Kler w Polsce III

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Kler w Polsce III

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 22:10

OWIECZKA I PASTERZ



Strzygąc pasterz owieczkę nad tym się rozwodził,

Jak wiele prac ponosi, żeby jej dogodził.

Że milczała: "Niewdzięczna!" - żwawie ją ofuknie.

Więc rzekła: "Bóg ci zapłać... a z czego te suknie?"

DEWOTKA



Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła

Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.

Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,

Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,

Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.

Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.

DOBROCZYNNOŚĆ



Chwaliła owca wilka, że był dobroczynny;

Lis to słysząc spytał ją: "W czymże tak uczynny?"

"I bardzo - rzecze owca - niewiele on pragnie.

Moderat! Mógł mnie zjeść, zjadł mi tylko jagnię".

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 21:45

jako moher WIERZĘ że wszystko zmyślone by pognębić kler . Oni tak ciężko pracują dla naszego dobra po śmierci a tu tyle pomyj wylewa się na świętobliwych i cnotliwych księży . Ksionc ma dużo dzieci bo nazywamy go łojcem nas wszyćkich wienc ktoś nie dosłyszał , dopowiedział i mamy plotkę . Jcodziennie chodze do kościoła i się modlę do ksiendza , łun taki ładny , dobrotliwy i piknie godo . Gdy roz chciołek dać na msze to wzion wszycko co małem , całom rente ( mam niepełnosprawność umysłowom i stąd renta ) i pytoł cy ni mom wincy . Rodzina mnie później utrzymywała przez mieciąc ale msza była pikno , śpiwoł i klenczoł dobrych pare chwil za tom rente . Ogolnie podoba mi się kościół bo obrazki na ścianach , kadzidło i kropidło i kupa ludzi z którymi znajduję wspólny język ( rozumiemy się ) , z innymi ludzmi nie lubię gadać bo ich nie rozumiem . Pochwalony i allleluja

albo się naj.bałeś albo jesteś trzeżwy ale zdrowo pdlnięty :lol: :lol: :lol: . jakie to szczęście , że ateiści mają takich poje.bów w swoich szeregach :P

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 21:34

jako moher WIERZĘ że wszystko zmyślone by pognębić kler . Oni tak ciężko pracują dla naszego dobra po śmierci a tu tyle pomyj wylewa się na świętobliwych i cnotliwych księży . Ksionc ma dużo dzieci bo nazywamy go łojcem nas wszyćkich wienc ktoś nie dosłyszał , dopowiedział i mamy plotkę . Jcodziennie chodze do kościoła i się modlę do ksiendza , łun taki ładny , dobrotliwy i piknie godo . Gdy roz chciołek dać na msze to wzion wszycko co małem , całom rente ( mam niepełnosprawność umysłowom i stąd renta ) i pytoł cy ni mom wincy . Rodzina mnie później utrzymywała przez mieciąc ale msza była pikno , śpiwoł i klenczoł dobrych pare chwil za tom rente . Ogolnie podoba mi się kościół bo obrazki na ścianach , kadzidło i kropidło i kupa ludzi z którymi znajduję wspólny język ( rozumiemy się ) , z innymi ludzmi nie lubię gadać bo ich nie rozumiem . Pochwalony i allleluja

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 20:55

Nawet znają prywatną rozmowę w kaplicy :P Pewnie nasz forumowy ateista siedział incognito w konfesjonale :panzielony: :panzielony:

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 16:29

:oops:
Ksiądz walczy o córkę. Z biskupem, jej matką i swoim proboszczem

Ania ma 9 lat, a już jest przyczyną "zgorszenia w całej diecezji". Jest córką księdza. Wychowują ją na plebanii i w tajemnicy przed resztą świata: matka-gosposia oraz proboszcz - przyszywany tato.

W sprawie Ani najbardziej rzeczowy był biskup Wacław Depo, obecnie metropolita częstochowski. Jak tylko dziecko się urodziło i wybuchły plotki, wezwał księdza Łukasza na rozmowę do kurii w Zamościu. Zrobili kawę i długo gadali o pogodzie. Potem poszli do kaplicy pomodlić się za udane rozstrzygnięcie.

