Co z tego mamy

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Jeremiah » 26 sty 2018, o 23:00

Ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy jest głęboko zmartwione faktem uchwalenia 26. stycznia 2018 roku przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy „O zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i innych ustaw”. – napisano w piątek w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej ministerstwa.

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... um=browser
O masz .A nam wmawiano, że nie wszyscy Ukraincy to banderowcy :roll:

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 26 sty 2018, o 23:55

"Chcielibyśmy przypomnieć autorom projektu ustawy, że Ukraińcy, jak i Polacy, doznali ogromnych cierpień ze strony totalitarnych reżimów w latach drugiej wojny światowej, a także z oddaniem walczyli o wolność swojej ojczyzny" - czytamy.

"W tym kontekście niezwykłe zaniepokojenie wywołuje zamiar przedstawienia Ukraińców wyłącznie jako 'zbrodniczych nacjonalistów' i 'kolaborantów III Rzeszy'" - podkreślono w komunikacie.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-ukra ... gn=firefox


Ta. Najbardziej banderowcy walczyli. Ze 100 tys. polskich cywili którzy tak im zagrażali w walce o wolną Ukrainę. Polacy na Kresach najpierw znaleźli się pod okupacją sowiecką,potem niemiecką a na końcu wyrzynali ich ukrainscy "patrioci" z UPA i SS Galizien

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 6 lut 2018, o 13:02

Handlowa część umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE obowiązuje od 1 stycznia 2016 roku. Oznacza ona wolny, bezcłowy dostęp do unijnego rynku, w tym polskiego, dla znacznej części ukraińskiej produkcji rolno-spożywczej, w sytuacji gdy Ukraina nadal utrzymuje cła na produkty unijne. W zeszłym roku żaden polski deputowany do Parlamentu Europejskiego, oprócz dwóch przedstawicieli PSL, nie sprzeciwił się wysokim bezcłowym kontyngentom dla ukraińskich eksporterów mimo, że produkcja rolno-spożywcza stanowi także bardzo istotną część dla polskiego eksportu na rynki innych państw członkowskich UE.

https://kresy.pl/wydarzenia/gospodarka/ ... ozywczymi/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 7 lut 2018, o 05:16

Jednocześnie deputowana zaznaczyła, że Ukrainie zależy na utrzymaniu kontaktów z Polską, a także na niezmniejszaniu finansowania ukraińskich organizacji w Polsce i utrzymaniu grantów od polskiego rządu.

https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainska-d ... politykow/

"Przynosi to oczywiście rezultaty opłakane, bo cwane ukraińskie rezuny znakomicie opanowały sztukę obcinania kuponów od prezentowania Ukrainy jako państwa specjalnej troski, któremu lepiej się nie sprzeciwiać, podobnie jak szurniętemu dziecku”.

http://nczas.com/wiadomosci/stanislaw-m ... nt-page-1/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 7 lut 2018, o 10:45

Sława Ukrajini!-Herojam Sława!” – to będzie oficjalny okrzyk w ukraińskiej armii

https://kresy24.pl/slawa-ukrajini-heroj ... iej-armii/

Sława Ukrajini! Herojam sława! (ukr. „Слава Україні! Героям слава!”, pol. „Chwała Ukrainie! Bohaterom chwała!”) — pozdrowienie ukraińskich nacjonalistów. Część pierwsza, „Sława Ukrajini”, pojawiła się w czasach Ukraińskiej Republiki Ludowej (1917–1920).

Wariant „Sława Ukrajini!” z odpowiedzią „Herojam sława!” z podniesieniem wyprostowanej prawej ręki w prawo-skos wyżej czubka głowy (salut rzymski) został przyjęty jako organizacyjne przywitanie członków OUN i UPA w czasach II wojny światowej

