Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :panzielony:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 16 kwie 2019, o 22:38

Obrazek

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 16 kwie 2019, o 22:32

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 16 kwie 2019, o 22:04

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 15 kwie 2019, o 10:00

"...Teraz zbieramy plon z tego chowania głowy w piasek, z przekonania że jakoś to się załatwi, że społeczeństwo wpadnie w amnezję i nie będzie o zbrodniach na kresach pamiętało. Często studentom mówię: nie ma takiej możliwości. Jeśli zamordowanych Polaków, naszych rodaków, na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było pięciokrotnie więcej niż tych, którzy zginęli z rąk sowieckich w 1940 r., to nie można udawać, że nic się nie stało. Skala ofiar jest bowiem porażająca. Zdaję sobie sprawę, że w Katyniu (Miednoje, Bykowni, Piatichatkach, itd.) zginął kwiat polskiej inteligencji, wielu z nich było ludźmi ustosunkowanymi, posiadającymi wielkie koligacje rodzinne i towarzyskie. Natomiast na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ginęli najczęściej bezimienni chłopi, marnie wykształceni, nawet niepiśmienni, ginęły dzieci i kobiety. Być może niektórym się wydawało, że pies z kulawą nogą się o nich nie upomni! Mylą się! Zwykła, najzwyczajniejsza ludzka przyzwoitość i uczciwość nakazuje nam to robić..."

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 13 kwie 2019, o 21:00

Lekarze przydaliby się tez sternikom naszej – pożal się Bożę! – polityki zagranicznej. Po kolejnym afroncie ze strony wielkiego sojusznika Polski Poroszenki i wyemitowaniu w państwowej telewizji ukraińskiej programu sławiącego Stepana Banderę („za przewodzenie ruchowi, który walczył z polską okupacją”) i „czyn niepodległościowy” UPA, nowy ambasador RP w Kijowie B. Cichocki wystąpił z jak najbardziej słusznym listem protestacyjnym przeciwko gloryfikacji zbrodniarzy. Powtarzam, bardzo dobrze, ale cóż to za sojusznik. Że taki ostry w stosunku do Rosji? A co, jak wygra z nim jednak artysta kabaretowy Zełeński, który już zapowiedział, że chce rozmawiać z Rosją na temat rozwiązania konfliktu?

I tak źle, i tak niedobrze dla Polski. W przypadku zwycięstwa Poroszenki pozostaniemy w sytuacji bezalternatywnej współpracy z człowiekiem popierającym banderowską wizję historii, opierającym się o środowiska neobanderowskie i przez nie popieranym. Z drugiej strony, jeżeli wygra Zełenski i podejmie próby dogadania się z Rosją, będzie to niezgodne ze stanowiskiem Polski, które jest jednoznaczne: żadnych rozmów z Rosją. W obu przypadkach polityka polska może pozostać w ślepej uliczce, do której sama się doprowadziła kategorycznymi i całkowicie nieprzemyślanymi wypowiedziami i działaniami.

http://www.mysl-polska.pl/1871

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 12 kwie 2019, o 06:43

Tak naprawdę nie da się dodać nic ponad to, co zauważył Dmowski, iż niektórzy Polacy bardziej nienawidzą Rosję, niż kochają Polskę, może poza tym, iż rzeczywiście w przyrodzie występują ludzie, którzy już nawet polskość utożsamiają z konfrontacją z państwem rosyjskim. Demokratyczny przesąd, wiara w tzw. prawa człowieka, których łamanie zarzuca się Putinowi, a wreszcie idee, które leżą u podwalin środowiska post-solidarnościowego kontestującego z tych pozycji PRL, to już dodatek do PiS-owskiego wyobrażenia o Polsce jako anty-Rosji i przedmurze Zachodu. To, że Rosja skonfliktowała się akurat z Ukrainą, nie miało tu kluczowego znaczenia, środowisko PiS ulokuje swoje uczucia w każdym narodzie, który ma na pieńku z Putinem. PiS po prostu nadal walczy z bolszewizmem, który dla niego uosabia współczesna Rosja, podczas gdy prawdziwy bolszewizm wbija mu nóż w plecy.

