Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » dzisiaj, o 09:22

W 2011 roku oskarżono polskich archeologów biorących udział w ekshumacji o łamanie kości w celu zawyżenia liczby ofiar. Gdy i to się nie udało, ponieważ liczby kości stanowią niepodważalny dowód, wymyślono, że na tablicach możemy umieścić tyle nazwisk, ile wynosi liczba ekshumowanych.

To bardzo cyniczne stanowisko Ukraińców de facto całkowicie uniemożliwia umieszczenie na cmentarzu w Ostrówkach nazwisk zamordowanych. – Myślę, że tak naprawdę chodzi jeszcze o coś innego – o politykę. Mam wrażenie, że Ostrówki stały się jakby trochę zakładnikiem; dopóki nie zostanie uroczyście i oficjalnie odsłonięty przy udziale polskich władz na najwyższym szczeblu pomnik w Sahryniu, dopóty będzie blokada Ostrówek. Na pomniku w Sahryniu wyryta jest ogromna liczba nazwisk i każdy może tam pojechać i się z nimi zapoznać. Dlaczego nie można tego zrobić w Ostrówkach?

Nie wiem, to są sprawy polityczne, w które nie wnikam. Mogę tylko wskazać, jakie problemy napotyka upamiętnienie ofiar ludobójstwa na Kresach. Nam chodzi głównie o to, żeby możliwie jak najwięcej szczątków znaleźć, przenieść na cmentarz i pochować po ludzku. Ile znajdziemy, tyle znajdziemy, ale pomnik z nazwiskami wszystkich zamordowanych powinien w Ostrówkach stanąć i liczę, że kiedyś zostanie dokończony.


https://naszdziennik.pl/mysl/171269,now ... skiej.html

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 25 lut 2019, o 12:53

Ukraiński IPN planuje jeszcze w tym roku opracować projekt ustawy o „dekolonizacji” Ukrainy. Zapowiedział to w piątek na konferencji prasowej szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz. Istnieją obawy, że ustawa może zagrozić polskiemu dziedzictwu na Kresach.


https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukr ... a-kresach/

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 25 lut 2019, o 05:34

Według szacunków ze śledztwa IPN w Krakowie zginęło wówczas ok. 850 osób


https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zbliza ... ej/e104plq

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 24 lut 2019, o 13:34

W Wołyniu zginęło 60 tys. Polaków. Udało się odnaleźć ciała 800 z nich, czyli 1,3 procenta i godnie pochować na cmentarzach! Na terenach województwa lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego w ogóle nie były prowadzone ekshumacje, a zginęło tam 70 tys. Polaków! Co gorsza na naszych oczach odchodzą ostatni świadkowie tamtej zbrodni i będzie nam jeszcze trudniej niż obecnie – a proszę mi wierzyć, już jest niemal tragicznie – zlokalizować miejsca, w których znajdują się polskie ofiary ukraińskiego terroru

Read more: http://www.pch24.pl/1944---ukrainskie-p ... z5gS1vlAhC

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 20 lut 2019, o 12:27

"Ukraińcy są inspiracją dla nas wszystkich. Kiedy potrzeba, są bohaterscy. Kiedy indziej - są pragmatyczni i twardo stąpający po ziemi" – napisał wczoraj na Twitterze szef Rady Europejskiej.

"W kontekście barbarzyńskiego zakazu pochówku ofiar UPA i SS Galizien brzmi to jak szyderstwo z cierpień pomordowanych Polaków i ich rodzin. Co za podłość!" – napisał duchowny.

"Inna sprawa, że obecny polski obóz władzy, niewolniczo przywiązany do tzw. "mitu Giedroycia", też ciężko na to pracował, aby ukraińscy oligarchowie i czciciela ludobójców mogli czuć się bezkarni"

https://dorzeczy.pl/kraj/94182/Co-za-po ... Tuska.html


W sumie pragmatyczni. W zamian za odbudowę pomników zbrodniarzy z UPA pozwolą na godne pochowanie ofiar zbrodniarzy z UPA. Widać, że pełó wejdzie głebiej Ukraincom w d...niż PIS wchodził.

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 20 lut 2019, o 12:13

"Ukraińcy są inspiracją dla nas wszystkich. Kiedy potrzeba, są bohaterscy. Kiedy indziej - są pragmatyczni i twardo stąpający po ziemi" – napisał wczoraj na Twitterze szef Rady Europejskiej.

