Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Sugestie oraz uwagi do władz miasta, powiatu i gminy.

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 4 gru 2017, o 04:49

"Ostatni dzień Rudki

Wartownicy jeszcze raz przeszli przez wieś. Było cicho, las szumiał, budziły się ptaki. Można się położyć – pomyśleli. Warty wystawiali już od kilku miesięcy. Nie tylko dlatego, że dochodziły wieści z Wołynia. Groza była blisko. 22 grudnia 1943 r., gdy mieszkańcy Rudki – polskiej wsi, otoczonej przez wioski ukraińskie – wracali z Lubaczowa saniami ze świątecznymi zakupami, we wsi Nowe Sioło zatrzymała ich grupa Ukraińców. Zabrali 18-letniego Marcina Mazurkiewicza. Zmasakrowane ciało znaleziono potem na łąkach.

W Rudce mieszkała tylko jedna ukraińska rodzina: kowala Stefana Stefaniszyna. Jego żona, Julia, miała nawiązać kontakty z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów. Podobno w ich domu odbywały się spotkania OUN i UPA. Czy to Julia przekazała informacje, jak wyglądają warty w Rudce? Niektórzy z ocalonych tak potem sądzili. Ale nawet jeśli to nieprawda, Rudka nie miała szans: wieś była niewielka, lokalna placówka AK słaba.

Oddział UPA, dowodzony przez Iwana Szpontaka „Zalizniaka” i wsparty przez ludność sąsiednich wsi (lokalne placówki UPA), uderzył rankiem. Była środa, 19 kwietnia 1944 r. Upowcy zajechali furmankami na podwórze sołtysa i kazali zebrać mężczyzn pod szkołą. Bazyli Kalinowski przeczuwał podstęp, chodząc od domu do domu, ostrzegał mieszkańców. Zanim skończył, padły strzały. On też zginął. Zaczęła się masakra. Kto mógł, szukał schronienia. Ci, którzy uciekli do piwnic, dusili się dymem lub ginęli od granatów.

Wielu mieszkańców schowało się w jarze, koło przysiółku Wola. Ale i tam dotarli napastnicy. Wybrali mężczyzn powyżej 16. roku życia i zabili. 10-letnia Janka Mazurkiewicz trzymała rękę ojca; upowiec odepchnął ją i zabił mężczyznę."

Upowcy niemal doszczętnie spalili wieś. W pacyfikacji wsi zginęło 65 osób narodowości polskiej, w tym siedmioro dzieci poniżej 16 lat.

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 4 gru 2017, o 12:23

Jedną z form tej propagandy mającej z okrutnych, wręcz barbarzyńskich zbrodniarzy, uczynić sławnych „herojów samostijnej Ukrainy” jest stawianie pomników organizatorom i realizatorom ludobójstwa OUN-UPA na cywilnej ludności polskiej, w zdecydowanej większości na biednych rodzinach chłopskich. Te masowo postawione „panteony chwały” banderowskim zbrodniarzom są jednocześnie materialnym dowodem hańby elit ukraińskich w niepodległej już Ukrainie. Ale także świadectwem hańby elit polskich i ukraińskich mieszkających w Polsce, gdyż takie pomniki postawione zostały także na terenie Ojczyzny ofiar.

Najczęściej nielegalnie, z inicjatywy Związku Ukraińców w Polsce utrzymywanego bardzo hojnie z pieniędzy polskich podatników, w tym rodzin ofiar. Przy milczącej zgodzie lub nawet akceptacji polskich władz, zarówno rządowych jak i samorządowych. Zasięg tej „heroizacji” świadczy o tkwiącej w elitach ukraińskich mentalności sowieckiej - kiedyś niemal w każdym miasteczku ZSRR musiał stać pomnik Lenina, Stalina lub innego komunistycznego „bohatera”, obecnie na Ukrainie niemal w każdym miasteczku stoi pomnik Bandery, Szuchewycza lub innego banderowskiego „heroja”. Czy różni się Dzierżyński od Szuchewycza? Niewątpliwie większą ilością ofiar, ale podwładni Dzierżyńskiego nie nadziewali polskich dzieci na sztachety w płocie, nie wyrzynali całych wsi „od niemowlęcia w kołysce po starca nad grobem” za pomocą siekier, noży, wideł i kos, nie obcinali gwałconym kobietom piersi i nie wyłupywali im oczu, co z kolei było powszechną „metodą walki narodowowyzwoleńczej” podwładnych Szuchewycza.

https://btx.home.pl/wolyn/index.php/pub ... propagandy

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 4 gru 2017, o 13:13

Wspominając o największym akcie polskiego wandalizmu, za jaki uznał zniszczenie pomnika UPA w Hruszowicach, Klimkin ocenił, że był to brak szacunku nie dla UPA, ale dla Ukraińców. Wyraził przy tym nadzieję , że pomnik w Hruszowicach zostanie odbudowany, a połączone „wspólną ponad tysiącletnią historią Ukraina i Polska” wejdą na drogę pojednania.

