Co z tego mamy

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Jeremiah » 10 maja 2018, o 10:10

Stanisław Michalkiewicz nie tylko o skutkach uchwalenia ustawy 447 JUST Act przez amerykański Kongres, także o urojonym niebezpieczeństwie objawionym w Jersey City, o chronieniu się łajdaków w grobach w nadziei na immunitet, o nowym haremie posła Rysia, o próbach ministra spraw wewnętrznych przypodobania się nowym, przyszłym władcom Polski i o nowych funkcjach budynków sejmowych…


https://www.dlapolski.pl/prawdziwy-koni ... e-zbrodnie

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 10 maja 2018, o 10:21

Cała masa polityków z PiS wypowiada za to uspokajające oświadczenia jakoby ta ustawa nie miała dla Polski znaczenia, Polski nie dotyczyła i miała tylko charakter symboliczny, gdyż prawo amerykańskie nie obowiązuje w Polsce. Dziwi ta naiwność u polityków rządzącej partii. USA są globalnym mocarstwem mającym zasadniczy wpływ na to co dzieje się na świecie i organy rządowe USA zajmują się sprawami ważnymi a nie tracą czasu na nieistotne sprawy symboliczne.

https://konserwatyzm.pl/lewicki-czy-ust ... o-polskie/


O tym, co przyjęcie tego dokumentu może oznaczać dla Polski, mówił w styczniu w rozmowie z Polską Agencją Prasową prof. Marek Jan Chodakiewicz. W ocenie eksperta, na podstawie tej ustawy Polska może być nękana na wielu płaszczyznach. – Od nieoficjalnych nacisków przez oficjalny lobbying aż do sankcji: pozytywnych czy negatywnych – wskazał profesor Chodakiewicz. Czym miałyby być "sankcje pozytywne". Ekspert wskazuje, że chodzi o zwykłe przekupstwa. Jako przykład podaje hipotetyczną sytuację polegającą na postawieniu warunku: jeśli Polska zapłaci odszkodowania zarządzone przez organizacje żydowskie, dostanie ochronę tarczy antyrakietowej albo faworyzowany status handlowy.

Mówiąc o sankcjach negatywnych rozmówca Polskiej Agencji Prasowej wskazywał na bojkot polskich produktów czy też odmowę udzielenia kredytu.


https://dorzeczy.pl/kraj/62609/Ustawa-4 ... znika.html

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 10 maja 2018, o 10:27

Publicysta zaznaczył, że wyborcy świadomie podjęli decyzję wiedząc, jaką politykę będą podejmować rządzący. „Wyborcy nagle nie są już traktowani jako nieomylny suweren, ale jak małe dzieci. Zgodnie z mottem: Brukselo, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Ale oni przecież bardzo dobrze wiedzą na kogo głosują i kogo wybierają. Ani Orban ani Kaczyński nie ukrywali przed wyborcami jaki mają stosunek do UE. I zostali wybrani nie wbrew, ale dzięki ich antyunijnemu, ksenofobicznemu i nacjonalistycznemu programowi, szczególnie w regionach wiejskich. Jeśli teraz te same regiony ucierpią z powodu cięć unijnych dotacji to będzie to tylko sprawiedliwe, dotknie bowiem tych co powinno” – czytamy.

http://wmeritum.pl/sankcje-dotknac-rzad ... sty/232661

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 10 maja 2018, o 10:54

Zwróćmy jeszcze uwagę na fakt, iż poseł Żalek uważa, że tym rodzicom nie można dać pieniędzy. Dlaczego? Bo są „zwyrodniali”? To może tak zapytam? 500+ dostają również rodziny patologiczne, rodziny, w których mieszkają członkowie mający założone „niebieskie karty”. Czy ktoś to weryfikuje? Czy można było dać takim rodzinom 500+? A jednak PiS dało.

Różnica jest tylko taka, że 500+ pozwalało kupić głosy również takich osób, zaś 500 zł na rodzinę z dorosłą osobą niepełnosprawną z pewnością, po dotychczasowym zachowaniu rządu, głosów wyborczych PiS nie przyniesie. Znowu mamy do czynienia z cyniczną kalkulacją „koryto +”.

