Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » wczoraj, o 10:48

Nocą z 21 na 22 lutego 1944 roku:

W miasteczku Ostrów Lubelski pow. Lubartów upowcy z sotni „Jahody” oraz miejscowi chłopi ukraińscy i z sąsiednich wsi Żabcze, Liski, Kościerzyn i innych dokonali rzezi ludności polskiej mordując około 300 Polaków.

We wsi Tuczna pow. Przemyśl banderowcy zamordowali około 40 Polaków, w tym 3-letnią dziewczynkę poćwiartowali siekierą. Zginęli m. in.: Błaszczyszyn Katarzyna l. 30, jej córka Stefania l. 4, Górski Andrzej l. 28, Wojciech l. 16, Marcin l. 35, Anna l. 30, jej córka l. 4, Górski Piotr l. 76, Rozalia l. 28, jej córka l. 4, Górski Marcin l. 24, jego siostra Maria l. 17, Józef l. 32, Katarzyna l. 28, córka Józefa l.7, Michał l. 35, Józef l. 69, Górniak Maria l. 45, Katarzyna l. 12, Grzeszczyszyn Jan l. 45, Iwaków Ignacy l. 72, Mikołaj l. 45, Ostaszewska Wiktoria l. 65, Katarzyna l. 19, Wojciech l. 19, Maria l. 3, Anna l. 28, Anna II l. 35, Władysław l. 16, Słabicki Franciszek l. 29, Wojciech l. 5, Szpak Jan l. 63, Tur Katarzyna l. 63, Władysław l. 16, Winnicki Jan l. 32, Józefa l. 28 (Kubów..., jw.).

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 11 lut 2019, o 05:41

Jedną z bardziej znanych zbrodni UPA popełnionych na terenach Polski pojałtańskiej była tzw. Krwawa Niedziela w Kryłowie. W Niedzielę Palmową 25 marca 1945 roku oddział UPA pod dowództwem Marijana Łukaszewycza „Jahody” (1922-1945) zaatakował wieś Kryłów w powiecie hrubieszowskim.

Celem tej akcji było przede wszystkim ujęcie i zamordowanie Stanisława Basaja „Rysia” (1917-1945) – wówczas majora Milicji Obywatelskiej, wcześniej legendarnego dowódcę partyzanckiego BCh na Zamojszczyźnie, wsławionego obroną mieszkańców tej ziemi przed eksterminacją z rąk okupanta niemieckiego i nacjonalistów ukraińskich.

Stanisław Basaj nie był zwolennikiem sił politycznych tworzących PKWN. Jego akces do MO miał na celu kontynuowanie obrony ziemi hrubieszowskiej przed UPA. Zwłaszcza, że po przejściu frontu Zamojszczyzna stała się obiektem nowej ofensywy UPA. Prędzej czy później musiało dojść i doszło do nieporozumień i konfliktów pomiędzy Basajem a jego przełożonymi z MO i UB, a także z NKWD. Nie układała się również jego współpraca z władzami powiatowymi z ramienia PKWN. Basaj nie palił się do „utrwalania” nowego ustroju. Chciał walczyć z UPA, ale nie ze swoimi dawnymi współtowarzyszami z partyzantki, którzy pozostali w lesie lub byli represjonowani przez NKWD.


http://www.mysl-polska.pl/1814?fbclid=I ... DwiiWWu6Yw

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 10 lut 2019, o 06:16

Miejscowość Rudka słynęła przed II wojną światową z wyjątkowego patriotyzmu mieszkańców, wśród których tylko jedna rodzina była pochodzenia ukraińskiego. W wyniku klęski państwa polskiego we wrześniu 1939 r. Rudka doświadczyła dwóch okupacji: sowieckiej (1939-1941) i niemieckiej (1941-1944). Jednak największy dramat mieszkańcy przeżyli w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów, którzy chcieli oczyścić teren z ludności akcentującej swą polskość.