Według Iwana Kaczanowskiego[6], pozdrowienie „Chwała Ukrainie” w połączeniu z salutem rzymskim wykonywanym prawą ręką zostało przyjęte przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) na wzór pozdrowienia faszystowskich i parafaszystowskich partii w Niemczech (NSDAP Adolfa Hitlera), we Włoszech (Narodowa Partia Faszystowska Benito Mussoliniego) oraz w Chorwacji (Ustasze Ante Pavelicia)[. OUN oficjalnie przyjęło to pozdrowienie na swoim drugim kongresie w Rzymie w sierpniu 1939 roku, a w 1941 roku w Charkowie stosowanie tego pozdrowienia w nieco zmienionej formie potwierdziło OUN-B Stepana Bandery.Wiki

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 8 lut 2018, o 09:06

Jest to ideologia antychrześcijańska w swojej naturze, ideologia bałwochwalcza, ideologia absolutnie odbiegająca od standardów cywilizacji europejskiej – mam tu na uwadze prawdziwą cywilizację europejską, budowaną na hasłach tolerancji, równości, wolności. Jest to ze wszechmiar totalitarna ideologia. Została ona instrumentalnie wykorzystana na Ukrainie przez klany rządzące. Wiemy, że w tej chwili Ukraina przeżywa głęboki kryzys polityczny i gospodarczy. Wiemy, że zmiana jednego klanu oligarchicznego na drugi przyniosła tylko pogorszenie sytuacji – zaznaczył prof. Włodzimierz Osadczy.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił także, że „na zjawisko banderyzmu przymykają oczy zarówno Stany Zjednoczone, jak i Zachód. Wówczas, kiedy >>ciasteczkowy nazizm polski<< wzbudza zgorszenie i słyszymy nieustannie o odradzającym się faszyzmie polskim na podstawie tych tragikomicznych materiałów, które zostały rozpowszechnione, natomiast te wielotysięczne zastępy z pochodniami, z deklaracjami wprowadzenia porządku ukraińskiego – to wszystko jakoś zostaje niedostrzeżone”.

– Odrodzenie się banderyzmu powinno być dla Polski czymś bardzo bolesnym. (…) To, co się dzieje w tej chwili, jest pogwałceniem suwerenności państwa polskiego. Jeżeli prezydent obcego kraju żąda od swego partnera pewnych kroków, jeżeli parlament kraju będącego sojusznikiem, partnerem strategicznym potępia decyzję parlamentu kraju sąsiedniego, (…) to mamy do czynienia z horrendalnym nieporozumieniem, gdy chodzi o kształt tego partnerstwa, o współpracę polsko-ukraińską – powiedział dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/u- ... scijanska/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 9 lut 2018, o 12:18

„Pojawiła się informacja, że na nieoficjalnym spotkaniu z Petrem Poroszenką w Warszawie Jarosław Kaczyński wprost obwinił Ukrainę o chamską niewdzięczność” – donosi dziennikarz ukraińskiego tygodnika „Zerkało Nedeli”.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 10 lut 2018, o 14:20

"Portal „Dzieje się na Podkarpaciu" informuje, że testowana jest gra planszowa „Sto lat walki. Ukraina: Rewolucja narodowa 1917-1921". Opisywana na portalu grafika gry przedstawia zasięg „ziemi ukraińskiej"… Etnicznie ukraińskimi okazują się Przemyśl, Chełm, Sanok, Siedlce i Żegiestów. Gra polega na poruszaniu się pionkami wzdłuż rzekomej „etnicznej" granicy Ukrainy. Wygrywa ten, kto najszybciej ukończy trasę swoim pionkiem. Czemu może służyć taka „zabawa"?

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 11 lut 2018, o 15:21

WŁADZE uKRAINY DEPORTUJĄ ‚MICHO” SAAKASZWILEGO DO…POLSKI?! Takie informacje ma rozpowszechniać sam Saakaszwili, który obiecuje przy tym że i tak nie zaprzestanie prowadzonej przez siebie „walki” (z Poroszenką)

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 12 lut 2018, o 13:31

Na wyżyny śmieszności wzbiła się jednak dziennikarka TVP Maria Przełomiec, która krytykując nowelizację ustawy o IPN w części odnoszącej się do zbrodni ukraińskich nacjonalistów, oświadczyła, że jej zdaniem zapisy mówiące o penalizacji banderyzmu mogły stanowić rosyjską prowokację i że obwinia posłów PiS, że dopuścili do jej przyjęcia [sic!].