Co więcej, sprawa ta kolejny raz wykazała kłamliwość tego rządu. Nie tak dawno premier Morawiecki głosił, że finanse publiczne, dzięki uszczelnieniu podatków, są we wspaniałej kondycji. Jak wyszedł ten protest okazało się, że konieczne są dodatkowe daniny. Więc czy pan premier Morawiecki kłamał mówiąc o wspaniałej kondycji finansów publicznych, czy też cynicznie próbował wykorzystać ten protest dla dodatkowego obciążenia społeczeństwa podatkami, czy też chciał zastosować starą rzymską zasadę, którą do perfekcji doprowadzili bolszewicy „dziel i rządź”, niepełnosprawni zyskają, ty stracisz?

Do wpisu hańby posła Żalka dołączyła jego partyjna koleżanka Bernadeta Krynicka, strasząc, że znalazłaby paragraf na „rodziców przetrzymujących dzieci”… Więc nie dzieci pani posłanko... nie dzieci, a paragraf to mam nadzieję, że w przyszłych wyborach znają na panią wyborcy, traktując pani miejsce na liście jak powietrze, na co pani tą wypowiedzią solennie zasłużyła.



http://zawisza.neon24.pl/post/143657,pa ... ludozercow

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 10 maja 2018, o 14:34

Podpisanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ustawy 447 to największa porażka Rzeczypospolitej Polskiej w ostatnich kilkudziesięciu latach – tak uważają dr Ewa Kurek, Witold Gadowski i Stanisław Michalkiewicz, których portal PCh24.pl poprosił o komentarz w tej sprawie.

– 9 maja 2018 roku Polska ostatecznie przegrała II Wojnę Światową. Jak inaczej to nazwać? Ustawa 447 oznacza bowiem, że Polacy będą musieli zapłacić Żydom 300 mld dolarów za to, że w czasie II Wojny Światowej Niemcy ich mordowali – mówi w rozmowie z PCh24.pl Stanisław Michalkiewicz.


– Przez cały okres prac nad ustawą 447 polskie władze i największe ośrodki opiniotwórcze milczały w tej sprawie. Jest to najlepsza ilustracja dziadostwa, w jakie Polska popada – podkreśla publicysta.

– Zdecydowana większość Polaków albo nie interesuje się nadciągającą grabieżą polskiego majątku, albo wierzy w zapewnienia rządu, że wszystko będzie dobrze i nic złego nam nie grozi. Normalny naród zdmuchnąłby takie władze niczym tornado, a nasz naród... Zostawię to bez komentarza – podsumowuje Stanisław Michalkiewicz.


Read more: http://www.pch24.pl/trump-sprawil--ze-p ... z5F6Mg3K7e

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 11 maja 2018, o 22:10

Strona polska udaje się na Ukrainę w sytuacji, w której strona ukraińska lekceważy postanowienia i nic sobie nie robi z deklaracji, które padają na najwyższym szczeblu. To znaczy, że strona polska kieruje się jakimiś wytycznymi, o których nie wiemy, czyli jakaś ukryta polityka albo wykazuje się słabością, która wskazuje na brak jakiejś podstawowej godności w przededniu 75. rocznicy Ludobójstwa na Wołyniu. Mamy do czynienia z kolejnym fiaskiem na arenie międzynarodowej. Doświadczamy tego od wielu lat na odcinku polityki wschodniej – dodał profesor.

Wiceszef ukraińskiego MSZ powiedział, że cały czas trwają prace Instytutów Pamięci Narodowej obu krajów, aby wypracować jakieś porozumienie, zaznacza, że w związku z tym, iż kwestie te są drażliwe dla obu społeczeństw, nie będzie informowała, w jaki sposób zamierza je rozwiązać. Opowie o gotowym rozwiązaniu, gdy takie się pojawi.

– W takim razie musimy stwierdzić, że mamy do czynienia z czynnikami rządowymi, które nie liczą się z opinią publiczną i uprawiają politykę spiskową. […]Jeśli strona polska podejmuje jakąkolwiek dyskusję z ośrodkiem władzy ukraińskiej blokującym ekshumacje, świadczy o tym, że mamy poważny kryzys polityki zagranicznej – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy.

Ukraina chce podjąć również temat odnowy zniszczonych ukraińskich upamiętnień w Polsce, a także sprawę nowelizacji ustawy o polskim IPN, która przewiduje wszczynanie postępowań za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.