Do pierwszych mordów doszło pod koniec 1943 r., prawdziwy dramat dokonał się jednak 19 kwietnia 1944 r., kiedy pod osłoną nocy wieś okrążyła sotnia UPA pod dowództwem Iwana Szpontaka ps. „Zalizniak″. Napad na Rudkę był pierwszą akcją sotni sformowanej na przełomie marca i kwietnia 1944 r. w Gorajcu. Upowcy przebrani w niemieckie mundury niemal doszczętnie spalili wieś. Zamordowali 65 osób, w tym siedmioro dzieci. Większość tych, którzy ukryli się w piwnicach swoich domów, spłonęła żywcem lub udusiła się dymem. Niewielkiej grupce Polaków udało się schronić w kościele w Bruśnie Nowym, który znajdował się niedaleko ich zabudowań. Dzięki temu ocaleli, bo upowcy podpalili jedynie plebanię. W Rudce spalono wszystkie domostwa, a wieś przestała istnieć. Pozostali przy życiu mieszkańcy pochowali swych bliskich, następnie zostali zmuszeni do opuszczenia zamieszkiwanych terenów. Dziś po wsi zostały tylko zarośnięte pola, dwa krzyże, kapliczka oraz pomnik w formie głazu i krzyż przy drodze z Chotylubia do Nowego Brusna poświęcone w 60. rocznicę mordu.



Mord w Rudce był początkiem zorganizowanej akcji nacjonalistów OUN-UPA, która miała na celu zmuszenie Polaków zamieszkujących ziemię lubaczowską do wyjazdu za rzekę San. Od tego też czasu napaści i mordy UPA w powiecie lubaczowskim były na porządku dziennym. Wśród miejscowości, które doświadczyły nienawiści UPA, były m.in. Chotylub, Kowalówka, Wólka Krowicka, Dziewięcierz, Radruż, Łówcza, Jędrzejówka, Lipsko, Nowiny Horynieckie czy Wielkie Oczy.

Świadkowie okrucieństwa sprzed 70 lat w Rudce podkreślają, że emocje i pamięć tego, co przeżyli, pozostaną w nich na zawsze. Jednak jak twierdzą, ich intencją nie jest rozdrapywanie ran, zwłaszcza w obliczu obecnych wydarzeń na Ukrainie, ale zbrodnia pozostaje zbrodnią i wymaga przeproszenia ze strony sprawców. Tymczasem żadnego takiego gestu nie widać po drugiej stronie, co sprawia, że do autentycznego pojednania wciąż daleko.

http://www.fronda.pl/blogi/czytanki-daw ... 39006.html

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 9 lut 2019, o 20:08

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo, dzięki któremu po raz pierwszy w wolnej Polsce udało się odnaleźć i zidentyfikować ofiary Ukraińskiej Powstańczej Armii. Sprawa dotyczy zbrodni z końca lipca 1946 r. popełnionej na 14 żołnierzach 28. Pułku Piechoty WP w Jaworniku Ruskim na Podkarpaciu.

Przeprowadzone śledztwo pozwoli chociaż w minimalnej części oddać hołd i należny szacunek bohaterom tamtych dni, którzy oddali swoje młode życie w obronie polskiej ziemi przed atakami ze strony nacjonalistów ukraińskich. Godny ponowny ich pochówek po 70 latach spoczywania w bezimiennej zapomnianej mogile pozwoli także najbliższym na oddanie im należnej czci


Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news- ... gn=firefox

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 19 gru 2018, o 17:36

19 grudnia 1943 roku: We wsi Dąbrówka pow. Biłgoraj Ukraińcy z Niemcami spalili 34 polskie gospodarstwa, zamordowali 9 Polaków a 8 zabrali do więzienia. We wsi Potok Górny pow. Biłgoraj Ukraińcy z SS „Hałyczyna’ oraz policjanci ukraińscy z Tarnogrodu, Biszczy i Księżopola spalili 60 gospodarstw polskich oraz zastrzelili co najmniej 58 Polaków: „19 grudnia 1943 r. oddział UPA z SS Galizien, pozostający na służbie niemieckiej, dowodzony przez Włodzimierza Darmochwała oraz policja ukraińska pod wodzą komendanta powiatowego Iwana Jurkiwa, a także żandarmi z posterunku w Tarnogrodzie spacyfikowali wsie: Potok Górny, Dąbrówkę i Zagródki. /…/ Gdy Ukraińcy przybyli na plebanię, ksiądz odmawiał brewiarz. Oddali strzał w kierunku drzwi kuchennych, po czym aresztowali księdza, pod zarzutem ukrywania bandytów (...). Esesmani domagali się, aby ksiądz wydał im ukrywających się partyzantów oraz Żydów, jak również wskazał, gdzie jest ukryta broń. Ks. Nowosad nie wydał nikogo (bp E. Ilcewicz).

Oprawcy dołączyli księdza do innych aresztowanych osób, które ustawili w szeregu. Ksiądz wyjął wtedy krzyż, który miał przy sobie, pocałował go i podał go do pocałowania pozostałym aresztowanym. Po pewnym czasie Ukraińcy wywołali księdza z szeregu, mówiąc: Pastor z nami! Wypytywali go o partyzantów i o to, kto ukrywa Żydów. Ksiądz nie wydał nikogo”. (W. Muca, Opinia męczeństwa księdza Błażeja Nowosada (1903-1943), Lublin 2001 s. 65 mps, Biblioteka Diecezjalna w Zamościu). „Jeden z mieszkańców Potoku Górnego, który w czasie napadu ukraińskiego ukrywał się wraz z innymi osobami w kościele, tak opisuje dalsze losy ks. Nowosada: „Siedząc w organach, usłyszałem, jak drzwi kościoła się otworzyły i przez szpary w organach zobaczyłem jak czterech Ukraińców z bronią gnało ks. Nowosada na strych kościoła. Szli szybko. Po jakimś czasie usłyszałem strzały na strychu kościoła. Na strychu zastrzelili tych, którzy tam weszli. Strzelili też do Franciszka Rorata, ale tylko go ranili, nie wiedząc o tym. Rorat potem mi opowiadał, jak męczyli ks. Nowosada. Wkładali mu szpilki pod paznokcie, bili, on piszczał i wreszcie go zastrzelili na strychu.

Później widać było skłute ręce ks. Nowosada” (relacja Józefa Knapa, Potok Górny, 6 kwietnia 2001 r. „Mordowali księdza, bijąc go karabinem po głowie, zdzierano mu paznokcie, wyciągano obcęgami żyły, zdarto mu cześć skóry z pleców. Całe ciało miał pokłute ostrym narzędziem, a na końcu z bardzo bliska strzelono mu w tył głowy, roztrzaskując ją. Ksiądz piszczał i krzyczał, gdyż bardzo cierpiał” (relacja Józefa Grelaka, Potok Górny i Wandy Mroczka, Wożuczyn; Muca, s. 67). 20 grudnia tegoż roku ciało zamordowanego ks. Nowosada przeniesiono na plebanię. Józef Grelak tak ten moment wspomina: „Cały tył głowy wydarty od strzału. Miał sińce ponabijane na twarzy i koło uszu. Były to olbrzymie guzy. Na rękach były ślady kłucia ostrym narzędziem, chyba bagnetem, wyrywane żyły” (relacja J. Grelaka, Potok Górny; Muca, s. 68; za: bp Mariusz Leszczyński; w: http://www.niedziela.pl/…/20…/nd/Ks-Bla ... -1903-1943 )

https://www.facebook.com/groups/1204349 ... 159151317/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Jeremiah » 19 gru 2018, o 17:14

Jeszcze pomnik bandytom z UPA w Wehracie odbudować :roll:

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 20 paź 2018, o 23:03

"....Rząd ukraiński jednak nigdy nie będzie mówił głośno o Wołyniu także z innych powodów

1) Musiałby oznajmić swemu, rozbitemu społeczeństwu, z rozregulowanym poczuciem przynależności, że spora część ich kraju przed wojną była Polską, ich dziadowie byli obywatelami Polski. Nie jestem pewien, czy bez czarnej legendy "polskiego Pana" wielu nie chciałoby czuć się potomkami polskich obywateli... Być może nawet zachcieliby żeby tam znów była Polska...