Nie sposób przy tym stwierdzić, co widziała w zapisach nowelizacji o IPN „zabawnego”, bo sprawa jest aż nader poważna i tego typu opinie zwyczajnie kompromitują je wygłaszających. Warto w tym momencie jednak przypomnieć, że w podobny sposób zareagowało środowisko „naukowe” na Ukrainie na publikację książki „Dwa Królestwa” będącej zbiorem zapisków wielkiego ukraińskiego świętego i męczennika, bp. Grzegorza Chomyszyna, znanego z krytycznego stosunku do ukraińskiego nacjonalizmu. Jego przedstawiciele również krzyczeli, że książka jest… rosyjską prowokacją.

Należy się zatem spodziewać, iż bezpośrednią konsekwencją wynurzeń pani Przełomiec, będzie uhonorowanie jej przez Ukraińców dokonane na wzór uczczenia niejakiego pana Sakiewicza, który nie tylko że przyjął odznaczenie od ukraińskiego wywiadu (SBU), ale wszem i wobec się nim chwalił. W ogóle można by stworzyć taką galerię ludzi zasłużonych dla czerwono-czarnej Ukrainy – już widzę jak co poniektórzy prześcigają się w absurdach, aby znaleźć się w tym towarzystwie czerwono-czarnej adoracji…

http://prawy.pl/65820-powstanie-galeria ... j-ukrainy/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 12 lut 2018, o 17:53

Kolejnym oburzonym wyglądem pomnika jaki ma stanąć w Toruniu, aby upamiętniać OUN-owskie zbrodnie i ukraińskie bestialstwo na Wołyniu jest szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, znany w Polsce apologeta banderyzmu i dywizji SS Galizien Wołodymyr Wiatrowycz. Temu znanemu orędownikowi stawiania banderowskich pomników na Ukrainie i w Polsce, nie spodobał się polski pomnik Rzezi Wołyńskiej autorstwa profesora Andrzeja Pityńskiego, gdyż jak autorytatywnie orzekł… nie jest to właściwy kierunek do pojednania. Najbardziej bowiem stosownymi, a wręcz modelowymi sposobami polsko – ukraińskiego ,,pojednania’’, według tego banderowca i neonazisty byłoby stawianie już nie tylko na samej Ukrainie, kolejnych pomników ku czci i mołojeckiej chwale banderowskich rizunów, ale również według słów tej gnidy, należałoby zacząć je wznosić również w Polsce, co byłoby także wykazaniem przez Polaków dobrej woli wobec Ukraińców.

Tak więc rzeczą winno być dla nas Lachów rzeczą jasną i zrozumiałą, że stojące na terenie całej Ukrainy pomniki Bandery, Szuchewycza, Kłym Sawura, Eneja, Mykoły Łebedia i wielu innych banderowskich potworów, w tym popiersie Romana Szuchewycza, umieszczone na frontonie polskiego liceum we Lwowie oraz wiszące do niedawna portrety Bandery i tegoż Szuchewycza w polskim kościele Świętej Marii Magdaleny we Lwowie, a także te najnowsze oznaki dobrej woli ukraińskich banderowców wobec Polski i Polaków w żaden sposób nie naruszają naszej wrażliwości, no bo jakże mogłyby naruszać? Wszystkie te powyższe elementy ,,miłości do własnej ojczyzny’’ są bowiem jedynie artystycznym wyrażeniem ukraińskiej duszy i ukazaniem jej charakterystycznej wrażliwości, której nie można w żaden sposób ograniczać, bo byłoby to przecież w złym guście i rzecz jasna niewłaściwym podejściem do zrozumienia świadomości tak delikatnej natury. Zapyta ktoś, a co z Naszą Polską wrażliwością? Kiedy może tak wreszcie zaczniecie się liczyć z Naszymi Polskimi uczuciami i pragnieniami? Usłyszy szybko w odpowiedzi… A kto by się przejmował odczuciami polskich faszystów i ksenofobów. A dzieje się tak dlatego, że można na Nas bezkarnie pluć i nie liczyć się z nami, bo wiedzą doskonale, że sami nie tylko na to pozwalamy, ale też i to, że nigdy nie oddamy w reakcji nawet obronnej na bezpośredni atak. Stara prawda mówi, że Bóg wspiera tych co są Mu wierni. Z nami Polakami natomiast, niestety różnie bywa… Trzeźwiejemy jako Naród często dopiero wtedy jak jest już za późno. Oby tym razem, nie było za późno na wszystko.