– To, że ta kwestia wraca ponownie w rozmowach polsko-ukraińskich, jest wielkim nieporozumieniem. Ta sprawa powinna być zamknięta raz na zawsze, choćby przez zapis w ustawie o IPN, że ideologii zbrodnicze nie mają prawa być propagowane na terenie Rzeczypospolitej. Mamy do czynienia z pomnikami, które upamiętniają czyny zbrodnicze, więc polska strona nie powinna pozwalać na to, że te tematy wracają. Nie wyobrażam sobie, żeby jakiekolwiek państwo wchodziło w dyskusje na temat upamiętnienia oprawców

http://www.radiomaryja.pl/informacje/ty ... schodniej/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Jeremiah » 12 maja 2018, o 14:25

Podejście polskich władz, które przekonują, że w sprawie ustawy JUST Act 447 prawo jest po naszej stronie i nie ma powodów do pobaw, „jest absurdalne”.

Ono zakłada, że nasze władze uważają, że Amerykanie robią pewne rzeczy bez sensu i zupełnie bez potrzeby. Zacznijmy do tego, że jeśli tak poważne państwo jak Stany Zjednoczone przyjmuje tego typu ustawę, to nie dla żartu, tylko dlatego że ma konkretny cel. A jaki to jest cel wiemy bardzo dokładnie z debaty, jaka odbyła się przy tej okazji w Izbie Reprezentantów.

Jak przypomniał, w trakcie debaty kongresmeni mówili wprost, że chodzi o stworzenie pewnej podstawy ustawowej m.in dla Sekretarza Stanu i rządu USA, by mogły naciskać na inne kraje – sygnatariuszy dekleracji terezińskiej. Wilk zaznacza, że użyto dokładnie określenia „wywierać presję”. Wyjaśnia, że kongresmenom chodziło o to by, „w przypadku mienia bez spadkobierców, które przechodzi na Skarb Państwa w Polsce, żeby równowartość takiego mienia przechodziła na rzecz organizacji w tym przypadku amerykańskich zajmujących się tzw. pomocą ofiarom po Holokauście lub krzewieniem pamięci o Holokauście”.

– To zostało powiedziane wprost. Więc udawanie teraz, że nie będą szły za tym żadne kroki, jest bzdurą – dodaje Wilk, którego zdaniem można się takich kroków spodziewać.

https://kresy.pl/wydarzenia/posel-wilk- ... swiatowej/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 14 maja 2018, o 14:20

Zdaniem historyk, ustawa 447 to efekt działań, jakie przez kilkadziesiąt lat prowadziły polskie władze, wpisywały się w narrację żydowską i uprawiały pedagogikę wstydu. – Przez lata próbowano nas poniżyć, zbudować w nas kompleks, abyśmy oddali wszystko co mamy, tylko i wyłącznie za to, że żyjemy. Powtarzam - robiły to przede wszystkim polskie władze! Nie żydowskie, nie amerykańskie! POLSKIE! To polski rząd sponsorował filmy takie jak „Pokłosie” czy „Ida”, to Telewizja Polska zakupiła prawa do emisji serialu „Nasze Matki, Nasi Ojcowie”, to polskie placówki dyplomatyczne nie reagowały na oskarżanie Polski i Polaków o mordowanie Żydów w „polskich obozach śmierci”, to IPN organizował konferencje z Janem Tomaszem Grossem, to polskie ministerstwa dotowały milionami złotych paszkwile o Polakach - żydowskich katach – podkreśla.

Read more: http://www.pch24.pl/trump-sprawil--ze-p ... z5FThFTBB5

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 15 maja 2018, o 18:32

Viktor Orban wie, że zarządzany przez niego kraj nie ma szans stać się samodzielną potęgą w jakimkolwiek wymiarze. Wie, że tylko odpowiednia konfiguracja w relacjach do Brukseli, Berlina, Moskwy, Ankary i Pekina zapewni Węgrom stabilność i dobre warunki do dalszego rozwoju. Polska wizja była nieco inna. W Europie mieliśmy mieć status podobny, do tego jaki ma Izrael na Bliskim Wschodzie. Niestety wyszła z tego co najwyżej ustawa "447" i konieczność ułożenia się w relacjach międzynarodowych na nowo. Może warto podejrzeć jak robią to w Budapeszcie?


