostawę 100 ambulansów „z dumą ogłoszoną” przez ukraińskie ministerstwo obrony w styczniu br. „Jednak nie wspomniano, że wiele z tych ambulansów już jest zepsutych. Ani że zostały one sprzedane bez przetargu przez firmę samochodową, której właścicielem jest wysoki urzędnik odpowiedzialny za dostawy dla ukraińskiej armii. Ani że ten urzędnik, Oleg Gładkowski, jest starym przyjacielem i partnerem biznesowym ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki” – pisze Higgins.

Według korespondenta NYT, Ukraina zrobiła wiele dla ograniczenia korupcji w takich gałęziach, jak gazownictwo, które było obszarem „ciemnych” interesów za czasów Wiktora Janukowycza. Jednak wzrost wydatków wojskowych otworzył jego zdaniem nowe perspektywy dla szemranych interesów, które łatwo ukryć zasłaniając się tajemnicą państwową.

ak pisze Higgins, symbolem splotu ukraińskiego biznesu z polityką są trzy luksusowe wille położone na południowym wybrzeżu Hiszpanii. Należą one do Poroszenki, Gładkowskiego i Ihora Kononenki, trzeciego partnera biznesowego ukraińskiego prezydenta, a zarazem szefa prezydenckiej frakcji w parlamencie. Żadna z tych posiadłości nie została wpisana do obowiązkowych deklaracji majątkowych, które wypełniają od 2016 roku ukraińscy politycy.

NYT cytuje komentarz byłego ukraińskiego ministra gospodarki i handlu Aivarasa Abromaviciusa, który powiedział, że konflikt interesów jest tu tak rozpowszechniony, że „nie jest się już nawet zszokowanym”. „Są wszędzie. To jest smutne, przygnębiające i zniechęcające” – komentuje Abromavicius.

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... iej-armii/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 23 lut 2018, o 09:02

Członkowie rady miejskiej w Czerniowcach przegłosowali obowiązek wywieszania na budynkach miejskich czerwono-czarnej banderowskiej flagi w trakcie świąt państwowych i rocznicach związanych z ukraińskim ruchem narodowym. Wprowadzono także obowiązek używania języka ukraińskiego we wszystkich dziedzinach życia miasta.

https://kresy.pl/wydarzenia/kolejne-ukr ... kie-flagi/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 23 lut 2018, o 13:56

„To jest oczekiwanie proste, żeby odblokowano możliwość ekshumowania polskich ofiar, żeby można było prowadzić badania, więc to nie jest nic nadzwyczajnego, nic, co strona ukraińska powinna uznawać za coś niemożliwego do spełnienia. Niestety, dzieje się tak jak się dzieje, a my musimy stawiać tę sprawę jasno i pan prezydent powiedział, że ta rzecz była wcześniej omawiana na poziomie prezydentów, gdzie wydawało się, że uzgodniono już, że to będzie pierwszy krok do tego, żeby obie strony, przede wszystkim strona ukraińska pokazała, że chce”, powiedział Łapiński.

Według Łapińskiego, jeśli strona ukraińska nie będzie tego rozumiała, to trudno.


https://kresy24.pl/rzecznik-prezydenta- ... -zaporowe/


A Łysiak już w 2015 pisał:

"....a w moim sercu kołacze się wobec tych zwyrodnialców krótka fraza mówiąca wszystko: pieprzyć Ukrainę!

http://www.mysl-polska.pl/node/403

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 25 lut 2018, o 20:03

Obchody 74. rocznicy mordu w Hucie Pieniackiej zakłócone przez ukraińskich nacjonalistów

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018 ... ?ref=kafle

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 23 mar 2018, o 08:41

Biskup diecezji kijowsko-żytomierskiej Witalij Krywicki potwierdził trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę jaki otrzymał ks. Wiesław Pęski.

https://kresy.pl/wydarzenia/biskup-potw ... a-ukraine/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 kwie 2018, o 10:23

Bulwersujące wypowiedzi byłych prezydentów świadczą, że pojednanie nie jest możliwe. Prawda jest szokująca — nasze stosunki układały się najlepiej przed Pomarańczową Rewolucją, gdy na czele Ukrainy stał partyjny aparatczyk Leonid Kuczma.

Najwyrażniej Leonid Krawczuk, pielęgnujący pamięć rodzinnych upokorzeń ze strony Polaków zapominał doszczętnie o tym, że to właśnie Polska — w czasie gdy sprawował najwyższy urząd —jako pierwsze państwo uznała niepodległość Ukrainy.

A Wiktor Juszczenko nie pamięta już, że doszedł do władzy dzięki Pomarańczowej Rewolucji, która najbardziej wspierali Polacy i że to nasz kraj przyjął na siebie rolę adwokata Ukrainy na arenie międzynarodowej.

To zresztą gorzki paradoks, który należy wreszcie powiedzieć głośno : stosunki polsko – ukraińskie zaczęły się psuć właśnie na skutek Pomarańczowej Rewolucji. Wymiana ukraińskich elit, która się wtedy dokonała, doprowadziła do tego, że odżyły demony ukraińskiego nacjonalizmu. W dużej mierze dzięki Juszczence — który nadał tytuł bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi, głownodowodzącemu UPA, bezpośrednio odpowiedziałnemu za ludobójstwo na Wolyniu.

UPA stała się mitem założycielskim państwa ukraińskiego i dopiero niedawno w pełni zaczęliśmy sobie z tego zdawać sprawę .

https://wpolityce.pl/polityka/383800-ko ... -do-polski

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 19 kwie 2018, o 07:07

Zdaniem ukraińskiej ambasady nazywanie banderowców mordercami jest wyrazem nietolerancji i postaw antyukraińskich

https://www.magnapolonia.org/zdaniem-uk ... rainskich/

To wszyscy Ukraincy to banderowcy? :shock:


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”