2) Ukraińska niedorozwinięta czerń która zarzynała dzieci, (bo z cierpienia zadawanego niewinnym może radość czuć albo psychopata albo niedorozwinięty), masowo też kradła na gigantyczną skalę, całe wsie znikały z mapy. Dziś byłaby to podstawa do roszczeń. Uczciwe rozliczenie się z historią wymagałoby oznaczenia setek polskich miejscowości, które zniknęły z mapy, oznaczenia memoriałów, cmentarzy itp...."

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 20 paź 2018, o 05:36

Dokonując tych mordów Ukraińcy posunęli się do granic zezwierzęcenia. Oto relacja Władysława Malinowskiego – świadka mordu w kolonii Władysławówka, dokonanego dzień wcześniej (z książki J.Wieliczko-Szarkowej „Wołyń we krwi 1943”):

„Tłum mordujących popadł w szał bestialstwa, w którym ostatnie ofiary były rozszarpywane i ćwiartowane na kawałki (…). Widziałem, jak jeszcze żyjącym ludziom rozpruwano brzuchy, wyciągano rękami wnętrzności, ciągnąc kiszki. Widziałem, jak gwałcili kobiety, potem wbijali je na kołki, jak stawiali żywe kobiety nogami do góry i siekierą rozcinali na dwie połowy (…). Ktoś, kto nie widział tego na własne oczy, nie będzie w stanie w to uwierzyć”.

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 13 paź 2018, o 20:02

Dzięki dobrowolnemu przyznaniu się Petra Chomyna wiadomo już z całą pewnością, że to bojówka SB OUN Iwana Pohoryśkiego dokonała ludobójczego mordu na pasażerach pociągu w dniu 16 czerwca 1944 roku w lesie około 3 km za Bełżcem, w pobliżu wsi Zatyle. Dawni nazistowscy kolaboranci, uczestnicy Holokaustu organizowanego przez nazistów, tworzyli rdzeń bojówki, do której dokooptowano mieszkańców Starego i Nowego Lublińca, Werchraty, Starego Dzikowa oraz innych okolicznych wiosek. Ludobójczy mord miał miejsce w godzinach porannych. Wspomniana wyżej bojówka SB w zmowie z maszynistą parowozu Ukraińcem o nazwisku Zachariasz Procyk ze wsi Żurawne k. Lubyczy Królewskiej zatrzymała pociąg relacji Zamość-Rawa Ruska-Lwów w lesie.