- Łukasz, czy to twoje dziecko? - spytał biskup
- Moje - odparł ksiądz.
- Chcesz być dalej księdzem czy odchodzisz?
- Chcę!
- Dobra, ale ci powiem, że będziesz miał trudno - powiedział całkiem spokojnie biskup.

Ania ma 9 lat i dopiero teraz ksiądz Łukasz przekonał się, co biskup Depo miał na myśli. Żeby nie było skandalu, dziewczynka wychowuje się na plebanii u księdza Janusza. Matkę dziewczynki, Martę, zatrudnia jako gosposię. Miało być dyskretnie, ale wieś Zawady jest malutka, ludzie plotkują o ich romansie. Do tego ojciec, czyli ksiądz Łukasz, nie radzi sobie z emocjami i szaleje z zazdrości. Podobno w innej parafii rozkochał w sobie jeszcze dwie inne kobiety. Pod zarzutem szerzenia publicznego zgorszenia biskup diecezji zamojskiej zawiesił Łukasza w wykonywaniu obowiązków. Nie ma rodziny, nie ma pracy w parafii. Samotnie rozpacza w domu.

- Życie mi się zaplątało w wielki supeł. Nie wiem, za który sznurek pociągnąć. Jakiego nie chwycę, tym mocniej się supeł zaciska i pogrążam się w kłopotach - wyznaje 34-letni duchowny. - Sporo nagrzeszyłem, ale chcę być księdzem, chcę być ojcem. W diecezji potraktowano mnie gorzej niż kościelnego pedofila - skarży się.

Ksiądz Łukasz mieszka kilkaset metrów od plebanii w Zawadach. To tam jego córka jest rzekomo trzymana przez proboszcza Janusza i matkę Martę. Jak chce zobaczyć dziecko, zakłada dres, czapkę z daszkiem i leci niby pobiegać. Zagląda przez płot, czy jest Ania. Jest? To awantura od razu gotowa.

Marta, matka dziewczynki i była kochanka księdza, relacjonuję scenę: - Przyszedł cały jakiś taki spocony, nakręcony. Zniszczyć nas chciał, wywołać skandal. Nieogolony, brudny, klęczał przy schodach i bełkotał. Ja mu mówię: "Teraz wróciłeś dziecko zobaczyć? Po tylu miesiącach! Wracaj do swojej kochanicy, co z nią masz drugie dziecko, albo do tej studentki z Zamościa". Tak mu powiedziałam! - opowiada matka.

Osobno - ksiądz Łukasz i Marta - opowiadają, że Ania urodziła się z miłości. - No co, poznałam go jako kawalera. Znaliśmy się, bo oboje pochodzimy z Zawad - mówi Marta. - Potrafi czarować i rozmawiać. Zwodził mnie, omotał, aż był seks, no i dziecko - tłumaczy. Poza tym, iż "kawaler" był wikarym w odległej o 70 km parafii, reszta była zwyczajna i nie ma co opowiadać.

Ksiądz Łukasz: - Po zderzeniu ideałów wpojonych w seminarium duchownym z prozą życia w parafii przeżywałem kryzys powołania. Rozejrzałem się w środowisku kościoła i do mnie dotarło, gdzie wylądowałem. Liczyła się tylko władza i pieniądze. Szukałem pocieszenia - mówi zawstydzony.

Biskup diecezji zamojskiej Marian Rojek postanowił zakończyć serię skandali, a regularne odwiedziny u dziecka w parafii nazwał sianiem zgorszenia. "Nie jesteś godny nosić sutanny" - powiedział Łukaszowi i orzekł karę suspensy. Oznacza to zawieszenie duchownego w wykonywaniu obowiązków. Do kiedy? Na pewno ten biskup mu kary nie zdejmie. Po ogłoszeniu biskupiego wyroku Łukasz zerwał z siebie sutannę, rzucił ją na ziemię, podeptał i wyszedł.

To dlatego pytany o sprawę "byłego księdza Łukasza" rzecznik prasowy diecezji zamojsko-lubaczowskiej odpowiada: - Nie ma żadnej sprawy księdza Łukasza. Jest jakiś pan Łukasz i żadnego komentarza z naszej strony nie będzie!

https://wiadomosci.wp.pl/ksiadz-walczy- ... 304533121a

Fałsz, obłuda i zakłamanie kleru katolickiego oraz większości katolików jest powszechnie znane ...
A ty tam byłeś, stałeś pomiędzy nimi i wszystko słyszałeś i widziałeś...