http://niewygodne.info.pl/artykul9/0440 ... tyczne.htm

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 maja 2018, o 11:50

Fakty są takie, że po wyborach 2015 roku rząd PiS zdecydował się na zupełnie inną wizję polityki zagranicznej. Dość bliskie (by nie powiedzieć wiernopoddańcze) relacje z Berlinem miały zostać zastąpione wzmocnionym, bilateralnym sojuszem z USA. Wszystko szło pięknie (kontrakt na francuskie Caracale został uwalony, amerykańscy żołnierze wylądowali na Mazurach, Trump przyjechał do Polski i wygłosił najlepsze przemówienie amerykańskiego prezydenta skierowane do Polaków w historii) do momentu, kiedy środowiska żydowskie za oceanem oraz władze Izraela nie stwierdziły, że projekt nowej ustawy reprywatyzacyjnej im się nie podoba (bo wyklucza możliwość uzyskania odszkodowania za mienie bezspadkowe). Pod pozorem walki z nowelizacją ustawy o IPN (która była tylko pretekstem do bezprecedensowego uderzenia), wspomniane środowiska wymusiły na władzach USA przedefiniowanie założeń nowego sojuszu polsko-amerykańskiego.

Formalnie w relacjach między USA a Polską nic się nie zmieniło. W praktyce dostaliśmy na klatę ustawę "447" oraz wizję wielomiliardowych i bezprawnych roszczeń bezspadkowych wysuwanych wobec polskiego rządu przez organizacje żydowskie.

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 maja 2018, o 19:15

W Waffen SS, ale bez Hitlera. Możliwe? Tak! Na Ukrainie…

Wg słów dyrektora UIPN Wołodymyra Wjatrowycza „Rocznica utworzenia dywizji Waffen SS „Hałyczyna” nie jest świętem dla Ukraińców. W niemieckiej i radzieckiej armii Ukraińców odbierano jednakowo – jak mięso armatnie. Różnica ino w tym, że ochotników dywizji „Hałyczyna” przez rok szkolono, a w Czerwonej armii od razu rzucano ich na pole walki.” Kontynuuje: „Większość żołnierzy w tej dywizji pozycjonowała siebie jako wojowników za niepodległą Ukrainę w walce z bolszewickim najeźdźcą, a także nie uważali siebie za sprzymierzeńców Hitlera„.

Czyli w SS, ale bez Hitlera. W nazistowskiej dywizji III Rzeszy, ale z własnym przekonaniem. Pod dowództwem Himmlera, ale walczący o niepodległość swego państwa.
http://polmedia.pl/w-waffen-ss-ale-bez- ... -ukrainie/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 16 maja 2018, o 19:54

Wasilij Maruszczync, ukraiński konsul w Hamburgu wezwał na swoim profilu na Facebooku, aby Kijów odebrał Polsce jej wschodnie i centralne tereny, które w jego ocenie od zawsze należały do „narodu ukraińskiego”. Pisał:

„Tylko siłą możemy wyzwolić swoje ziemie do Warty, albo nawet do Odry i Nysy”,

„Tylko siłą możemy odebrać Polakom to co nasze”.

„Być faszystą – to zaszczyt”

http://www.prawica.net/10331

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 17 maja 2018, o 22:06

40 miliardów dolarów polskiej rezerwy walutowej jest ulokowane w amerykańskich papierach skarbowych. Do tego dochodzi następna kwota, tzw. ekspozycji dolarowej (również kwota z polskiej rezerwy walutowej), rozmieszczona na różnych kontach, w różnych państwach, przeważnie zależnych od administracji Stanów Zjednoczonych albo podatnych na wpływy tej administracji. To daje nam już 80 miliardów dolarów. 11 miliardów dolarów mamy w zlocie w Banku Anglii. Wielka Brytania to największy sojusznik Stanów Zjednoczonych. W sumie mamy około 112 miliardów tzw. rezerwy a to jest niemal 2 razy więcej niż zaleca Międzynarodowy Fundusz Walutowy – wylicza w najnowszym „Komentarzu tygodnia” Witold Gadowski.

Po co utrzymujemy tak wysoką rezerwę walutową? (…) „Przypadkowo” ta kwota jest bardzo zbieżna z roszczeniami organizacji roszczących sobie prawo do reprezentowania ofiar Holokaustu. Przypadkowo… – z przekąsem zauważa. – Już dziś na podstawie Just 447 prezydent Stanów Zjednoczonych i władze Stanów Zjednoczonych mogą zamrozić i zabrać Polsce około 80 miliardów dolarów. Już dziś! Wystarczy tylko, że Senat amerykański uchwali, że Polska jednak stała po stronie morderców Żydów, uczestników Holocaustu, współsprawców Holokaustu. Po to jest ta zakłamana propaganda zakłamująca udział Polski w II wojnie światowej, aby przygotować grunt pod uregulowania prawne, które przesądzą o tym w Stanach Zjednoczonych, że Polska i Polacy byli współwinnymi Holokaustu. Bo wtedy otworzy się droga do zabrania nam tych środków i zaspokojenia organizacji diaspory żydowskiej. Już dziś na podstawie Just 447 prezydent Stanów Zjednoczonych i władze Stanów Zjednoczonych mogą zamrozić i zabrać Polsce około 80 miliardów dolarów.