Ofiary były pasażerami pociągu, który z około 50 Polakami oraz nieznaną liczbą Ukraińców i jednym niemieckim żołnierzem wyjechał około godziny 7:00 ze stacji kolejowej w Bełżcu w kierunku Lubyczy Królewskiej. Gdyby pociąg nie zatrzymał się, Iwan Pohoryśkyj wydał rozkaz strzelania z całej posiadanej broni w okna wagonu, aby zabić wszystkich. Po zatrzymaniu pociągu BSB licząca od 20 do 30 nacjonalistów ukraińskich ubranych przeważnie w mundury niemieckie (częściowo w ubrania cywilne, w tym kolejarskie) zaczęła legitymować pasażerów, sprawdzając ich narodowość w kennkartach. Polaków oddzielano od Ukraińców. Polskie kobiety i mężczyzn bito kolbami karabinów. Zabijano kobiety i kilkuletnie dzieci. Ciężarną Polkę przybito bagnetami do ziemi, innej rozpruto brzuch i odrąbano dłoń. Kilkuletniej dziewczynce rozbito głowę. Ofiarom odebrano dokumenty, zegarki, pieniądze, kosztowności.
Jednak paru osobom udało się ujść z życiem, wbrew temu, co wyznał dobrowolnie uczestnik mordu Petro Chomyn w 1993 roku: „Zlikwidowaliśmy wszystkich”. Wolno puszczeni zostali tylko Ukraińcy i znajdujący się wśród pasażerów żołnierz niemiecki (przypieczętowany libacją alkoholową 18. i 27.04.1943 1943 r. w Uhnowie pakt nazistowsko-banderowski o neutralności obowiązywał!). Po dokonaniu egzekucji pociąg odjechał. Pogrzeby odbyły się natychmiast – 19 ofiar zostało pochowanych w Tomaszowie, 27 w Bełżcu, zostało więc zabitych 46 osób – pięć osób ciężko rannych dogorywało później w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim. Jedna kobieta szczupłej budowy ciała ocalała, ponieważ upadło na nią martwe ciało masywnego mężczyzn

http://dziennik.artystyczny-margines.pl ... -w-zatylu/

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 11 paź 2018, o 13:23

1. Do 25 lutego 1944 r. wójtowie gmin mają przeprowadzić spis wszystkich mężczyzn Ukraińców w wieku od 18 do 55 lat, którzy mają być w pogotowiu mobilizacyjnym.
2. Do 28 lutego wszyscy robotnicy fachowcy mają się przeprowadzić z miasta na wieś.
3. Projektuje się napady na miasta w biały dzień, a nie w nocy. W związku z tym ludności ukraińskiej w mieście zostanie wyznaczone miejsce, z którym mają się znaleźć.
4. W związku z sukcesami bolszewików należy przyspieszyć likwidację Polaków, w pień wycinać, czysto polskie wsie palić, we wsiach mieszanych niszczyć tylko ludność polską.

Informacje dalsze wskazują, że nowsze rozkazy U.P.A. określiły już termin ostatecznego wyniszczenia Polaków. Do kwietnia [1944 r.] po San ma się wyrżnąć ludność polską bez reszty.(...)
Uderza (...) dziwnie powściągliwe stanowisko Ukraińców wobec akcji eksterminacyjnej band U.P.A. Polityczne koła ukraińskie zachowują w tej kwestii delikatne milczenie. Wśród ukraińskich sfer inteligentnych w razie zahaczenia o ten temat, dają się słyszeć głosy raczej o tym, że to bandy polskie i żydowskie napadają na wsie ukraińskie i mordują tam ukraińską ludność. (...)
Przed nami w ogniu nasilenia czwarta kampania ukraińsko-polska: Małopolska Wsch[odnia]. (...) Teraz bandy U.P.A. mają rozkazy do generalnej akcji eksterminacyjnej ludności polskiej. Do ostatniego śladu zetrzeć mają wszystko co polskie z naszych wsi i miast! (...)
Tymczasem niewiedzącym dokładnie wyjaśnić trzeba, że w grupach bojowych armii U.P.A. nie ma z pewnością żadnych zagadnień filozoficznych, żadnych problemów moralnych czy etycznych. Tam w ogóle inteligentów jest nader mało. Przywódcami, ba, komendantami wyższych rang są ludzie prości, jeżeli już nie chłopi, najczęściej zwyczajni sobie inteligentni wiejscy, którzy zajmują placówki choćby nawet „pułkowników”. Rzecz nie do uwierzenia w naszych stosunkach i warunkach. (...)