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 14:21

księża kochają dzieci . Czasem swoje , czasem cudze . Walczą o nienarodzone jak lwy by zostały owieczkami , oni ich popasą . Nieistotne czy dziecko urodzi się bez mózgu ( nawet lepiej bo wszystko łyknie i wiarę i fiuta klechy ) i tak jego wychowanie spadnie na barki głupiej matki ale za to na tej bazie jak można kręcić resztkami umysłu moherów , można wmawiać im świetość kościoła i klechy , można wyciągnąć dotacje od państwa ( podatników ) na domy dziecka i inne fundacje . W domach dziecka są zatrudniane wierzące lecz przygłupie siostry- kobiety które uciekły od realiów życia w zakon i pracują jak niewolnice na księży i opasłych biskupów a ci przejmują wszystkie zasługi na siebie . Ich usta pełne nauk o moralności a czyny i czarne jak sukienki

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » wczoraj, o 11:44

Ksiądz walczy o córkę. Z biskupem, jej matką i swoim proboszczem

Ania ma 9 lat, a już jest przyczyną "zgorszenia w całej diecezji". Jest córką księdza. Wychowują ją na plebanii i w tajemnicy przed resztą świata: matka-gosposia oraz proboszcz - przyszywany tato.

W sprawie Ani najbardziej rzeczowy był biskup Wacław Depo, obecnie metropolita częstochowski. Jak tylko dziecko się urodziło i wybuchły plotki, wezwał księdza Łukasza na rozmowę do kurii w Zamościu. Zrobili kawę i długo gadali o pogodzie. Potem poszli do kaplicy pomodlić się za udane rozstrzygnięcie.

- Łukasz, czy to twoje dziecko? - spytał biskup
- Moje - odparł ksiądz.
- Chcesz być dalej księdzem czy odchodzisz?
- Chcę!
- Dobra, ale ci powiem, że będziesz miał trudno - powiedział całkiem spokojnie biskup.

Ania ma 9 lat i dopiero teraz ksiądz Łukasz przekonał się, co biskup Depo miał na myśli. Żeby nie było skandalu, dziewczynka wychowuje się na plebanii u księdza Janusza. Matkę dziewczynki, Martę, zatrudnia jako gosposię. Miało być dyskretnie, ale wieś Zawady jest malutka, ludzie plotkują o ich romansie. Do tego ojciec, czyli ksiądz Łukasz, nie radzi sobie z emocjami i szaleje z zazdrości. Podobno w innej parafii rozkochał w sobie jeszcze dwie inne kobiety. Pod zarzutem szerzenia publicznego zgorszenia biskup diecezji zamojskiej zawiesił Łukasza w wykonywaniu obowiązków. Nie ma rodziny, nie ma pracy w parafii. Samotnie rozpacza w domu.

- Życie mi się zaplątało w wielki supeł. Nie wiem, za który sznurek pociągnąć. Jakiego nie chwycę, tym mocniej się supeł zaciska i pogrążam się w kłopotach - wyznaje 34-letni duchowny. - Sporo nagrzeszyłem, ale chcę być księdzem, chcę być ojcem. W diecezji potraktowano mnie gorzej niż kościelnego pedofila - skarży się.

Ksiądz Łukasz mieszka kilkaset metrów od plebanii w Zawadach. To tam jego córka jest rzekomo trzymana przez proboszcza Janusza i matkę Martę. Jak chce zobaczyć dziecko, zakłada dres, czapkę z daszkiem i leci niby pobiegać. Zagląda przez płot, czy jest Ania. Jest? To awantura od razu gotowa.

Marta, matka dziewczynki i była kochanka księdza, relacjonuję scenę: - Przyszedł cały jakiś taki spocony, nakręcony. Zniszczyć nas chciał, wywołać skandal. Nieogolony, brudny, klęczał przy schodach i bełkotał. Ja mu mówię: "Teraz wróciłeś dziecko zobaczyć? Po tylu miesiącach! Wracaj do swojej kochanicy, co z nią masz drugie dziecko, albo do tej studentki z Zamościa". Tak mu powiedziałam! - opowiada matka.