http://dzienniknarodowy.pl/gaowskizyd/

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 17 maja 2018, o 23:25

W liście tym mowa jest o Ukrainie i wrogości jej rządu wobec Polski. Autorzy listu zauważyli, że prezydent Duda jest gotów przepraszać, nie domagając się należnych Polsce przeprosin za ludobójstwo na Wołyniu. Mowa jest również o "Karcie Polaka" oraz trudnościach, jakie spotykają repatriantów ze wschodu.

Tu dotykamy całego splotu: nieudolność rządów obecnych, jest nieudolnością wynikającą przede wszystkim z "autoparaliżu". Wielokrotnie pisałem, że tak naprawdę bracia Kaczyńscy są z tej samej formacji duchowej i intelektualnej co Adam Michnik. Ich wizja Polski, to jest tak naprawdę wizja Unii Demokratycznej poprawionej o patriotyzm. Taki tradycjonalistyczny, romantycznie rozumiany, ale w gruncie rzeczy oni wierzą w te same mity, w giedroyciowską naiwną wizję polityki wschodniej, właśnie w to wspomniane przeze mnie inteligenckie spojrzenie na politykę, jak na spotkanie towarzyskie przyzwoitych ludzi u cioci na imieninach.

Jak my jesteśmy mili, to wszyscy są mili, wszyscy przestrzegają jakiegoś niepisanego kodeksu zachowań i wszyscy chcą się zachowywać przyzwoicie, bo nie wypada zachowywać się inaczej niż przyzwoicie. To wszystko się na politykę PiS przeniosło. PiS kultywujący to, co nazywa dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego, a co tak naprawdę jest poprawioną o patriotyzm wizją Polski à la Unia Demokratyczna z początków lat 90. PiS po prostu nie jest zdolny do rozwiązywania takich problemów, ponieważ z zasady odrzuca realizm. Żyje w świecie pewnych wyobrażeń o polityce, a nie w świecie realnie istniejącej brutalnej walki politycznej, w której Polska jest obiektem ataków z różnych stron.

Oczywiście atak ze strony nacjonalistów ukraińskich, czy litewskich jest dla Polski dużo mniej groźny niż wojna, którą Polsce de facto wypowiedział Izrael, jako państwo, czy współpracujące z nim organizacje żydowskie w Ameryce. Jeżeli nie chce się tego zauważyć i wydaje się rządowi i Kancelarii Prezydenta, że jak metodą strusia wsadzimy głowę w piasek, to nam się nic nie stanie, to trudno taką politykę szanować bardziej od polityki poprzedniej.

https://www.wsensie.pl/polska/28481-zie ... c-sie-daja

Re: Co z tego mamy

Postautor: Gość » 20 maja 2018, o 21:26

Zdaniem historyk, ustawa 447 to efekt działań, jakie przez kilkadziesiąt lat prowadziły polskie władze, wpisywały się w narrację żydowską i uprawiały pedagogikę wstydu. – Przez lata próbowano nas poniżyć, zbudować w nas kompleks, abyśmy oddali wszystko co mamy, tylko i wyłącznie za to, że żyjemy. Powtarzam - robiły to przede wszystkim polskie władze! Nie żydowskie, nie amerykańskie! POLSKIE! To polski rząd sponsorował filmy takie jak „Pokłosie” czy „Ida”, to Telewizja Polska zakupiła prawa do emisji serialu „Nasze Matki, Nasi Ojcowie”, to polskie placówki dyplomatyczne nie reagowały na oskarżanie Polski i Polaków o mordowanie Żydów w „polskich obozach śmierci”, to IPN organizował konferencje z Janem Tomaszem Grossem, to polskie ministerstwa dotowały milionami złotych paszkwile o Polakach - żydowskich katach – podkreśla.

Read more: http://www.pch24.pl/trump-sprawil--ze-p ... z5FThFTBB5


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”