W pewnym momencie opracowania przerażony sytuacją analityk wołał: „Wyrżną nas!”

https://www.salon24.pl/u/65-lat-temu/86 ... la-galicja

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 4 paź 2018, o 13:08

Z początkiem 1944 roku ludobójcy z UPA rozpoczęli m asowe rzezie
polskiej ludności. Nie przebierali w metodach i środkach. Ofiarą padły m.in.
m iejscowości Tarnoszyn, Posadów i Podlodów w pow iecie tomaszowskim
oraz Ostrów i Chlewiska koło Bełżca28.
Ze szczególną zaciekłością napastnicy upowscy likwidowali polskie oddziały
partyzanckie i polską samoobronę. Oddział UPA Mirosława Onyszkewycza
„Oresta” wymordował oddział AK „Krakusy” oraz kilkunastu żołnierzy
rosyjskich z oddziału partyzanckiego spadochroniarzy pomiędzy
m iejscowościam i Dachny a Monastyrem. Wyjątkowo bestialsko rozprawiali
się później też z przedstawicielami władzy polskiej, funkcjonariuszami
milicji i żołnierzami Wojska Polskiego.

https://sbc.org.pl/Content/10582/ludobo ... nskich.pdf

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 4 paź 2018, o 08:28

Procedura urzędowa obejmuje wywiady, w których coraz częściej padają pytania o historię. Między innymi o rzeź wołyńską, działalność UPA, a nawet – o Chmielnickiego. Odpowiedzi mogą zdecydować o prawie pobytu w Polsce.

https://twojahistoria.pl/2018/02/16/wer ... lnickiego/

Brawo

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 24 wrz 2018, o 00:55

W roku 2001 ukazał się album zatytułowany „Cudzoziemcze, idź powiedz Ukrainie - upamiętnienia tragedii Zakerzonia w latach 1944-1947”, wydany przez przemyski oddział Związku Ukraińców w Polsce. We wstępie działacz Związku Ukraińców w Polsce i publicysta tygodnika „Nasze Słowo”, Bohdan Huk, pisze: „Przez dziesiątki lat walki o pomniki, o tożsamość narodową i pamięć historyczną - zwycięsko wyszła strona ukraińska. Siłą miłości do ziem ojczystych wybudowano 137 miejsc pamięci w 108 miejscowościach. Świadczą one i będą świadczyć kolejnym pokoleniom, że na etnicznych, ukraińskich ziemiach Łemkowszczyzny, Bojkowszczyzny, Nadsania, Chełmszczyzny i Podlasia przelano krew za ich niepodległość a ukraińskie pomniki stoją na ukraińskiej ziemi (...) 95 proc. z tych pomników znajduje się na południowo-wschodnich terenach RP”

http://wolyn.org/index.php/publikacje/8 ... gandy.html

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 22 wrz 2018, o 21:43

W 1995 Rada Główna Związku Ukraińców w Polsce złożyła do Sejmu projekt ustawy przyznającym członkom UPA, którzy byli więzieni w czasach stalinowskich, uprawnień kombatanckich. W projekcie ZUwP postulował również, aby państwo polskie wypłaciło odszkodowania ofiarom Akcji Wisła. Nic nie ma natomiast mowy o odszkodowaniach ze strony ukraińskiej dla polskich ofiar ludobójstwa, pomordowanych przez OUN-UPA.

http://www.bibula.com/?p=12245

Re: Rajd śmierci pod Tomaszowem Lubelskim

Post autor: Gość » 7 wrz 2018, o 20:43

„Rozsiane posterunki milicji ukraińskiej po wszystkich wsiach zużyły ten okres na szkolenie wojskowe młodzieży i odpowiednią propagandę. Zbiórki, sypanie mogił, święcenie narzędzi zbrodni w cerkwiach i na mogiłach (popi zawsze brali czynny udział), procesje, zaklęcia, przysięgi itp. był to wstęp do zbrodniczej akcji. Niesamowicie wyglądało święcenie noży przed rzezią, podobne do tańca wojennego Indian. W nocy przy blasku pochodni, obchodzili w koło mogiłę i wkłuwali w nią noże, ślubując w podobny sposób kłuć Polaków

https://polskaniepodlegla.pl/opinie/ite ... a-polakach

Na górę