http://kresywekrwi.neon24.pl/post/142408,wrazliwcy-cz-1

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 13 lut 2018, o 10:46

Były prezydent Gruzji i były gubernator Odessy, Micheil Saakaszwili zażądał wsparcia ze strony Unii Europejskiej, a zwłaszcza kanclerz Angeli Merkel w swoim konflikcie z prezydentem Ukrainy. Grozi, że w przeciwnym razie może dojść do rozpadu tego kraju

https://kresy.pl/wydarzenia/saakaszwili ... rozpadnie/

Z prorosyjską Ukraina Janukowycza Polska organizowała Euro. Po co było tam się wtrącać :roll:

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 14 lut 2018, o 17:31

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... wie-video/

Zdaniem autorów plakatu umieszczonego na tablicy ogłoszeniowej budynku konsulatu RP w Kijowie Polska przyniosła Ukrainie „okupację”, „polonizację”, „pacyfikację”, „operację +Wisła+”, „represje” i „obozy koncentracyjne”.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 15 lut 2018, o 05:45

Poroszenko zadzwonił do Putina

https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... il-putina/

Gdy przed rokiem w Lublinie zadałem na konferencji naukowej pytanie wiceministrowi MSZ co Polska zrobi jak Poroszenko obierze opcje prorosyjską to ten się oburzył i wyszedł. O takim wariancie pisałem w kilku tekstach. Teraz kiedy Saakaszwili stał się twarzą nacjonalistów ukraińskich i bryluje na europejskich salonach Poroszenko jako pragmatyk będzie dryfował na dogadanie się z Rosją. Oczywiście nie stanie się to przed wyborami, ale po. Układ będzie prosty wolny biznes dla oligarchów za prorosyjską politykę, a zachodnia Ukraina niech się buja. I to właśnie będzie nasz problem

http://zapalowski.eu/index.php?option=c ... Itemid=127

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 lut 2018, o 08:40

Polscy urzędnicy rozpatrując wnioski obywateli Ukrainy o przyznanie prawa pobytu w Polsce, zadają im pytania o Stepana Banderę i UPA. Wahanie lub niedostateczne odcinanie się od banderyzmu skutkuje odmową. – podała w czwartek Rzeczpospolita powołując się na program w telewizji Superstacja.

Z przytaczanych przez „Rz” fragmentów uzasadnienia decyzji odmownej wojewody mazowieckiego wynika, że urzędnicy uznali, iż wahanie kandydata na repatrianta oznacza, iż próbuje on ukryć swoje aprobatywne opinie na temat Bandery i OUN-UPA. To z kolei ma świadczyć o braku rzeczywistej więzi z narodem polskim pomimo posiadania polskich korzeni.

Biorąc pod uwagę powyższe nie jest możliwe, aby ktoś, kto jak twierdzi czuje się Polakiem, nie interesował się organizacją, która swoimi działaniami na trwałe zapisała się w tragiczny sposób w historii Polski (…). Zdaniem organu rozpatrującego wniosek świadomość narodowa, to poczucie więzi z określonym narodem, jego historią i kulturą. Aplikujący zaś tak rozumianej świadomości narodowej i więzi z polskością nie posiada – napisał wojewoda mazowiecki w jednej z odmów. Urzędnik powołuje się na ustawę o repatriacji, która jako warunek przyznania prawa do pobytu stałego wymienia, obok posiadania polskich przodków (co najmniej jednego z rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków), także wykazanie swojego związku z polskością


https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/pol ... ndery-upa/


W końcu. BRAWO :!: Co to za Polak jak nie wie jak ocenić banderowców.


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”