Problem ze środowiskiem, z którym fundamentalnie się różnimy, nie polega na tym, iż akurat chce ono wspierać Ukrainę. Tym problemem jest argumentacja, jaką ono przedstawia na rzecz angażowania się po stronie Kijowa. Jeden z reprezentatywnych dla tej grupy publicystów, Bronisław Wildstein – swoją drogą, zagorzały przeciwnik ONR – motywuje w wywiadzie dla tygodnika „wSieci” konieczność wystąpienia Polski po stronie ukraińskiej czynnikiem moralnym, a jeszcze wcześniej daje się sportretować na okładce „Do Rzeczy” z pomalowanym w barwy ukraińskie policzkiem z podpisem „Jestem Polakiem – pomagam Ukrainie”. Takie uniwersalistyczne rozszerzanie polskości, do którego brakuje już chyba tylko stwierdzenia „jestem Polakiem, więc mam obowiązki ukraińskie”, jest jako żywo imitacją religii, która – gdy mówimy, chociażby o katolicyzmie – rzeczywiście ma wymiar uniwersalny czy też powszechny, jak sama nazwa wskazuje.

http://www.mysl-polska.pl/893

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 6 kwie 2019, o 23:53

Za eta stajał kijowski majdan”, przewodniczacy ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij postanowił sobie odpocząć od „trudów kampanii prezydenckiej” na Ukrainie i poleciał sobie na „wywczasy” do jednego z najdroższych hoteli w Katarze…

https://strana.ua/news/194857-spiker-pa ... atara.html


A tymczasem „dochtór” (Wy)Targalski, „szef” PiSowskiego „think – thanku” d/s Ukrainy, zagorzały obrońca Ukrainy która „ostatkiem sił stawia opór rosyjskiej inwazji”, jedyne „wywczasy” moze spędzić ze swoim kotem na fotelu w swoim mieszkaniu…


https://www.youtube.com/watch?v=MuKUn38oRvY

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 6 kwie 2019, o 09:55

Ostatnie wybory na Ukrainie pokazały kompletne nieprzygotowanie polskich ośrodków analitycznych do odczytania procesów w tym kraju, nie mówiąc już o braku wpływu na kreowanie tam rzeczywistości pod polskie interesy. Kompletnym zaskoczeniem jest wypowiedz szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha, który komentując wybory na Ukrainie używa takiego stwierdzenia jak: „specyfiką demokracji ukraińskiej jest nieprzewidywalność”.

Zaskakuje go wynik i zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego, przyznaje, że na Ukrainie tożsamość tego państwa jest budowana na konflikcie z Rosją. Tylko powyższe stwierdzenia Solocha pokazują zatrważającą kondycję polskiej analityki państwowej. Nie tylko to, że nie przewidziano wyniku, który nie jest różnicą kilku procent a kilkunastu. Należy zadać tu pytanie o to co robią polskie służby specjalne, które nie dostarczyły prawdziwego obrazu sytuacji na Ukrainie. Jeżeli szef BBN-u nie ma takiej wiedzy, jeżeli osoba, która powinna mieć głęboką wiedzę operacyjna na tak ważnym dla Polski kierunku mówi, iż jest zaskoczona wynikami wyborów, to tylko pokazuje miałkość wiedzy o otaczającym nas otoczeniu w tym w obszarze bezpieczeństwa.


https://konserwatyzm.pl/zapalowski-prym ... ategiczny/

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 29 mar 2019, o 19:26

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 29 mar 2019, o 11:54

My, wyszczególnieni pod niniejszym pismem, indywidualne osoby oraz przedstawiciele różnych organizacji i środowisk patriotycznych z regionu przemyskiego, zwracamy się do władz miasta Przemyśla o poważne rozpatrzenie sensu dalszej współpracy z władzami miasta Lwowa. Współpraca ta na zasadzie miast partnerskich, obecnie przynosi nam tylko wstyd i hańbę. Uważamy że ewentualne dalsze partnerstwo jest możliwe ale pod warunkiem zmiany wrogiego, cynicznego postępowania władz miasta Lwowa w stosunku do mieszkających tam Polaków oraz zaprzestania gloryfikacji zbrodniarzy-morderców z OUN-UPA.

https://wpolityce.pl/polityka/427780-ap ... zami-lwowa

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 26 mar 2019, o 14:24

OUN-UPA i ich rodziny z dniem dzisiejszym 26.03.2019 uznano za WOJSKOWYCH. Mordercy uprzywilejowani i chronieni przez rząd i prawo Ukrainy :roll:

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 26 mar 2019, o 12:30

W jednym z nich na temat Myrona Sycza, posła na Sejm z ramienia PO, a obecnie wicemarszałka woj. warmińsko-mazurskiego, w jednej z wersji tekstu napisano o nim „syn banderowca, członka UPA, zabójcy Polaków na Ukrainie”. Szczerba uważa, że są to przejawy „chuligaństwa”, „sabotażu”, dokonywanego m.in. przez „osoby kierujące się czystą nienawiścią”. Uważa też, że pokazuje to, iż „wrogość, a czasem nawet nienawiść do innych osób jest głęboko zakorzeniona w polskim społeczeństwie”.