Osobno - ksiądz Łukasz i Marta - opowiadają, że Ania urodziła się z miłości. - No co, poznałam go jako kawalera. Znaliśmy się, bo oboje pochodzimy z Zawad - mówi Marta. - Potrafi czarować i rozmawiać. Zwodził mnie, omotał, aż był seks, no i dziecko - tłumaczy. Poza tym, iż "kawaler" był wikarym w odległej o 70 km parafii, reszta była zwyczajna i nie ma co opowiadać.

Ksiądz Łukasz: - Po zderzeniu ideałów wpojonych w seminarium duchownym z prozą życia w parafii przeżywałem kryzys powołania. Rozejrzałem się w środowisku kościoła i do mnie dotarło, gdzie wylądowałem. Liczyła się tylko władza i pieniądze. Szukałem pocieszenia - mówi zawstydzony.

Biskup diecezji zamojskiej Marian Rojek postanowił zakończyć serię skandali, a regularne odwiedziny u dziecka w parafii nazwał sianiem zgorszenia. "Nie jesteś godny nosić sutanny" - powiedział Łukaszowi i orzekł karę suspensy. Oznacza to zawieszenie duchownego w wykonywaniu obowiązków. Do kiedy? Na pewno ten biskup mu kary nie zdejmie. Po ogłoszeniu biskupiego wyroku Łukasz zerwał z siebie sutannę, rzucił ją na ziemię, podeptał i wyszedł.

To dlatego pytany o sprawę "byłego księdza Łukasza" rzecznik prasowy diecezji zamojsko-lubaczowskiej odpowiada: - Nie ma żadnej sprawy księdza Łukasza. Jest jakiś pan Łukasz i żadnego komentarza z naszej strony nie będzie!

https://wiadomosci.wp.pl/ksiadz-walczy- ... 304533121a

Fałsz, obłuda i zakłamanie kleru katolickiego oraz większości katolików jest powszechnie znane ...

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 16 kwie 2018, o 09:01

Obrazek

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 22:34

I tu cię zaskoczę: tylko tobie.

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 21:56

I komu jeszcze to powiedziałeś....???? Zmieniam zdanie:dla ciebie nie ma już ratunku!

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 21:53

Dla twojej ciekawości, osobiście nie lubię księży... ale gorąco wierzę w PANA BOGA!!! Lecz się, może nie jest jeszcze zapóźno dla ciebie?
lekarz gdy mu powiedziałem że bóg mnie uzdrowi i modlitwa , wyśmiał mnie ; policjant gdy mu powiedziałem że słyszałem głos z nieba iż muszę zasadzić kopa moherowi zaprowadził do sędziego i tam skazali na karę ; fiskus gdy mu powiedziałem że bóg kazał się dzielić z biednymi a nie z fiskusem ukarał mnie grzywną . Mogę tak pisać cały dzień . Konkluzja : albo boga nie ma albo ty kłamiesz że mi lekarz pomoże .

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 21:37

Dla twojej ciekawości, osobiście nie lubię księży... ale gorąco wierzę w PANA BOGA!!! Lecz się, może nie jest jeszcze zapóźno dla ciebie?

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 21:12

Lecz się chłopie, najlepiej w zakładzie bez klamek! Masz poważny problem! Współczuję.
Problem masz ty, razem z dużą częścią społeczeństwa polskiego, bo ubóstwiacie każdego faceta w sutannie i widzicie w nim Boga na Ziemi, nawet, jeśli dopuszcza się tych obrzydliwych czynności związanych z chorą popędliwością, szczególnie względem dzieci.