https://kresy24.pl/klimkin-ma-nadzieje- ... nie-wideo/


Ciekawe. Na ziemi ofiar odbudować pomnik poświęcony katom. Ukrainski warunek pojednania. :roll: A na co Polsce ta Ukraina. Pracownicy i tak przyjadą bo Polska dla nich jak dla nas zachód. Bufor? Przed Iskanderami z obwodu kalinnigradzkiego? Który oddał Krym bez jednego wystrzału i 3 lata męczy się w Donbasie?

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 4 gru 2017, o 18:25

11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości, w Czarnej w powiecie bieszczadzkim, przy kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego odsłonięto pomnik ku czci ofiarom mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939-1947, w powiatach sokalskim i Rawa Ruska..

W uroczystej mszy świętej w intencji ojczyzny uczestniczyły władze gminy, władze sołectw okolicznych miejscowości, a także przedstawiciele straży granicznej, straży pożarnej.

http://www.program7.pl/czarna-odsloniec ... ordow-upa/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Mohort » 13 gru 2017, o 13:56

W kwietniu 1944 r. żołnierze z tej placówki przyszli z pomocą zaatakowanej przez oddział ukraiński Bieniaszówce. W maju wraz z oddziałem partyzantów sowieckich brali udział w obronie Lubyczy Królewskiej przed atakiem Ukraińców. 22 maja 1944 r. bronili Brzezin, odpierając dwa kolejne uderzenia. Działaniami na tym polu „Wrzos” zapracował na dozgonną wdzięczność mieszkańców bronionych miejscowości.

W aktach procesowych „Wrzosa” znalazły się petycje kierowane do najwyższych władz o jego uwolnienie, wystosowane przez mieszkańców Brzezin i okolicznych wsi, którzy podkreślali jego zasługi w obronie przed atakami UPA.


http://prawy.pl/34612-dozywocie-za-walke-z-upa/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 13 gru 2017, o 21:44

Pamiętnej nocy 21 maja 1944 roku kureń Ivana Szpontaka, pseudonim Zaliźniak w sile czterech sotni (tj. czterech kompani); w liczbie około tysiąca dwustu bojowników dokonał zbrojnego napadu na osady ludności polskiej. W tamtą deszczową noc oddziały UPA, zasilone oddziałami samoobrony o godzinie drugiej podeszły w tym samym czasie pod trzy wsie: Łukawicę, Jędrzejówkę i Lipsko. W lesie pod Lipskiem, nad rzeką Tanew doszło do wymiany ognia, co było początkiem krwawej bitwy. Obroną Narolszczyzny dowodził Karol Kostecki ps. „Kostek”, dowódca kompanii połączonych Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich wraz z Marianem Wardą (ps. „Polakowski”), komendantem rejonu V - AK Susiec. Na tym, terenie był też zastępca komendanta obwodu AK Tomaszów Lubelski - Władysław Surowiec ps. „Sosna” z Bełżca. W okolicach Majdanu i Maurycówki stacjonowała kompania cieszanowska po dowództwem Juliana Bistronia, ps. „Godziemba”, zasilając także placówki w Jędrzejówce i Łukawicy. Dzięki ofiarnej, zbrojnej walce napastnicy zostali wyparci z Lipska, Jędrzejówki i Łukawicy. Niestety UPA wycofując się paliło ocalałe zabudowania ludności polskiej, mordując napotykanych mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. W tym pamiętnym dniu w trakcie dziesięciogodzinnych walk poległo, bądź zostało zamordowanych 37 mieszkańców Narolszczyzny, w tym kilkunastu żołnierzy AK i BCh, wielu w wyniku odniesionych ran. Po stronie UPA straty wyniosły 80 zabitych i rannych. Dzięki badaniom historycznym i kronikarskim udało się ustalić, że z rąk UPA w tamtym tragicznym okresie zginęło około stu mieszkańców.

http://zlubaczowa.pl/index.php/news/wyd ... -warszawie

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 15 gru 2017, o 18:30

Martwe, skłębione ciała dorosłych i dzieci leżące na trawie w lesie. Na kilku innych negatywach rodzina zamordowana w swoim domu. Zostali zaskoczeni. Mężczyzn ciosy, kule dosięgnęły w drzwiach. W pokoju na ścianie dostrzegamy krew, na tapczanie obok maszyny do szycia wykrzywione z bólu twarze trzech kobiet, w innych izbach pomordowane dzieci. Trzydzieści negatywów z koperty. Fotografie na rozkaz AK zrobił Iwulski. Dotarł tam, zanim pojawili się Niemcy. Dokumentują one bestialskie mordy, jakich dopuszczało się UPA w powiecie tomaszowskim w ’44.

