Zadłużanie mieszkańców

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Zadłużanie mieszkańców

Re: Zadłużanie mieszkańców

Post autor: Gość » 4 paź 2019, o 11:55

po co to się twoje nogi no co nie? :panzielony: lizaku

Re: Zadłużanie mieszkańców

Post autor: Gość » 3 paź 2019, o 09:56

pieprzyć robotę wole zasiłek i 500+ a wy dupki pracujcie na mnie :lol: :lol:

Re: Zadłużanie mieszkańców

Post autor: Gość » 19 wrz 2019, o 19:24

    A po co cos robic jak pis da na wszystko Jaroslaw obiecal to da a durny niech na nas robi
    Oddaj rentę socjalną i weź się do roboty.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 19 wrz 2019, o 18:56

    A po co cos robic jak pis da na wszystko Jaroslaw obiecal to da a durny niech na nas robi

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 19 wrz 2019, o 17:41

    Nominalny dług rośnie z minuty na minutę. Dziennik twierdz że dług maleje.
    a przestałeś pobierać rentę socjalną? ona jest z podatków. nie wypracowujesz jej. powiększasz dług publiczny

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 19 wrz 2019, o 17:41

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 19 wrz 2019, o 16:22

    Nominalny dług rośnie z minuty na minutę. Dziennik twierdz że dług maleje.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 16 wrz 2019, o 12:25

    w 1989 tez bylismi milionerami, tylko co po takich milionach gdy w przeliczeniu na twarda walute nauczyciel zarabiac 70 marek. Na zycie starczalo ale o zadnych szalenstwach mowy nie bylo . Wszystko bylo drogie a i tak sklepy pustawe itp . Zreszta wiecie Sami .A teraz 500+ , wszStko na kredyt a piewca dobrobytu obiecuje nam juz nie drugi zachod tylko dovrobyt jakiego zachod nawet nie za . I to juz juz tylko zaglosuj na pis , niestety przezylismy Kommune to i kurdupla przezyjemy Ja do tego reki nie przyloze bo pamietam obiecanki i odbilo nam sie to czkawka
    Na początek przestań pobierać rentę socjalną.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 16 wrz 2019, o 11:42

    Kto się przejmuje długami. Ważne że miska pełna.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 14 wrz 2019, o 12:28

    w 1989 tez bylismi milionerami, tylko co po takich milionach gdy w przeliczeniu na twarda walute nauczyciel zarabiac 70 marek. Na zycie starczalo ale o zadnych szalenstwach mowy nie bylo . Wszystko bylo drogie a i tak sklepy pustawe itp . Zreszta wiecie Sami .A teraz 500+ , wszStko na kredyt a piewca dobrobytu obiecuje nam juz nie drugi zachod tylko dovrobyt jakiego zachod nawet nie za . I to juz juz tylko zaglosuj na pis , niestety przezylismy Kommune to i kurdupla przezyjemy Ja do tego reki nie przyloze bo pamietam obiecanki i odbilo nam sie to czkawka

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 14 wrz 2019, o 10:33

    I jak tam sytuacja z długiem? W TVP mówią że spada.
    dobre

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 14 wrz 2019, o 10:29

    I jak tam sytuacja z długiem? W TVP mówią że spada.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 13 cze 2019, o 14:05

    Kryzys kiedyś nadejdzie. Takie są cykle koniunktury. Ciekawe kto odbierze ludziom kase
    Ci, którzy przed wejściem planu Balcerowicza zaufali min. Wilczkowi w rządzie Mieczysława Rakowskiego (tak, jeszcze "komunistycznym") i zaciągnęli pożyczki na rozwój swojego gospodarstwa rolnego, po wejściu w życie tego planu momentalnie bankrutowali (stopy procentowe pożyczek urealnione przez Balcerowicza "zarzynały" ich), bo w owym czasie mieliśmy tzw. hiperinflację. Nikt tym ludziom nie pomógł. Wielu z nich popełniło samobójstwo.
    Było i tak, że brało się pożyczkę na traktor, a spłacało ją bykiem. Kombajn załatwiony u naczelnika spłacał się w ciągu jednego sezonu. Stopa procentowa była daleko poniżej inflacji. Przegrali ci, którym wydawało się, że taki stan będzie trwać wiecznie. A co do pomocy, to był program oddłużania takich nieszczęśników.

    A pisowskie przekupowanie wyborców skończy się źle.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 13 cze 2019, o 11:06

    Piewscy prezesa i ich rodziny aż tego nie odczują, oni mają teraz swój czas na nabijanie sobie kasy. To bidota za to beknie i ojciec redemptorysta też wtedy nie pomoże.

    Re: Zadłużanie mieszkańców

    Post autor: Gość » 12 cze 2019, o 23:09

    Kryzys kiedyś nadejdzie. Takie są cykle koniunktury. Ciekawe kto odbierze ludziom kase
    Zapewne zrobi to inflacja. Ekipa, która będzie "sprzątać po obecnie rządzących socjalistach" znowu zaciśnie finansowy pasek. Oby nie na szyi.

    Pamiętam taka metodę. Nazywano to wtedy "planem Balcerowicza", a w rzeczywistości był przygotowany (w ciągu jednej nocy!) przez Jeffreya Sachsa, młodego profesora Harvardu, który miał doświadczenie w walce z inflacją w Boliwii.
    I znowu będziemy bali się utraty pracy, albo będziemy marzyć o pracy (jakiejkolwiek), aby utrzymać rodzinę.
    Przerabiałem to prawie 30 lat temu. Ci, którzy przed wejściem planu Balcerowicza zaufali min. Wilczkowi w rządzie Mieczysława Rakowskiego (tak, jeszcze "komunistycznym") i zaciągnęli pożyczki na rozwój swojego gospodarstwa rolnego, po wejściu w życie tego planu momentalnie bankrutowali (stopy procentowe pożyczek urealnione przez Balcerowicza "zarzynały" ich), bo w owym czasie mieliśmy tzw. hiperinflację. Nikt tym ludziom nie pomógł. Wielu z nich popełniło samobójstwo.
    Odnoszę wrażenie, że znowu zmierzamy na tę ekonomiczną rafę.
    Ktoś nas wtedy wykupi sobie w całości na własność.
    Domyślam się kto. Wy pewnie też.
    "Póki co, orkiestra gra." Ci bogaci maja plan awaryjny, ale ci piewcy wspaniałości prezesa i jego partii nie będą mieli żadnej alternatywy. Ich dzieci i wnuki też.
    Obym się mylił.
    Gdy byłem młody, mówiło się przy takiej przepowiedni: "oby się twoje słowa w g..no zamieniło".
    Niech się więc zamienią. Nie chciałbym, aby moje słowa stały się proroctwem.

    Na górę