Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 21 wrz 2017, o 18:57

Zgodnie z informacjami dostępnymi w IPN, Eugeniusz Chimczak: „Przed 1939 r. uczęszczał do szkoły we Lwowie. W czasie okupacji przybył do Steniatyna, do rodziców i przebywał przez czas okupacji. Podczas okupacji miał ścisły kontakt z Niemcami, posiada broń krótką i często był widziany na terenie gminy Łaszczów i Rachanie w towarzystwie gestapo, jednocześnie współpracował z bandą UPA” (IPN BU 0193/1534, k. 52v).

Chimczak od grudnia 1944 r. pracował jako wywiadowca (potem porucznik) w Tomaszowie Lubelskim. W 1946 odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Później awansował do stopnia majora i został przeniesiony do Warszawy. Tam zaczęła się jego kariera brutalnego śledczego.

Czytaj więcej na: https://prawicowyinternet.pl/rtm-pileck ... ulkownika/

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 21 wrz 2017, o 19:12

Ja też uczestniczyłem w tej ostatniej ziemskiej drodze oprawcy mojego taty. Kiedy już po uroczystości spytałem jego żonę, Stanisławę Chimczak, czy zdaje sobie sprawę, co jej mąż robił po wojnie, usłyszałem: „skoro zadaje pan takie pytania, musi być pan synem jakiegoś bandyty, a my z taki robiliśmy po wojnie porządek”. Te ubeckie rodziny, potomkowie sowieckich kolaborantów, opluwają nadal polskich patriotów. A jeśli chodzi o sądzenie stalinowskich zwyrodnialców cofnęliśmy się nawet do czasów sprzed 1956 roku. Ale co tu się dziwić, skoro komunizm w Polsce nie został nawet uznany za zbrodniczy system totalitarny. Jeśli nie nazwie się rzeczy po imieniu, co tu mówić o rozliczeniu…

Read more: http://www.pch24.pl/nie-zasluzyl-nawet- ... z4tKnLuOUj


Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 24 wrz 2017, o 12:50

"Ja też uczestniczyłem w tej ostatniej ziemskiej drodze oprawcy mojego taty. Kiedy już po uroczystości spytałem jego żonę, Stanisławę Chimczak, czy zdaje sobie sprawę, co jej mąż robił po wojnie, usłyszałem: „skoro zadaje pan takie pytania, musi być pan synem jakiegoś bandyty, a my z taki robiliśmy po wojnie porządek”. Te ubeckie rodziny, potomkowie sowieckich kolaborantów, opluwają nadal polskich patriotów. A jeśli chodzi o sądzenie stalinowskich zwyrodnialców cofnęliśmy się nawet do czasów sprzed 1956 roku. Ale co tu się dziwić, skoro komunizm w Polsce nie został nawet uznany za zbrodniczy system totalitarny. Jeśli nie nazwie się rzeczy po imieniu, co tu mówić o rozliczeniu…"

Nie wiele wiesz o tym o tzw. komuniźmie w Polsce przedstawianych ostatnio przez polityką PIS. Siegnij do definicji komunizmu i będziesz wiedział co oznacza i w jakich krajach panował lub panuje.A odnośnie bohaterów i bandytów ,to nie jest tak jednoznaczna sprawa. Wielu z nich nawet nie bardzo wiedziała co robi w lesie czy to był strach przed konsekwencjami za rozbój, czy faktyczna walka o Ukochaną Polskę.A teraz wszystkich nazywa się tak samo.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 24 wrz 2017, o 13:34

"Ja też uczestniczyłem w tej ostatniej ziemskiej drodze oprawcy mojego taty. Kiedy już po uroczystości spytałem jego żonę, Stanisławę Chimczak, czy zdaje sobie sprawę, co jej mąż robił po wojnie, usłyszałem: „skoro zadaje pan takie pytania, musi być pan synem jakiegoś bandyty, a my z taki robiliśmy po wojnie porządek”. Te ubeckie rodziny, potomkowie sowieckich kolaborantów, opluwają nadal polskich patriotów. A jeśli chodzi o sądzenie stalinowskich zwyrodnialców cofnęliśmy się nawet do czasów sprzed 1956 roku. Ale co tu się dziwić, skoro komunizm w Polsce nie został nawet uznany za zbrodniczy system totalitarny. Jeśli nie nazwie się rzeczy po imieniu, co tu mówić o rozliczeniu…"