Ludzie leżący na trawie w lesie, to pasażerowie pociągu relacji Bełżec – Lwów. 16 czerwca 1944 r. ukraiński maszynista Zachariasz Procyk zatrzymał pociąg kilkanaście kilometrów za Bełżcem, w odludnym, ustalonym miejscu. Niedaleko Zatyla. Do wagonów wtargnęli ukraińscy nacjonaliści i wymordowali wszystkich Polaków. Pięćdziesiąt osób. W Szaleniku, wsi niedaleko Bełżca, zimą ’44 w taki sam sposób banderowcy brutalnie zamordowali polską rodzinę – dwanaście osób, w tym pięcioro dzieci. Rzezi dokonywanych przez oddziały UPA na tych terenach było znacznie więcej. Ale jedynie fotografie z tych dwóch mordów ocalały.

https://www.facebook.com/groups/1204349 ... 895105345/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 16 gru 2017, o 08:23

Zdjęcia przedstawiają ofiary OUN-UPA, pogrzeby oraz pomniki poległych.

http://www.kchodorowski.republika.pl/rawa_ruska.htm

Reportaż. Zbrodnia UPA w Zatylu

https://www.youtube.com/watch?v=8uWTc6Q6gkM

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 16 gru 2017, o 11:10


Zdjęcia przedstawiają ofiary OUN-UPA, pogrzeby oraz pomniki poległych.

http://www.kchodorowski.republika.pl/rawa_ruska.htm

Reportaż. Zbrodnia UPA w Zatylu

https://www.youtube.com/watch?v=8uWTc6Q6gkM

Nie można handlować pamięcią ofiar. W czym te ofiary gorsze od ofiar sowieckiej kuli?

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 20 gru 2017, o 12:12

Potok Górny pow. Biłgoraj: Ukraińcy z SS „Hałyczyna’ oraz policjanci ukraińscy zastrzelili co najmniej 58 Polaków(19.12.1943)

https://ludobojstwo.blogspot.com/2011/1 ... 15ab343a08

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 20 gru 2017, o 12:35

Mord w Rudce był początkiem zorganizowanej akcji nacjonalistów OUN-UPA, która miała na celu zmuszenie Polaków zamieszkujących ziemię lubaczowską do wyjazdu za rzekę San. Od tego też czasu napaści i mordy UPA w powiecie lubaczowskim były na porządku dziennym. Wśród miejscowości, które doświadczyły nienawiści UPA, były m.in. Chotylub, Kowalówka, Wólka Krowicka, Dziewięcierz, Radruż, Łówcza, Jędrzejówka, Lipsko, Nowiny Horynieckie czy Wielkie Oczy. Działalność UPA została przerwana dopiero w 1947 roku w wyniku przeprowadzenia akcji „Wisła”

https://elubaczow.com/2017/07/12/upamie ... ch-upaoun/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: rammi » 22 gru 2017, o 05:07

Zwycięstwo było wspaniałe, lecz zarazem smutne. Podczas walk o Rokitno zginęło 16 naszych żołnierzy, 13 zostało rannych. Zginął też dowódca naszego plutonu. Jak dowiedzieliśmy się nad mogiłą, jeszcze w ubiegłym roku był on komendantem granatowej policji w Krasnobrodzie, skąd zdezerterował z bronią w ręku do AK. Oddał życie w imię wielkiej sprawy. Miał dopiero 36 lat. Został nam po nim jego podziurawiony kulami płaszcz wojskowy.

Nasze stanowiska w lesie trzymaliśmy do czasu powrotu naszych plutonów biorących udział w pościgu aż pod Ulhówek. Dopiero następnego dnia wysłano grupę do podsumowania strat UPA i zabrania tego, co nas interesowało lub było potrzebne. Doliczono się 84 zabitych ,,striłcew,” kilkunastu koni i tyleż wozów taborowych opuszczonych i powywracanych w rzece koło przeprawy na moście. Zebrano też broń i amunicję, także sporo żywności oraz paszy dla koni. Nade wszystko jednak 84 sztuki dowodów osobistych poległych, z których wynikało, iż większość ich właścicieli pochodziła ze Lwowa i Wołynia, pozostali z Tarnopola i Stanisławowa.

https://www.salon24.pl/u/jbbs/207857,wa ... omnienia,2

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 22 gru 2017, o 18:38

Po klęsce wrześniowej 1939 roku ziemie wschodnie Polski opanowała policja ukraińska. W Biłgoraju, Hrubieszowie i Tomaszowie Lubelskim zostały założone legalne Ukraińskie Komitety Narodowe, które prowadziły swą działalność do wiosny 1940 roku. Współpracowały one ściśle z niemieckimi władzami okupacyjnymi, a w szczególności z gestapo. Podczas okupacji hitlerowskiej Poturzyn był kontrolowany przez nacjonalistów ukraińskich.