https://kresy.pl/wydarzenia/nasze-slowo ... kraincach/


Poseł PO Miron Sycz wyznaje: "Nie byłem chowany w miłości do Polaków." I nie waha się zrównać AK z bandami UPA

Nie mogłem zrozumieć, czemu pan Miron Sycz brnie w swojej głupocie i idiotycznym uporze w ocenie lat wojennych, a także czynów ojca działającego w sotni UPA która 17 kwietnia 1945 roku wymordowała praktycznie całą miejscowość w rejonie Jarosławia skąd pochodzę. Była to największa zbrodnia popełniona przez UPA na terenie Polski.

https://wpolityce.pl/polityka/161923-po ... andami-upa

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 14 mar 2019, o 13:57

Celowo nie uczy się prawdziwej historii. Zdaniem Ukraińców, Lwów wybudował Bohdan Chmielnicki i przez cały czas Lwów był ukraiński, tylko okupowany w latach 1918-39 przez Polaków. Nie chcą dopuścić, żeby dziecko, które uczy się w szkole wiedziało coś o prawdziwej historii Polski, o tym np. co to jest Cmentarz Orląt, kto tam jest pochowany – mówi Polka pochodząca ze Lwowa, Ewelina Podgórna.

https://kresy.pl/wydarzenia/polka-ze-lw ... ana-video/

Re: Apel o zerwanie współpracy z tymi ukraińskimi miastami, w których promuje się banderyzm

Post autor: Gość » 9 mar 2019, o 07:55

PiS ma jeszcze jeden kłopot – to polityka historyczna realizowana wg założeń partii rządzącej przez IPN. Skoro UPA znajduje się w „Atlasie podziemia niepodległościowego”, skoro skazani na śmierć banderowcy znajdują się w materiałach IPN jako ofiary stalinizmu, jeżeli powojenna Polska jest uważana za okupację sowiecką, a nadto, ukraińscy nacjonaliści znajdowali się pod płaszczykiem służb wywiadowczych USA, co przekładało się na konkretne wsparcie finansowe i działalność szpiegowską przez 50 lat po wojnie, skoro szpiegowanie na rzecz USA przeciwko okupacji sowieckiej (PRL) stawiane jest za wzorzec patriotyzmu we współczesnej Polsce, a USA to nasze światło mądrości na tym świecie, to pozostaje nam w zasadzie tylko stanąć ramię przy ramieniu z banderowcami…

http://www.mysl-polska.pl/1159

Krwawy dramat, jaki w latach '42 – '45 rozgrywał się na południowo-wschodnich obszarach RP, zaowocował jeszcze czymś innym, sprzecznym z wizją przeszłości, którą chcemy pamiętać. Chodzi o współdziałanie Polaków z partyzantką radziecką i o rolę, jaką wówczas lokalnie ta partyzantka odegrała.
Dla wołyńskich Polaków bowiem, otoczonych nienawidzącym ich ukraińskim morzem, ta partyzantka (podobnie jak dla Żydów na wielkich obszarach wschodnioeuropejskich „skrwawionych ziem”) często bywała jedyną deską ratunku. Stąd niemały na tych terenach udział Polaków w jej szeregach. Stąd istnienie na owych obszarach całych złożonych z naszych rodaków partyzanckich oddziałów radzieckich (Brygada „Grunwald”, Zgrupowanie „Jeszcze Polska nie zginęła” i inne, mniejsze). Stąd pomoc, udzielona w wielu wypadkach polskim wioskom przez radzieckie oddziały, będące na Wołyniu w zasadzie jedyną przeciwwagą dla partyzantki upowskiej (partyzantka polska była wielokrotnie słabsza, choćby z racji faktu, że Polacy byli na tym terenie niewielką mniejszością; Niemcy zaś najczęściej ograniczali się do okupowania węzłów komunikacyjnych).

https://www.salon24.pl/u/p-skwiecinski/ ... -pamietamy


Tego nie darują. Jak można było skorzystać z radzieckiej pomocy. Powinien nie przeżyć żaden świadek i dziś żylibyśmy w spokoju i radości z braćmi ukraincami :evil: Ok. 15 tys. Polaków przeżyło w Przebrażu dzieki współpracy z radzieckim oddziałem Prokopiuka. Straszne. Polacy nie wiedzieli , że kiedyś Putin dokona agresji na ukrainę :roll:

Na górę