Nie wiele wiesz o tym o tzw. komuniźmie w Polsce przedstawianych ostatnio przez polityką PIS. Siegnij do definicji komunizmu i będziesz wiedział co oznacza i w jakich krajach panował lub panuje.A odnośnie bohaterów i bandytów ,to nie jest tak jednoznaczna sprawa. Wielu z nich nawet nie bardzo wiedziała co robi w lesie czy to był strach przed konsekwencjami za rozbój, czy faktyczna walka o Ukochaną Polskę.A teraz wszystkich nazywa się tak samo.

Masz temat o rtm. Pileckim to znowu zaczynasz tutaj pldlić? Co w rotmistrzu jest dla ciebie niejednoznaczne? Czym różniła się katownia UB od katowni NKWD?

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 24 wrz 2017, o 17:49

To jest fragment rozmowy z z Tadeuszem M. Płużańskim.Ty się jego pytasz co to jest komunizm? :shock:

„My wiemy, że ty masz twardą d…, ale w celi obok jest twoja żona, z której wszystko wyciśniemy”. I rzeczywiście, ubeckie „badania” doprowadziły żonę taty – Stanisławę Płużańską – do stanu przedagonalnego. Wrzucona przez morderców do karceru poroniła, a oni jeszcze kazali jej leżeć w kałuży krwi i odchodach innych więźniów

Read more: http://www.pch24.pl/nie-zasluzyl-nawet- ... z4tbzx1N86

Ty bronisz takich skur.wsynów? Czym się różnili od Gestapo

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 24 wrz 2017, o 23:00

Do bandytów to nasz region miał (szczęście). Pyjasa też zakatował sierściuch z pod Zamościa. Żyje, pobiera skromną emeryturkę i ma się dobrze.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 24 wrz 2017, o 23:41

Do bandytów to nasz region miał (szczęście). Pyjasa też zakatował sierściuch z pod Zamościa. Żyje, pobiera skromną emeryturkę i ma się dobrze.

Ale jak widać potomkowie nie próżnują. Mają jakieś problemy z niejednoznacznym dla nich Pileckim. Odsyłają do definicji komunizmu jakby wyrywanie paznokci przez ubeków czymś się różniło od okrucieństwa NKWD.

"Oświęcim to była igraszka" - takie słowa wypowiedział do żony w trakcie widzenia rotmistrz Witold Pilecki n/t przesłuchań w śledztwie w ubeckiej katowni na Mokotowie

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 09:26

"Ja też uczestniczyłem w tej ostatniej ziemskiej drodze oprawcy mojego taty. Kiedy już po uroczystości spytałem jego żonę, Stanisławę Chimczak, czy zdaje sobie sprawę, co jej mąż robił po wojnie, usłyszałem: „skoro zadaje pan takie pytania, musi być pan synem jakiegoś bandyty, a my z taki robiliśmy po wojnie porządek”. Te ubeckie rodziny, potomkowie sowieckich kolaborantów, opluwają nadal polskich patriotów. A jeśli chodzi o sądzenie stalinowskich zwyrodnialców cofnęliśmy się nawet do czasów sprzed 1956 roku. Ale co tu się dziwić, skoro komunizm w Polsce nie został nawet uznany za zbrodniczy system totalitarny. Jeśli nie nazwie się rzeczy po imieniu, co tu mówić o rozliczeniu…"

Nie wiele wiesz o tym o tzw. komuniźmie w Polsce przedstawianych ostatnio przez polityką PIS. Siegnij do definicji komunizmu i będziesz wiedział co oznacza i w jakich krajach panował lub panuje.A odnośnie bohaterów i bandytów ,to nie jest tak jednoznaczna sprawa. Wielu z nich nawet nie bardzo wiedziała co robi w lesie czy to był strach przed konsekwencjami za rozbój, czy faktyczna walka o Ukochaną Polskę.A teraz wszystkich nazywa się tak samo.