UPA nasilała zbrodniczą działalność wobec ludności polskiej. Napady cechowało niebywałe okrucieństwo. Ukraińcy dokonywali mordów na ludności w sposób haniebny, ucinając siekierami głowy, rozcinając brzuchy, ucinając języki itp., od dziecka do starca, bez względu na płeć. Od stycznia 1944 roku trwało nieprzerwanie pasmo zbrodni popełnianych przez UPA-USN i ich członków w stosunku do ludności polskiej. Dokonywano przede wszystkim napadów na kolonie. Dniem i nocą ginęli ludzie i płonęły wsie

http://poturzyn.pl/index.php?q=okupacja

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 4 sty 2018, o 10:10

16 czerwca 1944 r. w lesie pod Bełżcem na Zamojszczyźnie ukraińscy nacjonaliści z UPA zamordowali co najmniej 41 Polaków. Zabici w brutalny sposób byli pasażerami pociągu relacji Zamość-Rawa Ruska-Lwów. Wśród ofiar było wiele kobiet i dzieci.

Tego dnia w godzinach rannych ze stacji w Bełżcu wyjechał pociąg wiozący głównie Polaków i Ukraińców w kierunku Rawy Ruskiej i Lwowa. Około 3 km za Bełżcem w okolicach wsi Zatyle skład prowadzony przez ukraińskiego maszynistę Zachariasza Procyka, najprawdopodobniej będącego w zmowie z banderowcami, został zatrzymany przez kilku mężczyzn w niemieckich mundurach.

Po wylegitymowaniu wszystkich pasażerów upowcy oddzielili Polaków od osób innych narodowości, wyprowadzili ich z pociągu i rozpoczęli mordowanie. Większość polskich pasażerów została rozstrzelana, część zabito siekierami i bagnetami. Jednej z kobiet oprawcy rozpruli brzuch i odrąbali dłoń. Ofiarom odebrano dokumenty i kosztowności.

Wkrótce na miejscu zbrodni pojawili się zwabieni strzałami mieszkańcy Zatyla, a także patrol AK, którego dowódca por. Tadeusz Żelechowski wykonał dokumentację fotograficzną. Ciała zamordowanych zostały przewiezione drezyną do Bełżca i pochowane w zbiorowej mogile na tamtejszym cmentarzu. Kilka osób pochowano również na cmentarzach w Tomaszowie Lubelskim i Narolu.

Wedle różnych szacunków z rąk banderowców zginęło od 41 do 75 Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci. Zidentyfikowano zwłoki ok. 40 osób. Zabici pochodzili z Bełżca, Tomaszowa Lubelskiego, Narola, Rawy Ruskiej i Lwowa, byli też wśród nich polscy uciekinierzy z powiatów hrubieszowskiego i sokalskiego.

http://prawy.pl/6065-70-rocznica-zbrodn ... d-belzcem/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Postautor: Gość » 12 sty 2018, o 05:02

Na Zamojszczyznę sotnie UPA wkroczyły na początku 1944 r. Dowodził nimi Mirosław Onyszkiewicz ps. "Orest”. Upowców wyprzedzała ich "sława”. - W obawie o życie Polacy skupili się w większych osadach - wspomina 66-letnia Aniela Wawryszczuk z Tarnoszyna, gdzie UPA pojawiła się w marcu. - Wystawiali straże, budowali w piwnicach schrony. Nie pomogło. Naszą wieś spalili, a ludzi wybili. Zginęła moja babcia. Mojemu mężowi zabito mamę i 3-letniego brata.

Polaków, którym nie udało się uciec, bezlitośnie mordowano. Nie oszczędzano dzieci i starców. Akcja trwała kilka godzin. Dziesięć dni później policja ukraińska aresztowała tych, którzy po pogromie wrócili do wioski.

Zabito ich na drodze do Krzywicy. W sumie zginęło 70 Polaków z Tarnoszyna.

- Takich wiosek były setki, a ofiar tysiące - mówi Teofil Niemczuk, prezes zamojskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. - Widziałem kobiety i dzieci powywieszane na płotach. Widziałem stosy poobcinanych rąk. Nasi partyzanci walczyli z tymi zbrodniarzami podczas akcji odwetowych jak z robactwem. A teraz chcą ich rehabilitować? A jaka to różnica między UPA a hitlerowcami? - pyta dziś Niemczuk.

http://www.dziennikwschodni.pl/magazyn/ ... 41503.html


Wróć do „Władze samorządowe i polityka lokalna”