"W kontekście barbarzyńskiego zakazu pochówku ofiar UPA i SS Galizien brzmi to jak szyderstwo z cierpień pomordowanych Polaków i ich rodzin. Co za podłość!" – napisał duchowny.

"Inna sprawa, że obecny polski obóz władzy, niewolniczo przywiązany do tzw. "mitu Giedroycia", też ciężko na to pracował, aby ukraińscy oligarchowie i czciciela ludobójców mogli czuć się bezkarni"

https://dorzeczy.pl/kraj/94182/Co-za-po ... Tuska.html

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 18 sty 2019, o 11:18

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego podjęta na wniosek prezydenta Andrzeja Dudy jest kolejnym skrzywdzeniem rodzin ofiar ludobójstwa na Kresach Wschodnich, a także wszystkich środowisk, które od dziesiątków lat walczą o prawdę i pamięć o tych ofiarach

Trzy lata temu podczas kampanii wyborczej Andrzej Duda obiecywał prawdę i pamięć o pomordowanych. Nie tylko nie dotrzymał tej obietnicy, ale tym swoim ostatnim działaniem sprzeniewierzył się sprawie. Po drugie, w tym roku obchodzimy 75. rocznicę apogeum ludobójstwa, ale tym razem nie na Wołyniu, ale właśnie w Małopolsce Wschodniej, na Lubelszczyźnie. Widać tu kompletny brak wyczucia, wrażliwości Polaków i rodzin pomordowanych, co w bardzo negatywnym świetle stawia tak pana prezydenta, jak i Trybunał Konstytucyjny.



https://kresy.pl/publicystyka/ks-isakow ... awy-o-ipn/

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 18 sty 2019, o 08:30

Jeżeli nie my się o nich upomnimy, to kto ma to zrobić? Ofiary zbrodni wołyńskiej w przytłaczającej większości były włościanami. A więc członkami społeczności najbardziej bezradnej, zupełnie nieprzygotowanej na katastrofę, która miała na nią spaść. Byli ludźmi pozostawionymi samym sobie. Zarówno wtedy, jak i po wojnie, gdy ich cierpienie niespecjalnie interesowało przedstawicieli elit. Co innego Katyń, gdzie ginęli oficerowie rezerwy - lekarze, pisarze, adwokaci, dziennikarze. Co innego Palmiry, gdzie mordowano polityków, działaczy społecznych, żołnierzy konspiracji.

A Wołyń? To przecież jakaś zapomniana przez Boga kraina na odległych kresach, zamieszkana przez zwykłych chłopów. Kto by sobie tym zawracał głowę? My, panowie i panie, musimy przecież robić wielką politykę zgodną z wytycznymi redaktora Giedroycia.

Wiem, że to, co piszę, jest bardzo gorzkie, drażniące polską wrażliwość, ale tak niestety było. Pomordowani Wołyniacy w panteonie polskiej martyrologii stali w dalszym rzędzie. Byli traktowani jak ofiary drugiej kategorii.

Tak jak nie sposób jest oddać w słowach bezmiaru cierpienia, jakie stało się udziałem naszych nieszczęsnych rodaków z Wołynia. Rąbanych siekierami, palonych żywcem, topionych w studniach, nabijanych na pal, rozrywanych końmi i mordowanych na sto innych sposobów przez ukraińskich nacjonalistów. Taki los spotkał kobiety, dzieci, niemowlęta, starców. Wszyscy ci ludzie zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Mimo to od wielu lat spora część naszych elit uznaje, że upamiętnianie ofiar ludobójstwa na Wołyniu jest w złym tonie. Ba, samo używanie słowa ''ludobójstwo'' uważa się za niestosowne.