Po przejściu frontu rozpoczęły się aresztowania oficerów i rozbrajanie żołnierzy. Oficerów wywożono w głąb ZSRR, żołnierze mogli wybierać pomiędzy wcieleniem do armii Z. Berlinga a zsyłką.

Nie wszyscy jednak mieli wybór, w głąb Rosji wywieziono całą 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK, zgrupowanie pułkownika A. Krzyżanowskiego (5,5 tys. żołnierzy) biorące udział w wyzwoleniu Wilna (operacja Ostra Brama), 5 Dywizję Piechoty AK pułkownika W. Filipkowskiego (3 tys. żołnierzy) walczącą przy oswobodzeniu Lwowa.

Przypadki zbrojnego oporu wobec Armii Czerwonej najczęściej kończyły się fizyczną likwidacją oficerów i żołnierzy, jak np. podczas potyczki oddziału podpułkownika M. Kalenkiewicza z oddziałami policyjnymi NKWD 21 sierpnia 1944 pod Surkontami, gdzie żołnierze radzieccy dobili wszystkich rannych Polaków. Przekroczenie Bugu, uznanego przez władze radzieckie za granicę Polski, nie zmieniło metod ich działania wobec przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego i AK.

http://portalwiedzy.onet.pl/64591,,,,zb ... haslo.html


A teraz przyjdzie takie durne jakieś i filozofuje.I to akurat przy Pileckim który Oświęcim przeżył a katowni UB nie.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 12:02

W Polsce nie było komunizmu – rozmowa z prof. Andrzejem Walickim

AUTOR: Krzysztof Pilawski | Grudzień 2, 2013
To nie „Solidarność” obaliła PRL. Realny socjalizm nie został obalony, on umarł. Istniał, dopóki uzasadniała to konieczność geopolityczna

Prof. Andrzej Walicki – historyk idei, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, emerytowany profesor Uniwersytetu Notre Dame (USA), wybitny znawca marksizmu oraz rosyjskiej filozofii i myśli społecznej. Autor m.in. wydanej w tym roku książki „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii”.W Polsce nie było komunizmu – rozmowa z prof. Andrzejem Walickim

AUTOR: Krzysztof Pilawski | Grudzień 2, 2013
To nie „Solidarność” obaliła PRL. Realny socjalizm nie został obalony, on umarł. Istniał, dopóki uzasadniała to konieczność geopolityczna

Prof. Andrzej Walicki – historyk idei, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, emerytowany profesor Uniwersytetu Notre Dame (USA), wybitny znawca marksizmu oraz rosyjskiej filozofii i myśli społecznej. Autor m.in. wydanej w tym roku książki „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii”.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 12:09

Polska droga

Odwilż w ZSRR i Polsce miały zatem zupełnie inny charakter.
– Tego u nas w ogóle się nie dostrzega. Chruszczow wykonał zwrot w kierunku komunizmu, natomiast Władysław Gomułka z budowy komunizmu się wycofał. On w ten projekt nie bardzo wierzył, o czym świadczą jego fraszki. Po śmierci Stalina napisał: „Gdy »Słoneczko« zgasło i nastąpił mrok, piewcy jego blasku odzyskali wzrok”. Polska droga do socjalizmu była tak naprawdę drogą od komunizmu. Co to za komunizm, który toleruje prywatne rolnictwo i potężne wpływy Kościoła katolickiego? Owszem, Gomułka był przywiązany do zachowania uprzywilejowanej pozycji klasy robotniczej w redystrybucji, pozostawienia pewnych kanonów socjalizmu, ale miało to bardzo niewiele wspólnego z komunistyczną utopią. Nie zamierzał likwidować gospodarstw chłopskich, próbował reformować gospodarkę. Legitymizację komunistyczną zastąpił legitymizacją narodową. Był wiarygodny, bo przecież w okresie stalinowskim represjonowano go za „odchylenie narodowe”.