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 19:14

Wynika z tego, że nie tylko pedofil ma ze sobą problem?
Po tych wszystkich wpisach, żalach, w których przedstawione są te okropne sytuacje podejrzewam, że pisze to jedna osoba, która została w jakiś sposób pokrzywdzona przez księdza lub też nawet odrzuca przez niego? I z tej nienawiści konfabuluje!
czy w podnóżku klechy , fanatyku kościelnym , człekokształtnym osobniku w którym próżno szukać mózgu a jego cechą dominującą jest WIARA w boskość klechy można spodziewać się logiki ? Rozum mówi że nie bo brak mu mózgu , występuje w nim tylko WIARA a wierzyć można we wszystko ( garbate aniołki , piękne diabły , szklaną kulę , numerologię itd. ) . Ten kleszy podnóżek zarzuca konfabulację , chyba z ambony usłyszał to słowo i go wpisał tu ( nie rozumiejąc znaczenia ale wydało mu się ładne ) , tak jak ładne mu się wydaje darcie mordy w piosence : allelujaaaaaaaaaaa , allelujaaaaaa nie ma we wsi , większego ode mnie h................jaaaaaaaa . Gość pisze o faktach i linkuje dla potwierdzenia ich a ta kupa kleszego gówna pisze o zmyślaniu . Łajno klesze wymyśliło ? ( jak mogło wymyślić bez mózgu ) a raczej powtórzyło co klecha mu wbijał do bębna że ktoś się żali , jest skrzywdzony i tak odreagowuje stres ( więc klecha wbił temu durniowi nad durnie formułkę że taki który o tym mówi - przestępstwach czarnych sukienek , to on jest winny ). Kleszy smród fanatyczny UWIERZYŁ czarnemu dewiantowi , że kto mówi prawdę o złych księżach jest winny . Ty się [***] nadajesz na pokarm dla robaków już ( czas zdychać ) bo człowieka w tobie nie ma tylko głupi WIARA . Nie wchodz tu bo mnie wkur..sz swym istnieniem , że takie gówno moze w ogóle funkcjonować wśród ludzi . Jako katolik , by nie powodować konfliktów , powinieneś dostosować sie do ,, prośby'' .
Lecz się chłopie, najlepiej w zakładzie bez klamek! Masz poważny problem! Współczuję.

Re: Kler w Polsce III

Post autor: Gość » 15 kwie 2018, o 17:18

Wynika z tego, że nie tylko pedofil ma ze sobą problem?
Po tych wszystkich wpisach, żalach, w których przedstawione są te okropne sytuacje podejrzewam, że pisze to jedna osoba, która została w jakiś sposób pokrzywdzona przez księdza lub też nawet odrzuca przez niego? I z tej nienawiści konfabuluje!
czy w podnóżku klechy , fanatyku kościelnym , człekokształtnym osobniku w którym próżno szukać mózgu a jego cechą dominującą jest WIARA w boskość klechy można spodziewać się logiki ? Rozum mówi że nie bo brak mu mózgu , występuje w nim tylko WIARA a wierzyć można we wszystko ( garbate aniołki , piękne diabły , szklaną kulę , numerologię itd. ) . Ten kleszy podnóżek zarzuca konfabulację , chyba z ambony usłyszał to słowo i go wpisał tu ( nie rozumiejąc znaczenia ale wydało mu się ładne ) , tak jak ładne mu się wydaje darcie mordy w piosence : allelujaaaaaaaaaaa , allelujaaaaaa nie ma we wsi , większego ode mnie h................jaaaaaaaa . Gość pisze o faktach i linkuje dla potwierdzenia ich a ta kupa kleszego gówna pisze o zmyślaniu . Łajno klesze wymyśliło ? ( jak mogło wymyślić bez mózgu ) a raczej powtórzyło co klecha mu wbijał do bębna że ktoś się żali , jest skrzywdzony i tak odreagowuje stres ( więc klecha wbił temu durniowi nad durnie formułkę że taki który o tym mówi - przestępstwach czarnych sukienek , to on jest winny ). Kleszy smród fanatyczny UWIERZYŁ czarnemu dewiantowi , że kto mówi prawdę o złych księżach jest winny . Ty się [***] nadajesz na pokarm dla robaków już ( czas zdychać ) bo człowieka w tobie nie ma tylko głupi WIARA . Nie wchodz tu bo mnie wkur..sz swym istnieniem , że takie gówno moze w ogóle funkcjonować wśród ludzi . Jako katolik , by nie powodować konfliktów , powinieneś dostosować sie do ,, prośby'' .

Na górę