Dlaczego? Oczywiście dlatego, żeby nie zaszkodzić dialogowi polsko-ukraińskiemu. Żeby przypadkiem nasi ''partnerzy z Kijowa'' się na nas nie pogniewali. Wielokrotnie pisałem i mówiłem, że stanowisko takie jest haniebne. Przypominanie o zagładzie Polaków z Wołynia nie ma bowiem nic wspólnego z ''wytykaniem Ukraińcom ich win'' czy ''jątrzeniem w relacjach Kijów-Warszawa''. Tutaj nawet nie chodzi o ''narodową solidarność'' z pomordowanymi. To po prostu kwestia elementarnej przyzwoitości. Empatii wobec niewinnych ludzkich istot, które przeszły przez niewyobrażalną gehennę.


https://opinie.wp.pl/piotr-zychowicz-o- ... 820677761a

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 12 sty 2019, o 08:24

W ubiegłym roku Biuro Identyfikacji i Poszukiwań Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadziło wiele badań – głównie w Polsce, ale także na terenie Litwy, Białorusi i Gruzji. - Nie mogliśmy i wciąż jeszcze nie możemy pracować na terenie Ukrainy. Nie wydaje mi się, aby w najbliższym czasie ta sytuacja się zmieniła. Zakaz strony ukraińskiej obowiązuje już drugi rok. Ukraina podtrzymuje swój zakaz, a ewentualne jego uchylenie uzależnia od pewnych warunków, których polska strona nie może przyjąć

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artyku ... m7MMNiJjuw

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 6 sty 2019, o 06:33

Prawie wszystkie rodziny mieszkające pojedynczo lub w niewielkich grupach w wioskach ukraińskich znikły bez śladu. Często los taki spotkał całe wsie i kolonie polskie, skąd nie ocalał ani jeden świadek. Jedynie poplecznik zbrodni ludobójstwa może głosić tezę, że „nacjonaliści ukraińscy chcieli tylko zmusić Polaków do opuszczenia terytorium ukraińskiego”. To „zmuszanie do opuszczenia” tych ziem spowodowało, że zarówno Żydzi, jak i około 250 tys. Polaków na tych ziemiach pozostało na zawsze. W większości przypadków nie jest znane miejsce ich wiecznego pozostania, ich wiecznego spoczynku oraz nie jest ono uświęcone krzyżem. Dzieje się tak za sprawą narodu, który deklaruje, że jest chrześcijański. A także za przyzwoleniem hierarchów Cerkwi greckokatolickiej i prawosławnej, może nawet pod ich dyktatem i presją.

Także ci Polacy, którzy ochoczo maszerują w otoczeniu flag czerwono-czarnych oraz wznoszą okrzyki „Herojam sława” powinni wiedzieć o ich „rodowodzie”. Otóż Uchwała II (krakowskiego) Walnego Zjazdu OUN z kwietnia 1940 r. stwierdzała m.in.: „OUN używa swego odrębnego, o kolorze czarnym i czerwonym, sztandaru organizacyjnego. Przywitanie organizacyjne ma formę podniesienia ręki w prawo-skos wyżej czubka głowy. Obowiązujące słowa przywitania – »Sława Ukrainie« – odpowiedź – »Herojam sława«”.

https://www.facebook.com/fundacjawolynp ... __tn__=K-R

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 27 gru 2018, o 06:10

"Bandera zrobił złe rzeczy, ale robił je by chronić swoich ludzi" - Ukraińcy o UPA i Banderze

https://www.youtube.com/watch?v=MYiwhU52Wz0

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 27 gru 2018, o 05:42

Ukraina nie chce należeć do rzymskiej cywilizacji. Zachowuje się jak barbarzyńca w sprawach pamięci historycznej – prof. Żaryn

https://dorzeczy.pl/kraj/46034/Prof-Zar ... skiej.html


„Nie można dialogować ze środowiskami ukraińskimi opowiadającymi de facto, że mordowanie Polaków jest chwałą narodu ukraińskiego. To tak, jakby rozmawiać z gestapo i tymi, którzy by dzisiaj w Niemczech opowiadali, że to, co robili na ziemiach polskich było chwałą narodu niemieckiego” – powiedział prof. Jan Żaryn, senator PiS w programie „Bez Filtra”

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: roch » 25 gru 2018, o 23:11

Wiatrowycz - ukraiński szef tamtejszego IPN-u, kłamca wołyński i zatwardziały wróg Polaków jest niezadowolony z odwołania ambasadora Piekły .