W czym zawierała się ta legitymizacja narodowa Gomułki?
– Można ją sprowadzić do tezy: w istniejących warunkach geopolitycznych tylko Polska Zjednoczona Partia Robotnicza może zapewnić efektywną obronę interesów Polski. Związek Radziecki był traktowany przez Gomułkę nie tyle jako sojusznik ideologiczny, ile jako gwarant polskiej państwowości, nieuznawanej przez RFN granicy zachodniej. Porzucenie myśli o budowie komunizmu i legitymizacja narodowa sprawiły, że odpadła konieczność ciągłej mobilizacji społeczeństwa w imię „królestwa wolności”, a tym samym osłabła presja ideologiczna. Nastąpiło „unarodowienie PZPR” – członkowie partii nie tylko nie czuli się komunistami, ale nawet nie wiedzieli, czym jest komunizm. PZPR pod wodzą Gomułki stała się de facto partią postkomunistyczną, zachowała władzę polityczną, ale zrezygnowała z podporządkowania sobie wszystkich dziedzin życia. Polska z państwa totalitarnego przekształciła się w państwo autorytarne świadomie uchylające się od budowy komunizmu. Od połowy lat 50. do samego końca PRL nie była państwem komunistycznym w sensie doktryny, praktyki politycznej ani aspiracji i świadomości członków partii. Polska była najswobodniejszym państwem od Berlina po Władywostok, wyjątkowym z perspektywy bloku wschodniego. W Związku Radzieckim uczono się polskiego, by czytać wydawane w Polsce gazety i książki.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 12:58

No to faszyści a nie komuniści z UB torturowali i zamordowali Pileckiego.

Dlaczego ty jesteś taki durny? :shock:

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 14:02

"No to faszyści a nie komuniści z UB torturowali i zamordowali Pileckiego.

Dlaczego ty jesteś taki durny? :shock:"
Ale nikt nie wątpi w bohaterstwo Pileckiego i wielu podobnych do niego.Tu chodzi o inne kwestie z tamtego okresu ,których chyba nie warto dziś poruszać.

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 25 wrz 2017, o 17:00

"No to faszyści a nie komuniści z UB torturowali i zamordowali Pileckiego.

Dlaczego ty jesteś taki durny? :shock:"
Ale nikt nie wątpi w bohaterstwo Pileckiego i wielu podobnych do niego.Tu chodzi o inne kwestie z tamtego okresu ,których chyba nie warto dziś poruszać.
No to o czym ty piszesz? Masz temat o rtm. Pileckim a ty rozwijasz się o komuniźmie. Naprawdę myślisz że dla człowieka który przeżył Oświęcim a uważał to i tak za igraszkę w porównaniu do katowni UB jest takie ważne czy torturowali go prawdziwi komuniści, socjaliści czy syndykaliści?

Re: Pracował w tomaszowskim , to on torturował rtm. Pileckiego

Postautor: Gość » 28 wrz 2017, o 22:46

Wszyscy „śledzie” ukończyli przyspieszone kursy dla funkcjonariuszy (Chimczak i Krawczyński Centralną Szkołę MBP w Łodzi). W III RP wszyscy mieszkali w centrum Warszawy (Krawczyński na tej samej ulicy co Chimczak). Przesłuchiwani kilka lat temu przez prokuratora IPN przyznawali, że pracowali w MBP, ale „nie pamiętali” sprawy Pileckiego. Chimczakowi nie przeszkadzało to mówić: „O tym, w co był zamieszany Pilecki, mogłem się zorientować z wyjaśnień, jakie mi złożył. […] Moich zwierzchników interesowały wyjątkowo „sprawy szpiegowskie”, a sprawa Pileckiego do takich została zaliczona”. Amnezja ustępowała po okazaniu im dokumentów z ich podpisami. Pytani o stosowanie przymusu fizycznego i psychicznego odpowiadali tak samo: nie było żadnego. Pozwalali sobie nawet na dalej idące dowcipy: Krawczyński: „aresztowani nie zgłaszali mi o tego typu sytuacjach”.

Czytaj więcej na: https://prawicowyinternet.pl/wykleci-pr ... zanskiego/


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”