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 25 gru 2018, o 09:24

Jan Piekło i Andrzej Duda (zdj. arch.) /Jacek Turczyk /PAP

Decyzja pana prezydenta RP Andrzeja Dudy o odwołaniu ambasadora Jana Piekły z Kijowa jest ze wszech miar słuszna. Po pierwsze dlatego, że na tak ważnym stanowisku, szczególnie w obecnej, jakże zapalnej sytuacji międzynarodowej, potrzebna jest osoba o dużym doświadczaniu dyplomatycznym, a nie dziennikarz. Przy okazji, pozwolę sobie zadać pytanie byłemu szefowi polskiego MSZ Witoldowi Waszczykowskiemu: Dlaczego pan Jan Piekło, który nie miał ku temu ani odpowiedniego wykształcenia, ani stażu w służbie dyplomatycznej w ogóle został ambasadorem? Czy praca w fundacji amerykańsko-ukraińskiej była wystarczają kwalifikacją do reprezentowania interesów Rzeczypospolitej Polskiej nad Dnieprem i Dniestrem?

Po drugie, ambasador jeszcze przed objęciem swego stanowiska wywołał wielkie kontrowersje, nazywając "epizodem" ludobójstwo setek tysięcy polskich obywateli dokonane przez zbrodniczą Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Co więcej, wyraził zrozumienie dla współczesnego kultu owych formacji na Ukrainie. Cytuję za "Dziennikiem Polskim", któremu udzielił wywiadu: "Nie widzę nic złego w tym, że Ukraina chce uczcić ludzi, którzy walczyli z komunistycznym reżimem. Zdarzył się wtedy epizod bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami, doszło do zbrodni wołyńskiej, ale to tylko część historii UPA, która ma również inne karty". Później było jak w filmach Hitchcocka, najpierw trzęsienie ziemi, a następnie jeszcze gorzej.

Po trzecie, Jan Piekło nie miał odwagi publicznie upomnieć się o odwołanie barbarzyńskiego zakazu pochówku nie tylko ofiar UPA, ale i polskich żołnierzy, którzy polegli za wolność Polski w czasie pierwszej i drugiej wojny światowej, a których kości, wciąż nie pochowane, walają się po lasach i jarach na dawnych Kresach południowo-wschodnich. Nie miał też odwagi, aby także publicznie przeciwstawić się gloryfikacji ludobójców przez władze Ukrainy. Pomimo tego od pani premier Beaty Szydło otrzymywał nagrodę, jedną z najwyższych", w wysokości prawie 40 tys. zł.

Dodam w tym miejscu, że taką odwagę mieli inni ambasadorowie akredytowani w Kijowie. Na przykład ambasador Izraela, który nagłośnił protest Światowego Kongresu Żydów przeciw ogłoszeniu przez Lwowską Radę Obwodową roku 2019 rokiem Stepana Bandery. W proteście tym, rozpowszechnionym przez izraelską dyplomację, czytamy między innymi: "To, że taka postać jak Stepan Bandera - nazistowski kolaborant podczas II wojny światowej, który jest głęboko kontrowersyjny w ukraińskim społeczeństwie i poza nim - będzie upamiętniona w ten sposób, jest głęboko niepokojące".

Z apelem do prezydenta Polski o wycofanie dymisji dla ambasadora Jana Piekły wystąpiła grupa jego znajomych i współpracowników, tak Polaków, jak i Ukraińców, z których wielu nazwało siebie "ekspertami od spraw wschodnich". W grupie tej nie ma ani posłów i senatorów, ani nikogo z organizacji skupiających rodziny ofiar UPA, co już mówi samo za siebie.


Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isak ... gn=firefox

Re: Ukraina - jedyny sąsiad zakazujący ekshumacji pomordowanych Polaków

Post autor: Gość » 25 gru 2018, o 09:17

Przedstawiciel ukraińskiego IPN ostrzegał nawet, że społeczeństwo ukraińskie jest już zniecierpliwione tolerowaniem polskiej samowoli dotyczącej nielegalnie ustawianych krzyży na Wołyniu, w miejscach spalonych polskich wsi. Zasugerował nawet, że w tej sprawie działania mogą podjąć weterani walk w Donbasie po ich powrocie do domów na zachodzie Ukrainy.

– (…) albo obowiązuje wersja, że sprawcami wielu antypolskich incydentów na Ukrainie są tzw. zielone ludziki, czyli Rosjanie albo jesteśmy straszeni wzburzonymi Ukraińcami z Donbasu – dodał szef Biura Upamiętniania IPN.


https://rudy-ogon.livejournal.com/14020801.html

Na górę